07/06/2026
690 680 960

Ktoś potrącił dwa dziki i odjechał. Truchła zwierząt leżały na pasie zieleni (zdjęcia)

Wczoraj rano na obwodnicy Lublina nieustalony pojazd wjechał w dwa dziki znajdujące się na drodze, a następnie odjechał. Padłe zwierzęta leżały na pasie zieleni rozdzielającym pasy ruchu.

Do zdarzenia doszło we wtorek rano na obwodnicy Lublina. Nieustalony pojazd wjechał w dziki znajdujące się na pasie ruchu. Jeden z dzików uderzył jeszcze, po zderzeniu z pojazdem, w metalowe bariery linowe. W wyniku zderzenia dwa osobniki padły.

Truchła zwierząt przez jakiś czas leżały na pasie zieleni rozdzielającym pasy ruchu. Na miejscu interweniowała służba porządkowa, która zabrała padłe dziki.

W ostatnim czasie to kolejne zdarzenie drogowe z udziałem dzikiej zwierzyny na obwodnicy Lublina. Pomimo siatek zabezpieczających i specjalnych przejść nad i pod trasą, dzikim zwierzętom udaje się przedostać na drogę ekspresową. W konfrontacji z rozpędzonymi pojazdami giną na miejscu.

(fot. nadesłane)

37 komentarzy

  1. Lońka wstańka
    Ocena: 0

    Ktoś potrącił dwa dziki i odjechał. Truchła zwierząt leżały na pasie zieleni,
    A teraz „ktosia” znajdą „zabezpieczą” i przed sąd zawloką, za ucieczkę, nieudzielenie pomocy i rozpowszechnianie ASF !

    • Ocena: 0

      Nie znajdą bo musieli by płacić odszkodowanie za samoch0d TP była ekspresówka a tam zwierząt prawa być nie może.

  2. A co miał czekać, wezwać policję, to by mu dowòd zabrali jak miał uszkodzoną lampę i musiał by bulić za lawetę. A dziki i tak pewnie padły od razu.

  3. Ocena: 0

    A co miał zrobić, wezwać pogotowie czy zatrzymać się na drodze szybkiego ruchu? Może by myśliwi od siedmiu boleści zaczęli strzelać do dzików zamiast do ludzi i psów?

    • Kiepski, bo kiepski, ale Ferdek !
      Ocena: 0

      Nasi myśliwi nawykli strzelać do siebie, bo nie wiedzą jak dzik wygląda

  4. odjechal a na co mial niby czekac?

  5. Pewnie nie miał uprawnień do prowadzenia, albo był po kielichu i bał się wzywać policję.

  6. Dobrze zrobił źe załatwił , bo urzędniki nic nie umieją zrobić , aby duźo gadają i nic z tego nie wynika.

  7. A na co miał czekać. Chociaż w tej sytuacji to chyba wina zarządcy drogi, że trasa jest źle zabezpieczona. NIedługo łoś się tam dostanie. Ciekawe co wtedy?
    Tak btw takiej sytuacji jak biegają to esce zwierzęta to gdzie trzeba dzwonić na 112

    • rozbity przez sarnę
      Ocena: 0

      Nam na S-ce pod samochód wskoczyła zza barierki sarna. Auto rozbite. Tylko ubezpieczenia auta zadziałały Assistance i Autocasco. Zarządca drogi i jego ubezpieczyciel umyli ręce. Żadnej odpowiedzialności. Odwołania nic nie dały.
      Tyle można zrobić: radź sobie sam. A auto naprawiaj na własny koszt, bo ich ubezpieczenia są od zaniedbań. A zaniedbań przecież nie było…. No bo przecież to normalne że po ekspresówce sarny, czy dziki?? biegają..

  8. Ocena: 0

    Po komentarzach nadal się utwierdzam w fakcie, że Polacy są 300 lat przed epoką kamienia.

  9. Ocena: 0

    obstawiam tira , nawet nie poczuł , jak by janusz jechal to by dziś wędził giełbasę i po krzyku

  10. Ocena: 0

    Ktoś nie dopilnował, aby te dziki tam się nie znalazły.