Kontrowersje wokół programu rozwoju infrastruktury sportowej – radny Derewenda krytykuje decyzję ministra Nitrasa
09:47 20-03-2025 | Autor: redakcja
Małe środki dla Lublina i regionu
W grudniu 2024 roku rozstrzygnięto program „Sportowa Polska”, w ramach którego przyznano 383 miliony zł na inwestycje sportowe w całym kraju. Spośród niemal 800 wniosków dofinansowanie otrzymało jedynie 206 projektów. Z tej puli dla województwa lubelskiego przeznaczono jedynie 4,93 mln zł na sześć inwestycji. W porównaniu z województwem zachodniopomorskim, które uzyskało 43 mln zł na 17 zadań, dysproporcja jest znacząca.
Politycy PiS podkreślają, że to kolejny przykład marginalizacji regionu. Wskazują, że w ostatnim czasie wstrzymano kilka kluczowych inwestycji. Wśród nich znajduje się plan budowy bazy śmigłowcowej w Lublinie, której realizacja miała przynieść miastu 133 mln zł, jednak program ten został zarzucony, a środki nie trafiły do budżetu Lublina.
Podobna sytuacja dotyczy planowanej rewitalizacji Zalewu Zemborzyckiego. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie przygotowało pięcioetapowy plan modernizacji zbiornika, jednak do tej pory nie zagwarantowano środków na jego realizację.
Robert Derewenda: „Brakuje słów”
Podczas wystąpienia radny Robert Derewenda podkreślił, że ogłoszona przez ministra Nitrasa kwota budzi poważne wątpliwości co do skuteczności programu. Przewiduje on możliwość budowy i modernizacji obiektów sportowych, takich jak hale sportowe, pełnowymiarowe sale gimnastyczne, kryte pływalnie, korty tenisowe czy skateparki. Zdaniem radnego przyznana suma jest jednak na tyle niska, że nie pozwoli na realizację żadnych większych inwestycji w regionie.
– To poniżające, można by powiedzieć, dla naszego miasta, że minister sportu proponuje modernizację, budowę krytych pływalni, hal sportowych, pełnowymiarowych pełnowymiarowych sal sportowych i przewiduje 10,5 miliona na realizację całego programu w całym województwie – powiedział radny.
Przykłady inwestycji pokazują, jak niewielka jest kwota programu
Derewenda przypomniał, że obiekty sportowe budowane w Lublinie w ostatnich latach były o wiele droższe niż cała suma przewidziana na program dla całego województwa. Dla porównania wskazał, że hala sportowa przy I Liceum Ogólnokształcącym w Lublinie kosztowała 13 mln zł. Natomiast kryte pływalnie oddawane do użytku kilkanaście lat temu przewyższały wartością całą kwotę przeznaczoną przez ministerstwo na sport w regionie.
Lista szkół potrzebujących modernizacji – zbyt wiele potrzeb na tak małe środki
Radny zaznaczył również, że sytuacja dotycząca infrastruktury sportowej w Lublinie jest daleka od zadowalającej. W swojej interpelacji do prezydenta miasta Krzysztofa Żuka zapytał o planowane inwestycje w ramach programu. Otrzymane informacje z ratusza pokazały, że lista szkół wymagających modernizacji jest bardzo długa.
– Jeżeli byśmy mieli tego typu programy, jak zaproponował pan minister Sławomir Nitras, to przez 1000 lat prawdopodobnie nie będziemy mogli zmodernizować czy uzupełnić tych zapóźnień, z jakimi mamy do czynienia pod względem infrastruktury sportowej, jeśli chodzi o szkoły w Lublinie – mówił radny.
Derewenda zapytał także, czy podczas rozmów prezydenta Lublina z ministrem sportu i turystyki zwrócono uwagę na to, że kwota programu jest niewystarczająca na realizację jakichkolwiek większych inwestycji w mieście.
„Lublin traktowany jako peryferia”
W ocenie Roberta Derewendy województwo lubelskie jest pomijane w kluczowych inwestycjach rządowych. Wskazał na wcześniejszą decyzję o wyłączeniu regionu z programu rozbudowy kolei w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego, a obecnie na niskie dofinansowanie na rozwój sportowej infrastruktury.
– Najpierw wycięto Lubelskie z programu rozbudowy kolei związanej z centralnym portem komunikacyjnym. Teraz widzimy, że minister sportu przywozi jakieś ochłapy dla Lublina. No bo jak nazwać, proszę państwa, taki program, który dla całego województwa zakłada nakłady za 10 600 000 i jeszcze w tym programie jest napisane, że możemy budować kryte pływalnie albo pełnowymiarowe sale sportowe. Naprawdę, proszę państwa, brakuje słów. Główny specjalista rządu Tuska to spraw opiłowywania – skwitował radny.
Według Derewendy potrzebne są znacznie większe nakłady finansowe, aby realnie poprawić stan infrastruktury sportowej w regionie. Podkreślił, że będzie nadal interweniował w tej sprawie, aby Lublin i województwo lubelskie otrzymały większe środki na rozwój. W podobnym tonie wypowiadali się inni samorządowcy z klubu PiS. Zwracali uwagę, że Lubelszczyzna otrzymuje minimalne środki na inwestycje, co stawia region w niekorzystnej sytuacji w porównaniu z innymi częściami kraju. Podkreślają, że będą domagać się zwiększenia nakładów na rozwój infrastruktury sportowej i komunikacyjnej w województwie.

fot. lublin112.pl
Szkoda ze nie pamieta jak swoim dawali…
Złodzieje z pisu ukradli pieniądze podatników i oddali klechom darmozjadom!
Ja bym cała tę kasę na sport oddał Stawiarskiemu a on od razu wspomógłby Piesiewicza. I by było po pisowskiemu czyli tak jak u putina.
Ten cały PiS jak ich guru, tylko jątrzą, knują, dzielą, krytykują, wywołują konflikty, obrażają, pomawiają, ewentualnie podauchuhą… Jacy oni są słabi, niekompetentni, w wielu przypadkach moralne zeea. Zgraja ludzi pełnych najgorszych cech i charakterów… Koszmarni populiści i adoratorzy starego geja z Żoliborza. Żałosne jak codziennie, coś wypływa z tej prywatnej partii…
112 Lublin to pisowski serwis widzę. A Drewenda to albo ma u was znajomości albo niezłą kasę wam daje za artykuły co on nie robi. Żenada poprostu.
podają informację na temat tego co dzieje się w Lublinie i regionie. Ja tu nie widzę nic pisowskiego
Co za bzdury 😂🤣😂.
Jest i naczelna pis para od wszystkiego Justyna i Andrzej. Jak pięknie wyglądają, na wszystkim się znają.
Zamiast poprawiać stan obiektów sportowych to w pierwszej kolejności należałoby dzieciom zbudować infrastrukturę do uprawiania sportu i trenowania. W nowych dzielnicach dzieciaki grają na trawnikach pomiędzy psimi kupami. Bo pieski akurat tam najbardziej lubią.
A wystarczy na terenach które w MPZP są oznaczone jako tereny zielone, parki, miejsca rekreacji zrobić wywłaszczenia i zacząć budować kompleksy: park, siłownia, boiska z kilkoma bramkami żeby mogły grać na nim dzieci, młodzież i dorośli jednocześnie, boiska do kosza, wystarczy kostka brukowa, asfalt i parę regulowanych koszy, boisko do siatkówki, miasteczko rowerowe, miejsce do jazdy wyczynowej, skatepark, plac zabaw.
Ja to tego nie rozumiem. Budować nowe osiedle i stawiać tylko bloki i nie dawać nic w zamian.
Sport powinien być powszechny a nie elitarny jak w Lublinie.
W nowych dzielnicach nie ma trawników – są parkingi.
Dobrze napisałeś z tymi kompleksami rozrywkowo-sportowymi, tylko, że w warunkach Lublina, taki kompleks wymagałby wybudowania parkingu na powierzchni 75% tego zielonego terenu.
I oczywiście nie zakładaj, nie oczekuj, że pozostałych 25% samochody nie będą parkować.
Ale to ma być infrastruktura dla mieszkańców dzielnicy, lub jej danej części. No to po co parking? Jakby takie miejsca miała każda dzielnica to parking nie potrzebny.
Zresztą bredzisz jak potłuczony o tych parkingach i nawet jak z sensem coś napiszesz to nikt cię nie traktuje poważnie.
Nitro przyjechał tylko na wyborczy rekonesans. Obecna władza nie ma zamiaru inwestować w tą część kraju, dla nich Polska zaczyna się na Wiśle
Inwestycje w sport w Lublinie, to jest wybudowanie nowego parkingu w miejscu boiska.