„Lasek na Sławinie” ledwo zaczął funkcjonować, a już jest rozjeżdżany i zaśmiecany. Służby miejskie nie kwapią się do naprawy szkód (zdjęcia)
10:05 24-09-2021 | Autor: redakcja
Obiekt jest zlokalizowany przy ul. Zbożowej, naprzeciwko skrzyżowania z ul. Jemiołową, a tuż przy kościele parafialnym, wzdłuż którego przebiega niedawno wybudowana ścieżka rowerowa i zarazem obok zachodniego skrzydła Zespołu Szkół nr 12. Ta kameralna inwestycja ma wymierne znaczenie dla lokalnej społeczności.
Zakres inwestycji objął nie tylko urządzenie istniejącego tam terenu zielonego, ale także budowę alejek spacerowych o nawierzchni mineralnej, montaż obiektów małej architektury: ławek łukowych, koszy na śmieci, koszy na psie odchody, karmniki dla ptaków. Za kilka wyciętych drzew przewidziano nasadzenia zastępcze. Łączny koszt inwestycji wyniósł 129 tys. zł.
Jednakże już pod koniec pierwszego miesiąca po sfinalizowaniu prac remontowych mieszkańcy zaczęli obserwować permanentne zaśmiecanie terenu, użytkowanie go niezgodne z przeznaczeniem obiektu.
– Czystość w „Lasku na Sławinie” utrzymywana jest przez firmy sprzątające w ramach umowy zawartej na kompleksową konserwację terenów zieleni komunalnej zlokalizowanej poza pasem drogowym w rejonie I oraz umowy na utrzymanie, opróżnianie i podstawianie koszy na odpady poza pasem drogowym na terenie miasta w rejonie I – tłumaczy Monika Głazik z biura prasowego w kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Niestety, mimo prowadzonych czynności w tym zakresie, stwierdzamy powtarzające się przypadki umyślnego zaśmiecania oraz podrzucania odpadów komunalnych z gospodarstw domowych, w tym elektroodpadów i odpadów wielkogabarytowych, co uniemożliwia utrzymanie tego terenu w stałej czystości – dodaje.
Część owych śmieci to stara odzież pochodząca z przepełnionych kontenerów usytuowanych na skraju zagajnika, tuż przy wiacie przystankowej MPK.
– Pojemniki na odzież zostały postawione na tym terenie bez uzgodnienia z Miastem – wyjaśnia Monika Głazik. – W związku z tym zostaną podjęte działania w celu uregulowania ich obecności na terenach miejskich.
Mini park stał się miejscem atrakcyjnym dla posiadaczy czworonogów, gdyż nie obowiązuje tu zakaz wprowadzania psów. Obok kilku ustawionych koszy na śmieci znalazły się również pojemnik na psie odchody, a na nich na haczykach powieszono foliowe torebki, aby właścicielom zwierząt łatwiej było utrzymać czystość. Ale torebki szybko skończyły się, zaś ich uzupełnienia nie przewidziano.
– Obecnie obowiązująca umowa na utrzymanie i opróżnianie koszy nie uwzględnia uzupełniania torebek na psie odchody – konkluduje przedstawicielka ratusza.
Odrębnym problemem stają się nieletni rowerzyści, którzy nie tylko ścigają się po alejkach, ale również po zieleńcach, po świeżo zasianej trawie. A na dodatek, aby doznawać więcej emocji i wrażeń z jazdy, budują na tych gruntowych ścieżkach niewielkie nielegalne „mini skocznie”. Na zwracane im przez przechodniów uwagi albo nie reagują wcale, albo twierdzą, że nie ma przecież zakazu jeżdżenia na rowerach w tym miejscu.
– Projekt realizacji inwestycji nie przewidywał montażu tablic informacyjnych, w tym zakazujących jazdy rowerem – twierdzi Monika Głazik. – Sytuacja w zakresie stanu trawników i ich niszczenia będzie podlegała stałemu monitorowaniu. Na tę chwilę „Lasek na Sławinie” jest terenem zielonym ogólnodostępnym i, tak jak w miejskich parkach, nie obowiązuje w nim zakaz przemieszczania się rowerami. Trawniki na terenie obiektu znajdują się w utrzymaniu Wydziału Gospodarki Komunalnej.
Na tym niewielkim stosunkowo obszarze bez trudu można zauważyć dwa uschnięte drzewa. Niestety, nikt z ekip planujących zagospodarowanie obiektu, wykonawców czy odbierających skwer po jego wykonaniu nie dostrzegł tego mankamentu. A wycinając kilka drzew, na które wydano zgodę, można było od razu usunąć i uschnięte kikuty, gdyż gołym okiem widać, że nie pierwszy już rok wegetują one w tym stanie.
– 10 września 2021 r. Marszałek Województwa Lubelskiego wydał zgodę na usunięcie drzew z terminem wykonania do końca miesiąca – zapewnia przedstawicielka biura prasowego w kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Galeria zdjęć
(fot. tekst Leszek Mikrut)
Bezmózgie dzieci bezmózgowych rodziców ze sławinka myślą że im wszystko wolno bo tam mieszkają.
No właśnie!
Lepiej by przed telewizorem posiedziały!
Mądrego to aż przyjemnie poczytać…
A po co maja sprzątać? I tak przyjdą i naśmiecą. To taka polska tradycja. Ewidentnie pieniądze wyrzucone w błoto. Lepiej było tą kase przeznaczyć na nierobów jako 500+. Przynajmniej siedzieliby pod sklepem, a nie łazili po lasach i śmiecili.
Takie mam zapytanie. A gdzie mają dzieci jeździć na rowerach? Wszystkie inne place są zastawione samochodami. Wielkiego zła w tym, że dzieci sobie skaczą na rowerach w lasku nie dostrzegam.
W lasku gdzie chodzą ludzie? Na Sławinie jest inny lasek, swojego czasu był tam wybudowany cały tor do takich atrakcji na rowerze, nikt tam nie chodzi. Również w lasku na Górkach Czechowskich są tego typu obiekty. Na Sulisławickiej jest Majdan Dirt. Po za tym cały tor na Janowskiej. Mało tego? Jeszcze by sie więcej takich lokacji znalazło na terenie Lublina.
Wyjdź z domu, a nie tylko gęba w komputerku i smuty piszesz, a jedyne wycieczki które robisz to te po google maps.
No to dobrze, że jeżdżą i mają kilka miejsc do tego. Ale czym ten lasek różni się od pozostałych. No i ile osób ucierpiało od tych rowerowych bandytów?
Tor jest przy Majdanku, na Janowskiej (niedziałający zapewne) i w Parku Ludowym.
Czyli dzieci, które wychodzą pod blok, żeby pobawić się na rowerach, mają jechać na Majdanek.
Na rowerach mogą śmigać do woli. Ale kopać wyskocznie to już jest niebezpieczne.
Jako dziecko jeździłeś na drugi koniec miasta, żeby się pobawić?
Ta sama ławka w kilkunastu ujęciach 🙂 przypomina mi się ten słynny redaktor z TVP Lublin 🙂 ale fakt syf aż nie miło. Ktoś z workiem na śmieci i choćby z grabiami by się tam przydał. Gdzie jest słynna Radna z kokiem na głowie. Przecież mogłaby się tym zająć. Aaaaaa przepraszam ona teraz mocno lobbuję za patodeveloperka na ostatnich skrawkach nieużytków na dzielnicy.
Może by tak wysłać patrol SM by trochę „popracowała” na tym terenie przez jakiś czas . Obciążenie finansowe rodziców za „grzeszki” małoletnich „przemówiłoby „do rozumu tymże nieletnim a rodzice bardziej „przyłożyli się do wychowania w poszanowaniu mienia ogólnospołecznego , to nie „komuna” gdzie wszystko było „wszystkich” czyli niczyje .
Tak samo łebki zrobiły sobie tor przeszkód w Starym Gaju, w Rezerwacie przyrody Stasin. A w parku Ludowym za ponad 40 milionów zł jest taki tor do jazdy gdzie można BEZPIECZNIE pojśmigać i w razie wypadku przyjedzie karetka.
Kilka hopek (z patyków i ziemi) to jest wg ciebie tor? Jaka jest tego szkodliwość dla rezerwatu? Ten to jest i tak wzdłuż wydeptanej ścieżki leśnej. Coś się tego uczepił?
Jest m.in. zakaz:
wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu, z wyjątkiem prac związanych z zabezpieczeniem przeciwsztormowym, przeciwpowodziowym lub przeciwosuwiskowym lub utrzymaniem, budową, odbudową, naprawą lub remontem urządzeń wodnych;
Obszar Chronionego Krajobrazu. Dzisiaj chopki z patyków jutro z betonu, a po jutrze wycinka lasu.
Ten „tor” w Starym Gaju jest tam od dobrych 20 lat. Późno go zauważyłeś.
Ten tor był modyfikowany a w pewnym momencie (20 lat temu) podczas wypadku jednego z chłopaków (pozdrawiam bo znam) tor został całkowicie zniszczony. Żeby później ktoś to sobie odtworzył. A nie życzę nikomu pęknięcia czaszki. Pozdrawiam.
Wiesz…osoba spacerująca nie ma nic do tego. Dziwne, że leśniczy i osoby z Parku tego nie zauważyły przez te lata. Dopiero wytknięty problem z podłożoną mapą z pokazanym palcem GDZIE to jest przyniosło efekt. Nawet współrzędne podałem hue hue
Dobrze że budują skocznie, dajcie się dzieciakom wybawić, nikomu to nie przeszkadza
Jak to nikomu? Przeszkadza większości tutaj komentujących.
Zbudowana skocznie przez dziecko nie jest lepsza niż na wykonana przed budowniczych w parku ludowym.
Szkody powinni naprawić ci, którzy je wyrządzili. Polska to dziwny kraj, ludzie niczego nie szanują, śmiecą i rozwalają. A potem ktoś smaruje taki artykuł, że „służby miejskie nie kwapią się do naprawy szkód”. Piszecie: „Ta kameralna inwestycja ma wymierne znaczenie dla lokalnej społeczności”. A kto jak nie „lokalna społeczość” robi to co na zdjęciach? Z Bronowic czy z Felina przyjeżdżają i im psują? Żałosne… A może tak wziąć się za meneli, pijaczków, wandali i zwykłych bandytów? Czy nie można ich ruszyć bo to elektorat(„suweren”) PISuarów? A może milicja jest za bardzo zajęta ściganiem krzaczków konopii czy biciem protestujących kobiet i nie ma czasu na wandali? Albo wszyscy pilnują prezesa, albo latają za „bezmaseczkowcami”? Śmiejemy się, że Rosja to stan umysłu, ale od kilku ładnych lat Polska staje się podobnym „skansenem osobliwości”.
Jak chcesz wykazać obywatelską postawą, to śmiecie wyzywają cię od konfidentów. Ameby umysłowe i tyle. CIężko to zmienic. LLB LUB LPA LSW LKS
Zakazać wszystkiego tylko do kościoła będzie można chodzić o to to. Zapomniał wół jak cielęciem był.
Kiedyś nie było torów rowerowych. Teraz są dostępne tory. Ojciec z matką przyjechali z małych miejscowości śmieci nie segregują i dzieci nie pilnują. A te jak na gnojowniku kupki ugniatają i skikają.
Na Sławinie i osiedlu Botanik panuje kult bombelka, dzieci mogą tam robić wszystko, wrzeszczeć pod oknami na mikro placach zabaw, demolować siłownie na powietrzu budując w okolicy takie same tory przeszkód z głębokimi dołami, bo ziemię na nasyp do skoków trzeba jakoś pozyskać. Czy też niszcząc inną infrastrukturę np. ściany windy…. To osiedle chce przełamać ogólny trend niskiej dzietności polaków. Tutejsi mieszkańcy w większości pochodzący z okolicznych wsi pod Lublinem (tablice samochodów o tym mówią) prokreują jak obłąkani (słychać to po nocy za ścianą ale to akurat śmieszne), dlatego osiedle powinno nazywać się nie Botanik ale Bachorzanik. Tutaj możesz zapomnieć o chwili ciszy i spokoju po pracy. To nie jest miejsce do życia dla normalnych ludzi. Wszystko co jest tylko możliwe jest zepsute ściany obdrapane przez rowerki, wózki i hulajnogi takżenie dziwi, że i laskowi się dostało.
U mnie na osiedlu też same LLB LUB LSW LCH LZA LKS LKR i wszystkie te auta parkują tak że uprzykrzają wjazd i wyjazd. Dzieci na samopas puszczone. I do tego odpadów nie potrafią segregować.
Imię Jan syn J….a I J…y