Miasto nie zmieniło znaków, straż miejska wstrzymała zakładanie blokad. Nie ma jednak bezkarności za parkowanie na postoju taxi
19:07 04-03-2023 | Autor: redakcja
Problem związany z parkowaniem na postojach dla taksówek znany jest od dawna. Szczególnie nasilony jest on w centrum Lublina, gdzie znalezienie wolnego miejsca parkingowego często stanowi spore wyzwanie. Nie brakuje kierowców, którzy decydują się zostawić auto tam, gdzie parkować nie można, w tym właśnie na miejscach przeznaczonych dla pojazdów z logiem taxi.
To z kolei utrudnia pracę osobom zajmującym się przewozami pasażerów. Widząc zastawione postoje bardzo często powiadamiają oni o wszystkim straż miejską, ta zaś zakłada na koła tzw. szczęki, po czym odpowiednio rozlicza kierowców. Ich tłumaczenia są różne, jedni wyjaśniają, że nie widzieli znaku, kolejni, iż stanęli tylko na chwilę, inni zaś wskazują, że przecież znak jest przekreślony, więc zaparkowali za postojem.
Zgodnie z logiką, tak można rozumieć oznakowanie postojów dla taksówek. Jednak w tym przypadku przekreślony znak „TAXI” oznacza tak naprawdę początek postoju. Taki sposób oznakowania związany jest z zasadami, jakie przed laty obowiązywały w taksówkach. Kiedy nie było jeszcze możliwości zamawiania taksówek przez telefon czy aplikację trzeba było udać się na postój. Wsiadało się w taksówkę, która stała pierwsza, właśnie przy znaku oznaczającym początek postoju.
Z uwagi na fakt, iż czasy się zmieniły, a dla wielu kierowców oznakowanie to jest nielogiczne i nieintuicyjne, do tego mylące, Ministerstwo Infrastruktury postanowiło zmienić przepisy. 6 grudnia 2022 roku weszła w życie nowelizacja przepisów, zgodnie z którymi znaki powinny zostać zamienione. Tym samym przekreślony znak „TAXI” ma oznaczać koniec postoju zgodnie z kierunkiem jazdy pojazdów.
Choć nowe przepisy obowiązują już blisko trzy miesiące, na terenie Lublina wciąż postoje oznakowane są po staremu. To sprawiło, że strażnicy miejscy przestali zakładać blokady na pojazdy parkujące w tych miejscach. Jak nam wyjaśnia Robert Gogola z lubelskiej Straży Miejskiej na początku lutego skierowane zostało pismo do Zarządu Dróg i Mostów przypominające o zmianach w przepisach oraz wskazujące, że należy jak najszybciej dokonać zmian w oznakowaniu. Obecnie strażnicy miejscy prowadzą działania informujące kierowców, że parkowanie na postojach dla taksówek jest niedozwolone.
– Działania w tym zakresie będziemy sukcesywnie realizować. W najbliższym czasie zaplanowano przegląd oznakowania na terenie miasta, a następnie zostaną przygotowane stosowne projekty zmian organizacji ruchu. W pierwszej kolejności zmiana oznakowania na postojach taxi obejmie Śródmieście, a następnie kolejne rejony. Zakładamy, że prace w terenie będą mogłyby być realizowane w okresie wiosennym – mówi nam Justyna Góźdź z lubelskiego ratusza.
Niedostosowane do obowiązujących przepisów oznakowanie w praktyce oznacza dla kierowców, że nie mogą oni odpowiadać za popełnienie danego wykroczenia, w tym przypadku zaparkowanie w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Tu jednak okazuje się, że w tym przypadku nie ma jednak bezkarności. Wszystko dlatego, że w nowelizacji znalazł się zapis, dzięki któremu, jak wskazują prawnicy, przepisy można dwojako interpretować.
Ustawodawca określił, iż znaki drogowe niespełniające warunków rozporządzenia mogą pozostać w organizacji ruchu na drogach do czasu ich eksploatacyjnego zużycia. Wynika z tego, że oznakowanie postoju taksówek niezgodnie z prawem jest dopuszczalne do czasu, kiedy znaki np. wyblakną czy zardzewieją i wówczas przy ich wymianie dopiero należy miejsce to oznakować prawidłowo.
(fot. lublin112)
Znaki niespełniające warunków mogą pozostawać w organizacji ruchu? Co za głupi przepis ustawodawca wprowadził. Tylko w krajach UE mogą takie paradoksy istnieć.
Nie UE tylko w Wolsce.
Co to jest Wolska? Masz problem z pisownią? Ja bym w ogóle nie zmieniał znakow, bo każdy zdjacy prawo jazdy powinien wiedzieć gdzie zaczyna a gdzie kończy się postój jeżeli są dwa znaki. Znają przepisy najnowsze o których ja pierwszy raz słyszę, a nie znają przepisów z których zdawali egzamin? Zwykła wymówka. Auto na parking i 1000zł kary za złe parkowanie.
Co to jest „wolska”? Chodzi o ulicę?
Jak zwykle bubel prawny. Jeśli został wprowadzony przepis, to on obiwiązuje. Zarząd dróg ma obowiązek wymienić znaki. Na dobrą sprawę, tu nie ma mowy o kopaniu dziur i wstawianiu nowych znaków. Trzeba tylko tabliczki zamienić miejscami. Sprawna brygada zdim zrobi to w całym mieście w max 2 dni.
odkręcić z jednego słupka znak i przykręcić do drugiego oddalonego o 30m. Zrobię to w 5minut
Nie no… tak to nie…
Potrzeba nowego planu organizacji ruchu, opinii policji jak to wpłynie na bezpieczeństwo. Przetarg na zmianę oznakowania. To nie takie proste. Masa ludzi musi na tym zarobić. A właściwe to na podatniku.
Sami taksówkarze by to zrobili za darmo przy odrobinie dobrej woli urzędników. Tylko na tym przestawianiu znaków musi zarobić armia urzędasów Żuka.
Nie przepadam z żukiem .
Przecież on otym nawet niewie.
To w końcu jakie znaki i jak obowiązują? I jak kierowca ma ja rozróżniać czy są stare czy nowe? Po wyglądzie? Kolejne chore przepisy pisowskiej zgrai.***** ***
Przecież stare znaki mogą niszczeć latami!!!
Kierowcy powinni myśleć i patrzeć się na znaki to by zauważyli dwa znaki i domyslili się, że pomiędzy jest postój taksówek. Nie widziałem jeszcze postoju tak długiego aby nie było widać końca. Myślenie nie boli – wyłącz tvn
Zgodnie z przepisami nie musi stać drugi znak.
zarządzanie drogami w Lublinie jest na najwyższym poziomie.
każdy kto jeździ, może potwierdzić.
😉
Cyt. „Zakładamy, że prace w terenie będą mogłyby być realizowane w okresie wiosennym – mówi nam Justyna Góźdź z lubelskiego ratusza.”
Dziwne te nasze prawo coś co jest zabronione może służyć do wystawienia mandatu a jak ktoś zdał prawko w latach 90-tych to może go przepisy obejmują z tamtych lat czyli pieszy nie miał by przed nim pierwszeństwa tak samo strefa ruchu by go nie dotyczyła gdyż nie było takiego znaku
„Widząc zastawione postoje bardzo często powiadamiają oni o wszystkim straż miejską, ta zaś zakłada na koła tzw. szczęki”
Tak działa straż miejska, gapa wraca do zaparkowanego auta i zamiast odjechać dalej blokuje miejsce bo czeka do godziny na straż miejską aby ta łaskawie zdjęła blokadę i wypisała stosowny druczek, nie wystarczy zwykły mandat za wycieraczką i foto ??
A jak zaparkował ktoś kradzionym samochodem ?
Zaorać to miasto buraków posiać.