07/06/2026
690 680 960

Lublin: Zderzenie motocykla z samochodem osobowym. Motocyklista trafił do szpitala AKTUALIZACJA

Dzisiaj przed południem na skrzyżowaniu ulic: Muzycznej, Głębokiej i Narutowicza w Lublinie motocyklista zderzył się z samochodem osobowym. Do szpitala trafił kierujący jednośladem.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 11.45 w Lublinie na skrzyżowaniu ulic: Muzycznej, Głębokiej i Narutowicza. Zderzyły się tam dwa pojazdy, renault clio i motocykl yamaha. -Motocyklista jadąc od strony ul. Muzycznej, w kierunku ulicy Głębokiej, usiłował wyprzedzić jadący przed nim samochód osobowy. Kiedy jego kierowca zjechał do lewej strony, celem wykonania manewru skrętu w lewo doszło do zderzenia obu pojazdów- wyjaśniał nam podkom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe i policja. Kierujący jednośladem został przetransportowany do szpitala. Na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.

Jak tłumaczył nam kierujący motocyklem, zarówno on, jak i kierowca clio, skręcali z ulicy Narutowicza w prawo, w ulicę Głęboką. Motocyklista jechał pasem lewym, samochód prawym. Nagle, tuż za skrzyżowaniem, kierowca auta skręcił w lewo uderzając w jednoślad. Nie potrafił jednocześnie określić, jaki manewr zamierzał wykonać.

Jak wyjaśniała nam nasza czytelniczka, po zderzeniu motocyklistę wyrzuciło aż na przeciwległy pas ruchu. – Kierujący motorem leżał kilka minut pod maszyną, a kierowca samochodu nawet nie wyszedł sprawdzić czy mu się nic nie stało. Dopiero świadek, kierowca audi, zatrzymał się i podbiegł do chłopaka. Gdy ten wydostał się spod motocykla i stanął koło samochodu, dopiero kierujący clio raczył wyjść z pojazdu. Na szczęście motocyklista był odpowiednio ubrany i to uratowało go przed poważniejszymi obrażeniami – relacjonowała Patrycja.

Teraz funkcjonariusze lubelskiej drogówki ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.






(fot. Nadesłane Rafał)

(fot. nadesłane – Patrycja – DZIĘKUJEMY!)
2015-06-25 21:55:02

37 komentarzy

  1. Ocena: 0

    dużo zdrówka dla motocyklisty!!!

  2. Ocena: 0

    Szczerze mówiąc, nie będąc bezpośrednim świadkiem i zdając się na opinie osób trzecich (a motocykliści na ulicach budzą skrajne emocje i nie bez powodu) nie spieszyłbym się z ocenianiem ani kierowcy samochodu, ani motocyklisty. Przytoczona relacja świadka brzmi mocno stronniczo… Przydałby się zapis z monitoringu i wyjaśnienia kierowcy, dlaczego nie opuścił samochodu od razu.

    • Bo był w szoku?? Jak kogoś pukniesz to masz taka chwilę, w której nie wiesz co się dzieje i dlaczego i gdzie jesteś. Swoją drogą ta Pani świadkowa też nie podeszła sprawdzić czy motocyklista żyje, jak sama mówi dopiero kierowca audi. Czemu ta szanowana Pani się nie pofatygowała ??

  3. Sam sobie winien,mógł poczekać.

  4. Ocena: 0

    Gwoli ścisłości, to jest to skrzyżowanie tych trzech ulic ale również ulicy Nadbystrzyckiej.

  5. Ocena: 0

    Patrz w lusterka osobówki są wszędzie

  6. Ciekawe gdzie tym clio chciał skręcać, przecież tam jest ciągła.

    • Ocena: 0

      ciekawe jak ten motocyklista chciał wyprzedzić, przecież tam jest ciągła…

      • Ciągła linia, to nie zakaz wyprzedzania.

        • Ocena: 0

          ale również nie służy do tego by ją przekraczać… (opis sytuacji bardzo nieprecyzyjny i trudno o jednoznaczną ocenę sytuacji – bez względu na sympatie/antypatie do kierującego zarówno samochodem jak też motocyklem) 🙂

        • Ocena: 0

          Od kiedy ciągła linia to nie zakaz wyprzedzania?

          • Ocena: 0

            Od zawsze…

            „P-4 linia podwójnie ciągła rozdziela pasy ruchu o kierunkach przeciwnych i oznacza zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią.”

          • Ocena: 0

            WParkęUbrany: przeczytaj, to co sam napisałeś!

      • NIedorzecznik prasowy służb niespecjalnych.
        Ocena: 0

        No tam to musiał chcieć skręcać już pod bloki (Głęboka 4 konkretnie). W takim wypadku wjeżdżając od razu w Głęboką powinien się trzymać środka jezdni a nie dobijać od prawej krawędzi do środka.

    • NIedorzecznik prasowy służb niespecjalnych.
      Ocena: 0

      Może to są zdjęcia poglądowe, bo jeśli z tego wypadku to opis musi być do bani. Motocyklista jechał od Muzycznej a Clio albo też, albo skręcał z Narutowicza. Zjechali w Głęboką (ze skrzyżowania a nie na skrzyżowaniu) i puszkarz był po prawej a motocyklista po lewej. Jeśli są tam dwa nieoznaczone pasy, to wina puszkarza, bo zmieniał pas na lewy i motocyklisty nie przepuścił. Jeśli pas jest jeden, to albo wina puszkarza, bo na warunku nie przepuścił motocyklisty, albo motocyklisty, bo wyprzedzał na jednym pasie już poza skrzyżowaniem o ruchu regulowanym sygnalizacją świetlną.

  7. Szanowna redakcjo. Zmieńcie tytuł artykułu bo wprowadza ludzi w błąd. Zdarzenie nie było na skrzyżowaniu tylko na Głębokiej. Chyba to widać na zdjęciach? Więc po co bzdury piszecie?

  8. Ponadto motocyklista nie jechał od Muzycznej tylko od Narutowicza. Nie wiem, kto wam takie historie naopowiadał, że z Muzycznej. Oj słabo wam to wyszło tym razem

    • NIedorzecznik prasowy służb niespecjalnych.
      Ocena: 0

      Jak to kto im naopowiadał? Podkomisarz Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Może puszkarz od skrzyżowania motocyklistę ciągnął?

  9. 100 procent wina reno

  10. Chciał zawrócić