Mateusz Morawiecki: „Właśnie zrobiliśmy kolejny krok w wojnie z przestępcami drogowymi”
12:18 28-07-2021 | Autor: redakcja
– Rząd przyjął projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym, który zakłada radykalne zaostrzenie kar, podniesienie mandatów i grzywien dla piratów drogowych. Ten projekt jest naszą bronią w walce o bezpieczeństwo i życie Polaków. Jesteśmy tu bezkompromisowi: każdy kto wsiądzie za kółko pod wpływem alkoholu lub będzie rażąco przekraczał przepisy drogowe musi się liczyć z bardzo poważnymi konsekwencjami – poinformował w środę premier Mateusz Morawiecki.
Jednocześnie dodał, że rząd jest po stronie niewinnych ofiar i ich rodzin, a nie po stronie tych, którzy z głupoty lub dla zabawy łamią innym życie.
– Żeby zmiany były skuteczniejsze wprowadzamy mechanizm powiązania wysokości stawek ubezpieczeń komunikacyjnych z liczbą punktów karnych i rodzajem popełnianych wykroczeń. Statystki drogowe nie kłamią, wciąż na naszych drogach ginie zbyt dużo osób, a każdego dnia przybywa rannych. Wypadki drogowe to wiele tragedii rodzinnych, ale i koszty dla gospodarki – dodał premier.
Straty dla budżetu państwa z powodu wypadków drogowych to ponad 56 miliardów złotych rocznie, a w 2018 roku aż 2,7 proc. polskiego PKB. To ogromne sumy, jak przekazał szef rządu, środki te można przeznaczyć na poprawę życia Polaków.
Zmiany, które mają być wprowadzone w kodeksie drogowym:
– maksymalna wysokość grzywny zostanie podniesiona z 5 tys. zł do 30 tys. zł. Dotyczyć będzie wykroczeń drogowych. W postępowaniu mandatowym maksymalna wysokość grzywny zwiększona zostanie do 3,5 tys. zł,
– maksymalny mandat karny będzie kosztował 5 tys. zł, a nie jak dotąd 500 zł. W przypadku recydywy mandat będzie wynosił od 3 tys. zł do 5 tys. zł,
– kara grzywny w wysokości nie mniejszej niż 1,5 tys. zł w przypadku uszkodzenia mienia przez sprawcę wykroczenia lub spowodowania naruszenia ciała poszkodowanego lub rozstroju zdrowia, których leczenie trwa nie dłużej niż 7 dni,
– dochody z grzywien nie będą zasilać budżetu, ale w całości będą trafiać do Krajowego Funduszu Drogowego,
– zaostrzenie kar dla pijanych kierowców, m.in. obowiązek wypłaty renty przez sprawce przestępstwa umyślnego ze skutkiem śmiertelnym,
– prowadzenie pojazdu mechanicznego po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka będzie podlegało karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 2,5 tyś zł.
– w przypadku prowadzenia pojazdu innego niż mechaniczny sprawca będzie podlegał karze aresztu albo karze grzywny nie niższej niż 1 tyś zł,
– zmiana w systemie punktów karnych – punkty będą kasowane dopiero po upływie 2 lat, a nie po roku jak obecnie,
– za naruszenie przepisów ruchu drogowego kierowca będzie mógł dostać nawet 15 punktów karnych,
– uzależniono wysokość składki OC od liczby punktów karnych,
– niższe stawki OC dla jeżdżących bezpiecznie,
– wprowadzenie instytucji czasowego niedopuszczenia do ruchu pojazdu, jeśli kierowała nim osoba nie posiadająca wymaganego uprawnienia,
– utrata prawa jazdy na 3 miesiące za fałszowanie wskazań tachografu,
– za objeżdżanie, omijanie opuszczonych zapór lub półzapór, wjeżdżanie lub wchodzenie na przejazd kolejowy, jeśli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie ich nie zostało zakończone oraz wjeżdżanie na przejazd kolejowy, jeśli po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy, będzie grozić minimalna grzywna w wysokości 2 tys. zł,
– prowadzenie pojazdu bez wymaganego uprawnienia będzie skutkowało karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny od 1 tys. zł. Jeśli sprawca ww. wykroczenia w ciągu 2 lat popełni takie wykroczenie ponownie, to kara grzywny wyniesie nie mniej niż 2 tys. zł.
Zgodnie z policyjnymi danymi w 2020 roku zgłoszono 23 540 wypadków drogowych mających miejsce na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu, w wyniku których 2 491 osób poniosło śmierć, a ranne zostały 26 463 osoby, w tym 8 805 ciężko. Co istotne, niemalże 90 proc. z nich wydarzyło się z winy kierujących. W 2020 roku z winy pijanych kierowców doszło do 1 656 wypadków, w których zginęło 216 osób, a rannych zostało 1 847 osób. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, sprawcy pod działaniem alkoholu stanowili 7,9 proc.
Z badań postaw i opinii społeczeństwa względem bezpieczeństwa ruchu drogowego, przeprowadzonych na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w 2018 r. wynika, że aż 82 proc. badanych opowiada się za stosowaniem surowszych kar za przekraczanie prędkości. Z kolei aż 89 proc. osób opowiada się za stosowaniem surowszych kar za nieprawidłowe zachowania kierowców wobec pieszych.








(fot. lublin112.pl, grafiki KPRM)
Dobra dobra, sam mówiłes że za miskę ryżu mamy zapier… Teraz nie mów że Ci zależy na naszym bezpieczeństwie, szukasz kasy i tyle.
Jeżeli ktoś chce się dzielić swoją kasą płacąc mandaty – to co Ci do tego. Wolny wybór. Płacisz, albo nie. Nikt nikomu nie karze łamać przepisów.
2,5mln kierowców ma na koncie punkty karne. Oznacza to, że pozostałe kilkanaście milionów kierowców nie dostało mandatu, co najmniej przez ostatni rok.
Więc czego Wy się obawiacie? Przy tej dziczy na drogach, tylko 2,5mln dostało mandat, więc jeżeli się uspokoi, to liczba zamandatowanych kieorwców powinna zejść poniżej miliona.
Pozostałe 15mln nie zapłaci ani złotówki mandatu.
Czy Wy boicie się, że wam samochód zabiorą za kierowanie po pijaku? Wybaczcie. Ale nie będą Wam tego współczuł.
Uderz w stół, a… pijany leżący pod stołem się rozbudzi i pojedzie aŁdicą po kolejną flaszkę.
Jestem za. Ale powinno to dotyczyć wszystkich użytkowników dróg bez względu na wykonywaną pracę i posiadane imunitety. Albo wszyscy ponosimy konsekwencje albo nikt. Bez grup uprzywilejowanych.
Celebryci nie mają imuniuniu a nic im nie robią.
1. Durczok, Żewłakow dostali normalne wyroki, tj. zawiasy, grzywna i kilka lat zakazu. jak każdy.
2. Najsztub spowodował tylko kolizję ze starszą Panią na PdP. Została lekko ranna. Jej śmierć, kilka miesięcy później nie miała związku ze zdarzeniem. Nie wsadza się do więzienia za spowodowanie kolizji.
Zaczyna się szukanie wymówek i usprawiedliwień.
Jeżeli: Tusk/Obama/Papież/Duda przejechał by się kiedyś rowerem po autostradzie, to znaczy, że każdy mógłby jeździć rowerem po autostradzie?
Jeżeli Biskup zgwałci dziecko (i z uwagi na piastowane stanowisko, układy, znajomości itp. nie poniesie kary) to znaczy, że każdy powinien mieć możliwość bezkarnego gwałcenia dzieci?
Oczywiście. Wszelkie immunitety powinny być wyłączone z nowych kar. Inaczej szary obywatel będzie płacił a posłowie, dyplomaci i sędziowie będą nam się nadal śmiać w twarz.
Jeżeli zniesie się immunitet, to:
-posłowie opozycji będą codziennie spędzać kilka godzin na komisariacie za: niezatrzymanie się na strzałce, za to, że za głośno trzasną nocą drzwiami, że pies zakłóca spokój nocą itp.
-tak samo sędziowie, którzy wydali „zły” wyrok
-tak samo prokuratorzy, którzy oskarżają nie tego co trzeba, itd.
immunitet to jest stare i potrzebne narzędzie i lepiej, żeby był, nawet jeżeli jest nadużywany
Kolejny skok na naszą kasę…
Do Paweł, mandaty płacą zwolennjcy w danym czasie panujacego chlewu. Niektórzy z nich chodzą na manifestacje, udzielaja sie w internecie, w tv. Krzycza jak. Ich nienawidzą., a placac mandaty cichcem wspierają knurow przy korycie.
Kredyt na mandat, bo ktoś raz mocniej przyciśnie, niech zrobią grzywny zależne od zarobków
„bo ktoś raz mocniej przyciśnie” – jak ja wzruszam się słysząc, że ktoś zawsze jeździ przepisowo, a tylko raz mu się zdarzyło: pojechać za szybko/nie wyhamować/zabić kogoś samochodem.
„bo ktoś raz mocniej przyciśnie” – bo jeżeli ktoś tylko raz zgwałcił, albo zabił to puszczamy wtedy wolno
„bo ktoś raz mocniej przyciśnie” – i ten jeden raz niekiedy wystarczy, żeby wysłać kogoś na tamten świat
kłamowiecki i szumi nie będa płacić więcej jak ciemny lud
Barany niech najpierw dostosuja oznakowanie na drogach do europejskich standardow, a nie tylko wysokosc mandatow.
Wymówka nr dwa.
Tylko żeby za immunitetem nie chowali się jak wszyscy to wszyscy
Nie mogę pojąc z czym, Wy Ludzie macie problem. Przeciętny kierowca w życiu zapłaci 1, 2 może 3 mandaty. przez całe życie. Duża część nigdy nie zapłaciła, ani nie zapłaci.
No to przyrównajcie ten koszt (kilku mandatów) do wszystkich kosztów związanych z samochodem: zakup, paliwo, OC, parking, naprawy.
Ile wam wyszło? Czy nie warto zapłacić te kilkadziesiąt złotych rocznie, za to, żeby wyeliminować sporą część bandytów z ruchu drogowego?
Ale, gdy ma się aspiracje do bycia powiatowym mistrzem kierownicy, w samochodzie wartym mniej niż mandat, to zaczynam rozumieć.
A drugim wariantem, który biorę pod uwagę, to taki, że:
-jeździcie rowerami po chodnikach, albo
-ŁAZICIE jak święte krowy z telefonem i boicie się, że zapłacicie mandat
Powinny być specjalne kary dla użytkowników BMW.
No szacun, nie sądziłem, że PiS uderzy bezpośrednio w tych co na nich głosują ?
Najpierw podwyżka cen małpek, teraz to…
Seba z Dżesiką dostaną mocno po kieszeni.
No bo większość pełowców nie stać na samochód kraść już nie można PiS was zmiażdżył.
Przydałoby się jeszcze publikowanie wizerunku danych personalnych pijaków za kierownicą. To pozwoliłoby skutecznie wyeliminować ich np z miejsc pracy gdzie w podobnym stanie też mogą powodować zagrożenie. Obecnie pracodawca często nie wie, że zatrudnia osobę tak nieodpowiedzialną w swych zachowaniach. A poza tym takie piętnowanie skłoni może wreszcie rodziny tych pijusów by takie wybryki wybić im na stałe z głowy, bo jednak trochę będzie wstydu we wsi i w rodzinie.