07/06/2026
690 680 960

Lublin: Motocyklista zderzył się z lanosem. 20-latek walczy o życie

Na ulicy Abramowickiej w Lublinie znów doszło do wypadku, tym razem poważnego w skutkach. Młody mężczyzna kierujący motocyklem został poważnie ranny.

Do wypadku doszło w czwartek około godziny 16:50 na ulicy Abramowickiej w Lublinie. Motocykl zderzył się tam z samochodem osobowym. Jak wstępnie ustalono, kierujący daewoo lanosem mężczyzna wyjeżdżając drogi gruntowej skręcał w prawo w kierunku centrum. W tym samym czasie od strony Biłgoraja nadjechał motocyklista. Doszło do zderzenia pojazdów, w wyniku którego motocykl znalazł się po drugiej stronie jezdni.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja. Kierujący motocyklem młody mężczyzna był cały czas nieprzytomny. W ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Jak informują ratownicy, doznał wielu ciężkich obrażeń ciała.

Na miejscu wypadku cały czas pracują policyjni technicy ustalając wszystkie okoliczności zdarzenia. Droga wojewódzka nr 835 Lublin – Biłgoraj jest całkowicie zablokowana. Wyznaczono objazdy przez Głusk.

Występują również utrudnienia w kursowaniu pojazdów komunikacji miejskiej. Jak nas poinformowała Weronika Opasiak z lubelskiego MPK, trolejbusy nie dojeżdżają do pętli, tylko zawracają kilkaset metrów wcześniej, na wysokości sklepu Biedronka. Z kolei autobusy linii 16 i 27 kursują objazdem przez ulicę Głuską.

—————————-
AKTUALIZACJA: 19:23

Jak informują dyżurni ruchu, właśnie zostaje wznowiony ruch na ulicy Abramowickiej. Przejazd będzie jeszcze przez kilkanaście minut odbywał się z niewielkimi utrudnieniami. Na swoje trasy wracają również pojazdy komunikacji miejskiej.

(fot. lublin112)
2014-08-21 18:35:59

78 komentarzy

  1. patrzę w lewo – nic, patrzę w prawo – nic, patrze w lewo – nic, wyjeżdżam – łubudu

  2. gratuluje mlodemu motocykliscie rozumu… mokro, slisko, a tu licznik zatrzymuje sie na 14000 obr/min… i jeszcze pewnie bez uprawnien

    • Ocena: 0

      Po co pie…lisz takie głupoty jak nie wiesz,zresztą tylko motocykliści przekraczają prędkość?

    • A jak przy stłuczce w samochodzie włącza się klakson to znaczy,że kierowca trąbił cały czas przed wypadkiem? Ba i trąbi nawet w czasie wypadku. WEź pod uwage,że tu jest elektronika,która przy taki jebnieciu i zdeformowaniu może sie np zewrzeć i licznik może zwariować. Inna sprawa,że często przy upadku ręka ciągnie manetke za sobą do końca. Czasem nawet motocykl sam leży na ulicy po glebie na odcinie bo manetka nie odbiła, albo linka sie zacięła. Licznik wyje*ało z motocykla a ty chcesz obroty wyczytac?

    • Ocena: 0

      to że licznik zaciął się na 14000 tyś to nie znaczy że on miał takie podczas jazdy takie rzeczy się zdarzają przy uderzeniu po prostu licznik zwariował i zaciął się na 14k to nie świadczy o tym że on jechał na takich obrotach

    • Gdybyś miał jakąkolwiek wiedzę teoretyczna, trochę wyobrażenia o jezdzie na moto i kilka doswiadczeń życiowych z tym zwiazanych to wiedziałbys ze nawet przy 30km/h jak zaliczysz szlifa to samo to ze przytrzymales manetke gazu spowoduje szybkie wejscie w czerwone pole. A pózniej jest pier****nia ze jechal 140 km/h bo wskazówka zatrzymala sie na czerwonym polu…. Poprostu dramat…

    • Ocena: 0

      gratuluje dedukcji, napewno odnosisz wiele spektakularnych sukcesów w życiu z tak nieprzeciątną logiką myślenia, jeszcze trochę i zauważysz że jadąc tak porozwalanym motocyklem – musiał w końcu przydzwonić ….

    • motocyklista jechał na takich obrotach ze zdziwienia że lanos jedzie z otworzoną maską i urwanym zderzakiem

  3. Taka ilość obrotów to nawet na pierwszym biegu w takim motocyklu to około 140 km/h. Niestety przykre to, ale prawdziwe.

    • a nie przyszło Ci do głowy, że redukując bieg wzrastają obroty silnika, czyli motocyklista hamował, żeby uniknąć kolizji. Niestety przykre jest to, że z góry osądzasz nie znając okoliczności zdarzenia i wskazujesz winnego, ale na pewno jesteś ekspertem w tej dziedzinie.

      • Rzeczywiście nie wziąłem tego pod uwagę. Wcale nie mówię, że winny jest motocyklista, ponieważ było to i tak ewidentne wymuszenie, więc wiadomo że wina jest po stronie kierowcy lanosa. Tylko szkoda, że może ucierpieć na tym wszystkim ludzkie życie.

      • No brawo za filozofię. To nawet niechby redukowal z drugiego na pierwszy bieg i tak wzrosly obroty to przelicz sobie ile jechal na tymże biegu z taka wartością obrotów, taką maszyną. A zresztą, ekspertami nie jesteśmy ale nie trzeba nimi być by z miejsca założyć, że za każdym razem gdy czytamy nagłówek o rozp… motocykliście to jasne jest, że z regulaminową prędkością się nie poruszał. I kropka. I to jest główna przyczyna niedostrzeżenia takiego delikwenta lub błędnej oceny jego prędkości i szybkości z jaką się zbliży.

        • na jedynce raczej nie jechał a jakby zatrzymał sie na samochodzie z prędkością jaką można wywnioskować z obrotów to trochę inaczej ten motocykl by wyglądał. może gazu nie puścił i nacisną sprzęgło do hamowania ? a po drugie stwierdzenie po rozbitym liczniku ile jechał to jak stwierdzić że jechał bez świateł bo po wypadku tego światłą nie ma.

        • jest jeszcze coś takiego jak redukcja biegu z międzygazem, ale pewnie nie masz o tym bladego pojęcia. Chodzi mi o to, że licznik (obrotomierz) nie jest wyznacznikiem tego, że jechał z taką czy inną prędkością. A wkurza mnie to, że z góry jest założenie, że jechał przekroczył prędkość…szkoda słów…

          • raczej wątpie że bawił się w hamowanie silnikiem z miedzy gazami jak kilka metrów przed nim wyjechal samochód. wydaje mi sie ze wcisną poprostu wszystko naraz nie puszczając gazu,

    • eee nie prawda.

      Miałem 4 sztuki motocykli o pojemności 600cm i taki „motór” nie leci 140km/h na 1 biegu.

      Teraz mam 1000cm i taki to na pewno leci 140 na jedynce 🙂

      Pozdrawiam. Lewa w górę.

    • nic dziwnego że korowca lanosa nic nie widział skoro miał maskę otwartą, nie uwierzę że do zdjęcia ją otworzył

  4. Niestety, ale liczniki poddawane są działaniom sił jak wszystko co bierze udział w wypadku. Więc zwykle bywa tak, że siłą bezwładności zatrzymują się na wysokich wartościach.

  5. znam chłopaka 🙁 jak się dowiedzieć, w którym jest szpitalu?

  6. Ocena: 0

    chwilę przed zdarzeniem jechałem za tym motocyklistą na przeciwko salonu renault na Abramowickiej miałem max 60 na godz on mógł mieć góra 70. widziałem jak próbował uciekac przed kolizją ale warunki nie pozwoliły na bezpieczne zatrzymanie motocykla.

  7. kto to?

  8. Na jaczewskiego

  9. Dajcie spokój,zawsze większość winą obarcza motocyklistów…a statystyki wykazują co innego..Może warto pomyśleć że należy patrzeć w lusterka>?

    • jeżdżę, patrzę w lusterka i co widzę? pocisk w lewym!! Motocykliści weźcie Wy się opamiętajcie!!

  10. Ocena: 0

    tak jak napisał reks siła bezwładnosci zazwyczaj unosi wskazówkę prędkosciomierza… oczywiscie redaktorzy od razu walą takie zdjęcia i jest o czym pisać i dyskutować… może czas zająć się tymi co handlują pod novą fajkami i policji smieją sie w twarz… może trzeba zacząć działać coś w kierunku sprawdzania sprawnosci starszych kierowców albo prędkoscią aut na witosa lub al. kraśnickich? Jeżdza auta jak pojebane, ale nikt tego nie widzi? czemu? bo wszyscy mają auta… do użytkownika Łukasz : Ty pajacu…