Mercedes uderzył w drzewo, staranował też kapliczkę i przystanek. Silnik spadł kilkadziesiąt metrów dalej (zdjęcia)
14:41 16-04-2021 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek około godziny 12 w miejscowości Horodyszcze w gminie Chełm. Na lokalnej drodze, równoległej do drogi wojewódzkiej nr 812 Chełm – Włodawa samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący mercedesem mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzone auto wypadło z drogi, uderzyło w drzewo, po czym staranowało kapliczkę i przystanek autobusowy. Siła uderzenia była tak wielka, że przednia część pojazdu wraz z silnikiem została wyrwana i spadła kilkadziesiąt metrów dalej.
Jak nam wyjaśniała kom. Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, mercedesem kierował 33-letni mieszkaniec gminy Chełm. Z licznymi obrażeniami ciała został on przetransportowany do szpitala. Z uwagi na jego stan nie było możliwości przebadania go na zawartość alkoholu w organizmie. Jednak pobrano od niego krew do badań.
Świadkowie wyjaśniali, że mężczyzna jechał przez miejscowość z bardzo dużą prędkością. Obecnie na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.


(fot. nadesłane)
Kolejny rowerek na plastikowych kółkach spowodował zagrożenie.
Wieśniakom położyć równy asfalt to jak dać pistolet dziecku. Poniżej setki to niemal postój. Nawet „postój w miejscu”.
Taaa… najpierw płaczą, że doły i wyboje, „żądają, bo im sie należy” remontu drogi, a kiedy już ją mają to zachodzi konieczność instalacji progów zwalniających i radarów bo za szybko sobie pozwalają… 😆
tam są dwa progi zwalniające
zapier…po wsi to norma
Dlatego wieśniacy powinni jeżdzić furmanką a nie mercedesami się rozbijać. Dobrze że nikogo nie potrącił. 15 letnie opony chyba nie dały rady.. Albo jakoś tak.
Moim zdaniem, nieodpowiednie ogumienie powinno być karane tak jak jazda po pijanemu. Zdaje się, że ubezpieczalnie dobrze o tym wiedzą i sprawdzają na oględzinach, a potem Janusz jeden z drugim zdziwiony.
Niestety, współcześni wieśniacy nie mają już okazji poćwiczyć na furmance i przekonać się czym grozi jazda z nadmierna prędkością.
Kretyn franio wielki komentator a jedyne czym jezdzil to taczka?
I to na kapciu?
Pies tam, pies drzewo, przystanek i sam samochód, ale żeby zamach na „świętą” kapliczkę czynić, toż to grzech śmiertelny i aż dziw bierze, że śmiercią nie został ukarany sprawca bezeceństwa.
Świstu, gwizdu i S-klasa poszła wpi…..
za kapliczkę pójdzie siedzieć !!!!
Przecież chodziło o likwidację kapliczki a wypdaek to tylko przykrywka.
Trzeżwy lub nie naćpany to on raczej nie był, ale i tak ubezpieczyciel zrobi regresik bo on leciał nie jechał. czereśniak ma pozamiatane
Słabe te mercedesy teraz robią.