Kręcił bączki na kostce brukowej. Kierowca audi narobił strat na prawie 120 tys. złotych (zdjęcia)
10:52 14-12-2022 | Autor: redakcja
W połowie listopada do terespolskiego komisariatu zgłosił się właściciel firmy budowlanej wykonującej prace dotyczące utwardzenia terenu w miejscowości Małaszewicze Małe, w rejonie wjazdu na Wolny Obszar Celny.
Mężczyzna przekazał, że nieznany sprawca uszkodził samochodem niemal 500 m² nawierzchni kostki, kręcąc na niej tzw. „bączki”. Poczynania „pirata drogowego” podróżującego osobowym audi uwiecznił zapis gminnego monitoringu.
Z relacji zgłaszającego wynikało również, że w związku z powstałymi uszkodzeniami niezbędna jest wymiana całości kostki. Wartość powstałych strat oszacował na kwotę niemal 120 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się kryminalni terespolskiego komisariatu. Funkcjonariusze szybko ustalili personalia mężczyzny podejrzanego o ten czyn. Okazało się, że jest to 27-letni mieszkaniec gminy Piszczac. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy. Nie chciał jednak wyjaśniać powodów swojego postępowania.
O dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje sąd. Za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.


(fot. Policja Biała Podlaska)
ma szrota za 3 tys – już wam napłaci
Na opony stać. Na paliwo stać. Na szrota stać więc niech płaci.
Gdzie te uszkodzenia,bo nie widzę.
Obciążanie świeżo położonej kostki powoduje destrukcję podłoża. Trzeba ją zerwać, poprawić podłoże i położyć na nowo. Tej zerwanej kostki też nie można położyć bo kto by się zgodził na na taką pstrokatą nawierzchnię. Głupota nie boli ale kosztuje i w tym przypadku słusznie!
Obciążenie ? To nie Tir wjechał i się zatrzymał – niedorzeczne. Ta zerwana ? niby w którym miejscu. Ja tam widzę tylko resztki gumy która z czasem na skutek tarcia innych pojazdów zejdzie.Nie bym bronił „miszcza” ale przesady w drugą stronę i robienia afery z byle g… też nie lubię.
Nie wiesz że po ułożeniu kostki trzeba odczekać rok aby się ustabilizowały wiązania molekularne ; )
Przecież to było w trakcie budowy. Kto wykonawcy odbierze taką robotę? Myślisz, że inwestor będzie czekał aż guma zniknie? Kostkę trzeba wymienić a więc i podbudowę bo tego wymaga technologia. Plac pewnie projektowany pod duże obciążenie to i koszty wysokie.
teren nie był jeszcze odebrany, w przypadku nieutwardzonego podłoża obciążenie 1,5t (gdzieś tyle waży ten samochód) spowoduje uszkodzenia, dodatkowo czy zgodziłbyś się aby na twoim terenie ułożyli taką brudną kostkę? z czasem guma zejdzie albo i nie, tego nie wiesz
Głupiś i raczej nie zmądrzejesz, prąciu
Bo uszkodzenia są pod spodem. Uszkodzona jest stabilizacja a nie sama kostka. Krótko mówiąc jeszcze nie związał beton.
Boś głupi
Po raz kolejny napiszę, gdyby zrobił to rowerem takich strat by nie było. Podejrzewam że nic by się nie stało.
Nie wiem Franiu, nie wiem, rower w rękach nieodpowiedzialnej osoby może spowodować więcej zniszczeń niż czołg.
Może ktoś wyjaśnić dlaczego kostka jest do wymiany i na czym polegają jej uszkodzenia ?
Jak cię będzie kiedyś stać mieszkać w domu i położysz sobie kostkę,to może zrozumiesz,
Samą kostkę to wystarczyło by wyczyścić (przeszlifować).
Ale wjechał zanim związało się podłoże, czyli trzeba to podłoże zerwać i wywalić i wszystko położyć od nowa.
Kostkę układa się przeważnie na podsypce z suchego betonu, która potrzebuje pewnego czasu na stwardnienie. Obciążenie przed czasem związania betonu powoduje trwałe zagłębienia, a przyległy do kostki materiał eliminuje ją z ponownego układania.
Miała wytrzymać rok gwarancji a padła wcześniej i szczęśliwie dla niektórych, pojawił się ten osioł.
po komentarzu wnioskuję, żeś z jednej zagrody
A co on uszkodził? Chyba jedynie opony w swoim super aucie.
Twoja głupota jest trwała
jednak cztery krążki cebuli na masce to stan umysłu 🙂
Kostka całą, czyżby skok na kasę firmy ? Patologia
Głupiś i raczej nie zmądrzejesz
Może i zrobienie tego placu kosztowało 120 klocków. Ale naprawa nie będzie stanowiła 100% poniesionych kosztów. Bo tylko część prac należy poprawić, a i materiał można wykorzystać ponownie. Nie trzeba np. kupować jeszcze raz kostki, albo jeszcze raz wyznaczać geodezyjnie placu.
Głupiemu Franiowi się coś wudaje..
A koszt demontażu? Jakoś wielu o tym zapomina.
jak mozna uszkodzic kostke za 120tys co polamala sie?
Nie rozumiesz? Z twoim IQ, to nie jest wcale dziwne
Kilka twoich wpisów i pod każdym zarzucasz komuś, że jest głupi… To ty robisz ten skok na kasę Januszu biznesu, że tak bronisz tego naciąganego zarzutu, czy leczysz kompleksy?