06/06/2026
690 680 960

Lublin: Kompletnie pijany strażnik miejski. Miał blisko 3 promile

Kompletnie pijany strażnik miejski pojawił się w niedzielę w pracy. Na szczęście przełożeni szybko dostrzegli, że mężczyzna nie nadaje się do pracy i nie dopuszczono go do pełnienia obowiązków. Już podjęto decyzję o wyrzuceniu strażnika z pracy.

To niechlubne dla lubelskiej Straży Miejskiej zdarzenie miało miejsce w niedzielę wieczorem. Jak co wieczór w siedzibie straży zmieniali się funkcjonariusze. Kończyła pracę popołudniowa zmiana zaś osoby, które miały w grafiku zmianę nocną, szykowały się do pracy. Po podpisaniu listy obecności, czyli rozpoczęciu pracy, odbyła się odprawa. To właśnie na niej pojawiły się wątpliwości co do stanu gotowości do pracy jednego z funkcjonariuszy. Podejrzewając, że mężczyzna może być nietrzeźwy, o pomoc w potwierdzeniu tego faktu poproszono policję. Na miejsce przyjechał patrol z alkomatem, który wykazał, że strażnik jest kompletnie pijany.

Okazało się, że mężczyzna ma blisko 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. – Po potwierdzeniu tego stanu mężczyzna pozostał w siedzibie straży miejskiej, gdzie zajęli się nim jego przełożeni. Policja ze swojej strony prowadzi również postępowanie w tej sprawie – wyjaśniał nam podkom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Ponieważ strażnik przebywał w swoim miejscu zatrudnienia oraz podpisał listę obecności więc fizycznie rozpoczął pracę. W tym przypadku jego wina jest jednoznaczna.

Podobnego zdania są przełożeni mężczyzny. Największe zdziwienie budzi fakt, iż był to długoletni pracownik. – Pracował w Straży Miejskiej od 18 lat, jednak był to jego ostatni dzień pracy. Została już podjęta decyzja, że za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych mężczyzna w oparciu o art. 52. Kodeksu Pracy zostanie dyscyplinarnie zwolniony – wyjaśniał nam Robert Gogola z lubelskiej Straży Miejskiej. – W tym przypadku dzięki szybkiej reakcji przełożonych mężczyzna nie został dopuszczony do wykonywania swoich obowiązków służbowych – dodał Gogola.

W chwili obecnej nie ma jeszcze decyzji czy z powodu pojawienia się dodatkowego wakatu, zwiększony zostanie trwający właśnie nabór do Straży Miejskiej. Dzisiaj upłynął termin składania dokumentów przez osoby chętne do podjęcia pracy. Zainteresowanie jest spore, gdyż na jedno miejsce przypada aż sześciu chętnych. Przyjętych zostanie pięć osób a swoje aplikacje złożyło 29 chętnych. W lubelskiej Straży Miejskiej pracuje 115 funkcjonariuszy.

(fot. lublin112)
2015-03-02 20:01:32

17 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Strasz miejska prosiła o pomoc Policję… chyba nic nowego.

  2. Ocena: 0

    Zlikwidować straż miejską ”harcerze” są nie potrzebni to darmo zjady

    • Ocena: 0

      dokładnie, chcieli go uwalić to uwalili, a inni na bani na legalu pewnie do czasu aż przyjdzie ich czas

  3. Ocena: 0

    Twardy gość, mając trzy promile dotoczył się do roboty. Był w stanie nawet się podpisać na liście. Widocznie stwierdził, że śpi co niedziela na służbie, więc może odespać w pracy, a tu nagle odprawa…

  4. Ocena: 0

    Ciekawe czy przyjechał samochodem czy może MPKiem… (może w tym kierowcą co w poniedziałek zakończył pracę zanim ja zaczął…)

  5. Ocena: 0

    Bo to pewnie zaprawiony w boju były milicjant który nie przeszedł weryfikacji 😉
    Btw, całą sobotę octavie Straży Miejskiej jeździły parami, po jednym strażniku w środku. Chłopaki mają ciche dni i jeżdżą w osobnych autach? Może by tak buty trochę zedrzeć, bo nowe stoją nie używane.

  6. Ocena: 0

    Po co ta straż jest w ogóle żeby radaru pilnowac chyba bo do niczego innego ci ludzie sie nie nadają a i to nie zawsze dobrze wykonują.

  7. [***** ***] kiedy ktoś z jajami się weżnmie i rozgoni ten sztuczny twór który z logicznego punktu widzenia nie ma racji bytu !!!!!

    • No niestety, ten twór jest jednak minimalnie potrzebny. Ale tylko dlatego, że gdyby ich zabrakło, na policję spadłoby całe gówno papierkowej roboty i byliby jeszcze mniej skuteczni.

      Natomiast co do innej funkcjonalności straży miejskiej, to prawda jest taka, że gdy coś się dzieje – tracisz dobytek życia, leją po mordzie albo chlastają maczetą – pomocy znikąd. Ale zaparkuj samochód o 20cm krzywo, odpal papierosa na przystanku, otwórz piwo w środku lasu. Jak czarodziejskie grzyby po magicznym deszczu wyrośnie patrol dwóch czarnych diabłów proszących cię o dokumenty… Ech.

      • Pieniądze, które Miasto łoży na S.M. można by „wpompować” w Policję.

        Nie mam czasu żeby szukać ile zarabia komendant S.M., jego zastępca i cały sztab ludzi siedzących tylko za biurkiem, ilu ich jest itd. Wiem natomiast, że suma przeznaczana na utrzymanie samej „góry” (trutni*) S.M. jest znaczna.

        Likwidując S.M. powstały by środki na zatrudnienie podobnej liczby Policjantów „niskiego szczebla” nieznacznie odbiegającej od liczby WSZYSTKICH pracowników S.M.

        Kalkulacja może pobieżna, ale raczej logiczna.

        *) Truteń- samiec pszczoły miodnej, czyli pszczółka, która miodku nie wytwarza, ale miodek zjada.

  8. jak ich zlikwiduja co zrbia z jacusiem moze zastapi kolege w chełmie jako dyzrektor szppitala. Nie robota nie martw sie chlopie i tak bys zapiepszał do 67

  9. Czy wiecie który z lubelskich polityków jest za likwidacją straży miejskiej? Głosowałabym na niego.

  10. Tak mi się przypomniało….

    [F]acet spaceruje po parku z psem, zatrzymuje go [S]trażnik Miejski.
    -[S]: Dlaczego ten pies nie ma kagańca?
    -[F]: Panie, a pan by chciał cały dzień w kagańcu chodzić?
    -[S]: Ale ja nie jestem psem.
    -[F]: Bo cię k***a nie przyjęli!