06/06/2026
690 680 960

Matka 10-latka usłyszała zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Kobieta przyznała się do uduszenia dziecka kołdrą

Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 38-latka, która przyznała się do uduszenia własnego dziecka. Komunikat w tej sprawie w poniedziałek rano wydała Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

W miniony piątek około godziny 14 policjanci otrzymali zgłoszenie o ujawnieniu zwłok dziecka w hostelu przy ul. Orlej w Lublinie. Ciało 10-latka znajdowało się w jednym z pokoi. Leżało na łóżku przykryte kołdrą.

Przeprowadzone na miejscu oględziny wstępnie wykazały, że dziecko mogło stracić życie w wyniku czynu przestępczego. Najprawdopodobniej zostało uduszone. Przez wiele godzin na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Technicy zabezpieczyli wszystkie ślady, przesłuchane zostały również osoby, które przebywały w budynku.

Szybko ustalono i zatrzymano ojca 10-latka. Został on przesłuchany, jednak okazało się, że nie ma on ze sprawą nic wspólnego. O tym, że nie było go w hostelu potwierdzają m.in. zeznania świadków, jak też zabezpieczone nagrania z kamer monitoringu.

Ze wstępnych ustaleń wynikało, że ostatnią osobą, która miała kontakt z chłopcem, była jego matka 38-letnia mieszkanka powiatu lubelskiego. W sobotę przed południem kobieta została zatrzymana. Wczoraj kobietę doprowadzono do prokuratury gdzie usłyszała prokuratorski zarzut.

– W dniu 1 grudnia 2019 r. do Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Lublinie została doprowadzona Monika S. (l. 38), której został przedstawiony zarzut o to, że w dniu 29 listopada 2019 roku w Lublinie woj. lubelskiego, w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia małoletniego syna, działając ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, nakrywając kołdrą jego ciało wraz z głową, unieruchomiła je przytrzymując własnym ciałem i w ten sposób doprowadziła do uduszenia pokrzywdzonego – informuje Agnieszka Kępka Prokurator Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Kobieta w trakcie przesłuchania 38-latka przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia, których treści prokuratura nie ujawnia, ze względu na dobro postępowania. Po przesłuchaniu prokurator skierował wniosek o zastosowanie wobec podejrzanej środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, zaś Sąd przychylił się do tego wniosku. Monice S. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. W śledztwie nadal prowadzone są intensywne czynności dowodowe.

(fot. Policja Lublin)

33 komentarze

  1. Ocena: 0

    Ktoś pod poprzednim artykułem pisał, że ta kobieta zdefraudowała jakiś czas temu 200 tys. W związku z tym pytanie, dlaczego nie siedzi w więzieniu? Może gdyby siedziała, tragedii dało się zapobiec. Ciekaw też jestem jaka to „motywacja zasługująca na szczególne potępienie”, bo nie jestem w stanie sobie wyobrazić żadnego powodu aby zabić własne 10-letnie dziecko. Niemowlę – rozumiem – depresja, jakaś trauma poporodowa, trudna sytuacja materialna. Nie jest to w żaden sposób usprawiedliwione, ale da się zrozumieć z psychologicznego i biologicznego punktu widzenia. Ale 10-latka?

    • Ocena: 0

      Zapewne zemsta na ojcu dziecka.

      • Katoliczka miłosierdzia przekręcała kasę owieczek w komitywie z czarnymi z Waty kanu dlatego nie siedział… A na Owsiaka krzyczą… Według przysłowia „najgłośniej „łapać złodzieja” krzyczy złodziej”…. Dalej hodujcie „pedofilstwo”, patologię i dzieciobójców tej sekty…!
        Teraz jak ktoś już wspomniał sprawa trochę przycichnie, z dziecka zrobią opętanie lub z dzieciobójczyni chwilowo niepoczytalną, trafi do psychiatryka, wyspowiada się, odbębni pokutę, 500 na ojDyra.. i za 5 lat będzie w pierwszej ławce się modlić.. Tfu..!

    • Ocena: 0

      Ona pójdzie do więzienia za zdefraudowanie kasy a dziecko zostało by z ojcem, dziadkami lub kimś kogo ona nie lubi. To na złość udusiła. To nie była szybka śmierć, dziecko walczyło, miało świadomość i długo i powoli się dusiło. Potwór a nie kobieta.

  2. Motywacją może być zemsta na ojcu dziecka….

  3. Ocena: 0

    Niejaka Monika S., będąc prezesem Bractwa im. Św. Alberta dokonała nadużyć na kwotę 220 tys. złotych. No ale tamta została pod koniec 2018 roku tymczasowo aresztowana.

  4. Ocena: 0

    dlatego nie siedziała bo poręczył za nią prezydent.

  5. Straszne po prostu straszne. Nigdy takie coś nie powinno być matką!!!!! Szkoda dziecka

  6. Suka to obraza zwierząt, nie słyszałem o takim przypadku. Słownik Języka Polskiego nie przewidział takich określeń.

  7. Ocena: 0

    A któraś pisała pod poprzednim art. że niemożliwe bo taka dobra, samarytanka była. ***.
    Szkoda dzieciaka R.I.P.

  8. Jeżeli to zabójstwo to była zemsta na mężu. To ta ******! Do śmierci nie powinna wyjść z kryminału!

  9. Dlaczego kobieta (prezes zarządu Brata Alberta) która zdefraudowała 220 tys. PLN wyszła z aresztu ? Poza tym skarbniczka 15 tys. PLN, a księgowa kolejne 15 tys. PLN.

  10. Nie siedziała, bo się wyspowiadala! Ta pani naprawdę jest bardzo przykładną katoliczką .Kółka różańcowe i inne tego typu prowadziła.A tak z pasji między czasie okradła I mordowała. A co tam.

    • Ocena: 0

      nie szczuj na katolików ta pani to lewaczka

      • Ocena: 0

        Nikt nie szczuje na katolików. Ta pani nie była lewaczką! Była bardzo pobożna Na pary bez ślubu Pakuła. Każdy miejscowy o tym wie!.