06/06/2026
690 680 960

Lublin: Pijany kierowca wpadł dwa razy jednego popołudnia. Zatrzymał go ten sam patrol

Dwa razy w przeciągu kilku godzin lubelscy policjanci zatrzymali tego samego pijanego kierowcę. Oba zdarzenia miały miejsce na jednej ulicy. Co więcej, w obu przypadkach mężczyznę zatrzymali ci sami policjanci.

Do zdarzenia doszło w czwartek na ulicy Pogodnej w Lublinie. Funkcjonariusze lubelskiej policji, pełniący służbę w pieszym patrolu, przechodząc ulicą Pogodną, dostrzegli niepewnie jadącego fiata. Kierujący autem, na widok policjantów, pośpiesznie skręcił na pobliski parking, po czym wraz z pasażerami wysiadł z auta. Mundurowi podchodząc bliżej, od razu poczuli od mężczyzny charakterystyczną woń alkoholu.

Badanie alkomatem wykazało, że 34-latek miał 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Co więcej, nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami, które już w przeszłości zostały mu zatrzymane, właśnie za jazdę po pijanemu. Pojazd którym kierował, został przekazany jego znajomemu. Mężczyzna zaś, po sporządzeniu dokumentacji został zwolniony do domu.

Około godziny 21, ten sam patrol funkcjonariuszy, po raz kolejny znajdując się na ulicy Pogodnej, dostrzegł tego samego fiata, którym wcześniej jechał pijany 34-latek. Co więcej, za kierownicą pojazdu znów siedział zatrzymany wcześniej mężczyzna. Tym razem był on tak pijany, że nie był w stanie dmuchać w alkomat. Udało się to dopiero na komisariacie, gdzie urządzenie wykazało u niego ponad 2,5 promila. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Pojazd zaś lawetą został przetransportowany na policyjny parking.

Teraz 34-latkowi grozi 2 lata pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Ponieważ mężczyzna już po raz kolejny popełnił to samo przestępstwo, raczej nie powinien liczyć na łagodny wyrok. Odpowiedzialności nie uniknie także znajomy pijanego kierowcy, który udostępnił mu kluczyki do samochodu.

Piesze patrole, które na mocy porozumienia pomiędzy miastem a policją, funkcjonują na terenie Lublina przynoszą coraz więcej korzyści. Funkcjonariusze poruszają się po ściśle określonych trasach, które zostały tak dobrane, by zapewnić tam większe bezpieczeństwo. Mundurowi pieszo patrolują Stare Miasto, deptak, miasteczko akademickie, dworce PKS i PKP jak również niektóre dzielnice. Na ten rok, miasto zamówiło blisko 900 tego typu patroli, za które zapłaci około 300 tysięcy złotych.




(fot. lublin112)
2015-08-06 22:36:14

25 komentarzy

  1. Do trzech razy sztuka

  2. patologia…

  3. raczej trzeciego razu już nie będzie

  4. albo gość miał pecha, albo nasze patrole są nadgorliwe 🙂

  5. ale popieram działanie naszych funkcjonariuszy

  6. Ocena: 0

    Plewić chwasty!

  7. Wytrzeżwieje i go puszczą, a w sobotę powtórka z rozrywki. W przypadku takich osobników obowiązujące kary nie skutkują. Czas pomyśleć o zatrzymaniu pojazdu do czasu rozprawy lub w przypadku recydywy jego konfiskacie. Nie tak dawno identyczna sytuacja przydarzyła się jakiejś pudernicy. A wystarczyło za pierwszym razem posadzić na 48 do wytrzeżwieia a nie narażać obywateli

    • Ocena: 0

      Niewiem kto podał takie głupoty 2.5promila gwałtowny skąd na parking nikita nie uciekał a policja zakazana weszła do sklepu

  8. Ocena: 0

    good job

  9. Ocena: 0

    gość miał wyjątkowego pecha bo trafił na Kempesa.heheheeeheh.a on nigdy nie odpuszcza takim chwastom

  10. Ocena: 0

    kolego obserwatorze skąd wiesz że ten nieszczęśnik 😉 trafił na słynnego Kempeesa, zdjęcie jest przecież niewyraźne?! a z tego co wiem to kempees chyba nie chodzi w pieszym patrolu, no chyba że cos ostatnio sie zmieniło??!