Ktoś potrącił dwa dziki i odjechał. Truchła zwierząt leżały na pasie zieleni (zdjęcia)
10:44 15-02-2023 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek rano na obwodnicy Lublina. Nieustalony pojazd wjechał w dziki znajdujące się na pasie ruchu. Jeden z dzików uderzył jeszcze, po zderzeniu z pojazdem, w metalowe bariery linowe. W wyniku zderzenia dwa osobniki padły.
Truchła zwierząt przez jakiś czas leżały na pasie zieleni rozdzielającym pasy ruchu. Na miejscu interweniowała służba porządkowa, która zabrała padłe dziki.
W ostatnim czasie to kolejne zdarzenie drogowe z udziałem dzikiej zwierzyny na obwodnicy Lublina. Pomimo siatek zabezpieczających i specjalnych przejść nad i pod trasą, dzikim zwierzętom udaje się przedostać na drogę ekspresową. W konfrontacji z rozpędzonymi pojazdami giną na miejscu.





(fot. nadesłane)
Ktoś potrącił dwa dziki i odjechał. Truchła zwierząt leżały na pasie zieleni,
A teraz „ktosia” znajdą „zabezpieczą” i przed sąd zawloką, za ucieczkę, nieudzielenie pomocy i rozpowszechnianie ASF !
Nie znajdą bo musieli by płacić odszkodowanie za samoch0d TP była ekspresówka a tam zwierząt prawa być nie może.
A co miał czekać, wezwać policję, to by mu dowòd zabrali jak miał uszkodzoną lampę i musiał by bulić za lawetę. A dziki i tak pewnie padły od razu.
No tak. Lepiej jechać w nocy samochodem bez sprawnego oświetlenia. A piesi to niech nawet do kibla w kamizelce chodzą.
piesi? na obwodnicy? a skąd wiadomo że pojechał bez świateł
Za—sta reakcja na frania wywody Szacun
A co miał zrobić, wezwać pogotowie czy zatrzymać się na drodze szybkiego ruchu? Może by myśliwi od siedmiu boleści zaczęli strzelać do dzików zamiast do ludzi i psów?
Nasi myśliwi nawykli strzelać do siebie, bo nie wiedzą jak dzik wygląda
odjechal a na co mial niby czekac?
Pewnie nie miał uprawnień do prowadzenia, albo był po kielichu i bał się wzywać policję.
Wnioskuję, że ty tak robisz, stąd takie podejrzenie?
Dobrze zrobił źe załatwił , bo urzędniki nic nie umieją zrobić , aby duźo gadają i nic z tego nie wynika.
A na co miał czekać. Chociaż w tej sytuacji to chyba wina zarządcy drogi, że trasa jest źle zabezpieczona. NIedługo łoś się tam dostanie. Ciekawe co wtedy?
Tak btw takiej sytuacji jak biegają to esce zwierzęta to gdzie trzeba dzwonić na 112
Nam na S-ce pod samochód wskoczyła zza barierki sarna. Auto rozbite. Tylko ubezpieczenia auta zadziałały Assistance i Autocasco. Zarządca drogi i jego ubezpieczyciel umyli ręce. Żadnej odpowiedzialności. Odwołania nic nie dały.
Tyle można zrobić: radź sobie sam. A auto naprawiaj na własny koszt, bo ich ubezpieczenia są od zaniedbań. A zaniedbań przecież nie było…. No bo przecież to normalne że po ekspresówce sarny, czy dziki?? biegają..
Po komentarzach nadal się utwierdzam w fakcie, że Polacy są 300 lat przed epoką kamienia.
Efekt czerwonej zarazy.
obstawiam tira , nawet nie poczuł , jak by janusz jechal to by dziś wędził giełbasę i po krzyku
Włośnica ludzi wędzenie.
Ktoś nie dopilnował, aby te dziki tam się nie znalazły.