Koszmar w jednym z mieszkań w Lublinie. Przyszła na rozmowę o pracę, została zgwałcona
09:18 06-09-2022 | Autor: redakcja
Zdarzenie miało miejsce w ubiegłą środę w Lublinie na terenie Wieniawy. Z policjantami skontaktowała się 22-letnia kobieta i przekazała, że została zgwałcona w jednym z mieszkań.
Na miejsce skierowano najbliższy patrol policji. Funkcjonariusze szybko rozpytali pokrzywdzoną 22-latkę i zatrzymali 36-letniego sprawcę przestępstwa, który już czekał na spotkanie z kolejną kobietą.
Mundurowi ustalili w toku śledztwa, że mężczyzna na portalu internetowym zamieścił ogłoszenie dotyczące pracy hostessy i animatorki dla dzieci. Na ofertę odpowiedziała 22-latka. Kobieta została zaproszona na rozmowę rekrutacyjną.
– Pod wskazanym adresem czekał na nią 36-latek. Mężczyzna zaprowadził pokrzywdzoną do lokalu, gdzie mieli porozmawiać na temat pracy. Tam mieszkaniec Lublina zgwałcił 22-latkę. Kobieta od razu po wyjściu z mieszkania zadzwoniła na policję. Gdy na miejsce przyjechał patrol, pod blokiem czekała już kolejna zainteresowana pracą kobieta – relacjonuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Zatrzymany mężczyzna usłyszał już zarzuty doprowadzenia przemocą pokrzywdzonej do obcowania płciowego. Na wniosek policjantów i prokuratora podejrzany został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.
Obecnie śledczy obecnie zbierają dowody i sprawdzają, czy było to jednorazowe zdarzenie, czy może podejrzany na koncie ma więcej tego typu przestępstw. Sprawcy grozi do 12 lat więzienia.
Jeżeli ktoś jeszcze padł ofiarą tego przestępstwa lub posiada wiedzę w tej sprawie, proszony jest o kontakt z 4. komisariatem Policji w Lublinie przy ulicy Zana 45 telefon: 47 811 48 00 lub z najbliższą jednostką Policji pod numerem alarmowym 112.
(fot. Policja Lublin)
czapa
Proponuję: sądowy zakaz gwałtu na okres kilku lat i grzywna jak za jazdę rowerem po 2 piwach, tj. 2500PLN.
Życzę mu tego samego w więzieniu.
uciąć i niech sika przez słomkę.
a zamiast więzienia kamieniołom
Ja bym go księżom na weekend zostawił przykutego do łóżka tyłkiem do góry.
Masakra jakiś zwyrodnialec….
Może go wrabia.
Ale jakie więzienie, przecież w casting couch działało.
A kto normalny idzie na rozmowę o pracę do prywatnego mieszkania????
Na logikę ludzie….
Mógł powiedzieć, że tam znajduje się jego biuro. Brzmi absurdalnie? Niekoniecznie. Kiedyś działała w Lublinie redakcja strony internetowej, która znajdowała się w mieszkaniu w bloku przerobionym na biuro. Wielu np. terapeutów wynajmuje mieszkania i tam prowadzi swoje terapie – wbrew pozorom często taniej jest wynająć takie mieszkanie niż biuro w biurowcu. Co więcej, branża animatorów to zwykle są działalności jednoosobowe, jeśli coś takiego prowadził to żadnego animatora nie zaskoczyłoby, że ma biuro w mieszkaniu. Myśląc o rozmowie o pracę wyobrażasz sobie pewnie jakąś dużą firmę, korporację, która ma swoją siedzibę etc. natomiast branża animatorów tak nie działa, owszem, są większe firmy, ale często są to ludzie, który ogarniają sezonowo kilka imprez, czasami jak trafi się większa fucha to szukają kogoś do pomocy.
oby karma cię dopadła za takie słowa