Marihuana schowana w dziecięcym pokoju
22:49 12-06-2018 | Autor: redakcja
Wczoraj krasnostawscy kryminalni otrzymali informację, że w jednym z domów na terenie Krasnegostawu mogą znajdować się narkotyki. Policjanci udali się na miejsce w celu przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez 24-latka.
Mundurowi prowadzili przeszukanie razem z policyjnym psem szkolonym do wykrywania narkotyków. Igat w pokoju dziecięcym wywęszył schowaną pod biurkiem marihuanę.
24-latek tłumaczył, iż narkotyki schował tam już dawno i sam o nich zapomniał. Po przeszukaniu mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, wkrótce usłyszy zarzuty posiadania środków odurzających.
2018-06-12 22:44:40
(fot. Policja Krasnystaw)
brawo.. kolejny gangster zatrzymany…
jakie narkotyki to to cannabis dostepny legalnie w wielu sklepach europy
Kolejny frajer z koleżków, kapuje na k….
Biedny pies kaleka i policjant alkoholik są teraz bohaterami a z normalnego obywatela zrobili przestępce 🙂
90% to podpierdzielanie, tak to policja nic nie robi.
„Narkotyk”…. Nie ośmieszajcie się , na nazwę narkotyk bardziej zasługuje wóda niż marycha….
Policja niech lepiej zajmie się menelami co codziennie pijani piłują mordy pod moim oknem. Nerwy mi puszczą i bejzbolem mordy poobijam… Po marysce takie zachowanie jest nie do pomyslenia
Niech zwyrodnialec gnije w więzieniu. Dobrze, że są jeszcze społeczeństwie szlachetni ludzie i informują Policję o handlarzach i producentach śmierci. Trzeba powstrzymać falę śmierci młodych ludzi od dopalaczy i marihuany!
kobieto czego takie głupoty wpisujesz? „śmierci ” hahahaha . Zobacz pod sklepem od czego ludzie umierają alkohol to jest śmierć. Pokaż mi pod sklepem blantomana . Nie zobaczysz. Dziękuję. Proszę się nie wypowiadać jak się nie ma zielonego pojęcia.
Proszę przekazać te teorie o wyższości „miękkich narkotyków” nad alkoholem młodzieży, która leży na oiomie. Śmierć albo zniszczenie mózgu na zawsze to właśnie konsekwencje brania tzw „miękkich narkotyków” czyli dopalaczy i marihuany.
Ojciec widocznie lubi sobie od czasu do czasu zapalić. Widzicie jakiś problem, bo ja nie.