05/06/2026
690 680 960

Lublin: Wziął siekierę i poszedł wyrównać rachunki. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala

Do groźnej sytuacji doszło dzisiaj po południu na jednej z ulic w południowej części Lublina. Mężczyzna uzbrojony w siekierę usiłował wyrównać rachunki z osobami, z którymi miał zatarg.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu w rejonie ulicy Abramowickiej, tuż przy granicy miasta. Służby ratunkowe zostały powiadomione o groźnej bójce, w której miał brać udział mężczyzna uzbrojony w siekierę.

Jak wstepnie ustalili policjanci, wszystko zaczęło się wcześniej, kiedy to pomiędzy mężczyzną a jego znajomymi doszło do kłótni a następnie rękoczynów. Mężczyzna urażony tym, że został kilkukrotnie uderzony, wrócił do domu, wziął siekierę i poszedł wyrównać rachunki.

Chwilę później na ulicy wywiązała się kolejna bójka, w której największych obrażeń doznał właśnie uzbrojony w siekierę mężczyzna. Na miejscu interweniowała załoga ratownictwa medycznego oraz policja. Pobity mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Doznał m.in. obrażeń głowy.

Teraz policjanci ustalają szczegółowe okolicznosci oraz przyczyny zdarzenia.




(fot. lublin112)
2016-09-18 20:00:22

42 komentarze

  1. Miećka Aniołowa
    Ocena: 0

    Pawlak z Kargulem wrócili? Sprawiedliwość musi być po naszej stronie, bierz granata…..

  2. Patologia

  3. Ocena: 0

    Uzbrojony w siekierę, Haha. Prawie jak zamachowiec islamski xd

  4. Patologia z barwnej przesadziła z używkami pili i h wie co tam jeszcze razem robili przez dwa dni rano tarzali się po trawnikach a na koniec mordy sobie poobijali. Trzeba pozwolić im więcej ćpać to sami się skutecznie ze społeczeństwa wyeliminują.

  5. Patologia z Lublina, a lubelaki mówią, że na wsi walczą siekierami i sztachetami…

    • Ocena: 0

      Bo połowa mieszkających w Lublinie to wiesniaki co pole sprzedali i kupili mieszkania w mieście banda idiotów zabierają tylko pracę rodowitym lublinianom Masz pole rób na polu a nie do miasta się pchasz Kiedyś przepustki były potrzebne żeby wjechać do miasta szlabany stały a teraz panoszy się wiejska swolocz jak u siebie

      • Musze cię rozczarować ta patola mieszka tam od urodzenia więc jest tak samo rodowita jak i ty

        • Ocena: 0

          Nie mówię konkretnie o nich tylko ogólnie o sytuacji w mieście Patoli wszędzie jest pełno czy na abramowickiej czy na czechowie obojętne ale najwięcej jest jednak na wsiach i przynoszą to swoją „kulturę”do miasta

          • W zupełności masz rację Rodowity lubelaku,rodowitych lublinian takich z dziada pradziada już można na palcach policzyć.Owego czasu wieś pchała się do miasta na potęgę i ptrzenosiła te swoje zwyczaje.

          • 100% racja.

      • Rodowity lubelaku po Twojej wypowiedzi widać ktora połowa lublina to patologia, czy ta ze wsi czy rodowita… Zero kultury i szacunku… Skoro taki jesteś żeby szlabany postawić dla wieśniaków to co byś zrobił jak by Ci wieśniacy przestali Ci jedzenie dostarczac? Co byś jadł, trawę w parku?

        • Ocena: 0

          Widzę że jesteś ze wsi więc powiem ci jedno jedzenie nie jest z polskich wsi tylko importowane z zachodu a poza tym jest różnica między wiesniakiem a rolnikiem ale ty jako człowiek ze wsi tego nie rozumiesz

      • Ocena: 0

        Prawda prawda za komuny chłopki sprowadzali się do miasta konkretnie na lsm.krąży historia że babsko nie wiedziało co to jest klozet ktoś jej dla jajców powiedział że moczy się tam śledzie i chłopka tak zrobiła po spuszczeniu wody poleciała do sąsiadów szukać rybek

    • Ocena: 0

      w twoim domu jest patologia a ty jestes tego dowodem

  6. Ocena: 0

    Co za pech i zet de a…nad głową

  7. Zdadza sie trzeba postawic szlabany,zeby ta miejska patologia ,nie przedostała sie na cicha sielska wies.

    • To raczej chyba nie w tą stronę idzie Mlodzi uciekają że wsi a nie się na nią pchają a że ktoś ma domek pod miastem nie znaczy że.jest wiesniakiem bo wiesniactwo to swego rodzaju charakter,styl zycia no i chamstwo

  8. Ta ”miejska patologia” jak piszesz,to nic innego jak wiejscy potomkowie którzy zachorowali na ”miasto”

    • Wiejscy potomkowie już niestety przesiąkli miastowa głupotą , dzięki takim wykształciuchom z wielkiego miasta bez wyrazu i znaczenia spędzających niedzielę w hipermarkecie jak ty

      • Ocena: 0

        @lenio – nie łudź się, że ci co niedziele spędzają na odgniataniu sobie kolanek w kościołach są lepsi od tych, którzy robią zakupy w hiper, super marketach.
        Zauważ, że wielu jest takich, którzy natychmiast po wyjściu z kościoła, zagryźliby bliźniego swego, „brata w Chrystusie” z byle powodu, albo i bez.

    • Ocena: 0

      Jak sam widzisz komentarze są żywym przykładem że w naszym pięknym mieście wieśniaków nie brakuje

  9. Lepiej w hipermarkecie, niż latać z kosami i widłami lub stać nachlanym pod wiejskim sklepem.

  10. Lublina to nie ma nawet na mapie pogody w TV, więc nie ma co się wywyższać jeśli jest się z tego małego miasta. A patologia może zdarzyć się wszędzie, na wsi, w mieście, w domu i bloku, w pracy, w sądzie, w sejmie, w radzie miasta, w policji, w kościele, w remizie itd.

    • Ale beka z was wszystkich hehehe

    • Ocena: 0

      Pit kit… Skoro razi ciebie to MAŁE MIASTO, to wypad z NIEGO. NIE UBLIZAJ LUDZIOM.

      • Urodziłem sie w Lublinie, uczyłem się i teraz tutaj pracuję. Uczestniczę w życiu kulturalnym miasta tworząc prace artystyczne zwiazane z Lublinem. Mój komentarz nie miał na celu ubliżać komukolwiek, chciałem zwrócic uwage że patologia może objawić się w każdym środowisku. Hejterzy typu „ja jestem z miasta Lublina a reszta to wiocha” jest bez sensu bo wszystko zależy od punktu widzenia, dla mieszkańców Krakowa lub Warszawy lublinianie są wieśniakami, Dla osób z Paryża lub Londynu Warszawa to mały punkcik na mapie gdzieś w rosyjskiej części europy. Ignorancja jest powszechnym zjawiskiem, a większość ludzi nie zdaje sobie sprawy że nie miejsce zamieszkania lub pochodzenia ma znaczenie a to kim jesteśmy i co soba reprezentujemy, Pozdrawiam.

    • Pit Kit to niema nic wspólnego z wywyższaniem,jeśli się mieszka od pokoleń w tym mieście to się go kocha ,szanuje i docenia,Jeśli jest się ”dezerterem od pługa to wtedy wielkość gra rolę,wiejskie aspiracje są do końca nie zbadane.