Krakowskie Przedmieście: Po zderzeniu dwóch aut, jedno zawisło na drzewku
14:43 19-07-2014 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 14 na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Kierowca mitsubishi najechał na tył renaulta. Siła uderzenia była tak duża, że francuskie auto wybite przez krawężnik w powietrze złamało drzewko rosnące przy ulicy a pojazd zawisł na metalowych barierach zabezpieczających.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Kierujący pojazdami byli trzeźwi.
Funkcjonariusze policji ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia.






2014-07-19 14:20:28
(fot. lublin112.pl)
a mieli wycinać drzewa z pobocza…
hehe
Dobrze, że są te drzewa i metalowe zabezpieczenia bo gdyby wjechał na chodnik, na którym mógł być pieszy…
https://www.youtube.com/watch?v=bGcTsG6zxZs
„MALY” – ile razy słyszę o wycinaniu przydrożnych drzew, których złośliwość jest tak wielka, że podstawiają korzenie każdemu kto się w ich pobliżu znajdzie, zadaję sobie pytanie: jakiej szerokości miało by mieć pobocze (oczywiście bez rowu za poboczem), żeby kierowcy nie wjeżdżali do sklepów, budynków mieszkalnych czy obór, ani nie tratowali chłopom przydrożnych upraw….
Wielmozny panie cepie. Zastanawiaj sie dalej nad tym trudnym do ogarnięcia tematem drzew w poboczach. Nie życzę ci tego, ale jakby twój bliski przetestował pewnego razu odporność któregoś z nich i zakończył na nim swój żywot, łatwiej by ci było dojść do mądrzejszych wniosków. I niekoniecznie twój bliski miałby sie potknąć o korzeń, albo gnać na złamanie karku po wąskich, malowniczych dróżkach. Może pękła by mu opona, albo wpadłby w poślizg? Tak niestety się stało w wielu takich przypadkach i dlatego w wielu krajach, dokonuje się zmian z uwzględnieniem tego faktu. Pozdrawiam.
W samym środku miasta, i to w momencie, kiedy na Litewskim jest impreza, jeździć z prędkością powyżej 40 km/h, to trzeba być umysłowo poszkodowanym.
Ta kolizja wcale nie musiała się zdarzyć przy dużej prędkości (świadczą o tym małe zniszczenia obu samochodów). Ja kiedyś jechałem laguną, był zator na drodze i miałem jakieś 20-30 km/h. Dostałem w tył od baby jadącej clio jakieś 30-40 km/h i wyleciałem jak z procy na przeciwległy pas ruchu. Na marginesie, nie widzę związku pomiędzy imprezą na Placu Litewskim a wypadkiem (piesi chodzą po chodniku a nie po jezdni).
Jest poniedziałek, a drzewka nikt nie wyprostował.