Konopnica: Kontrola ITD wykazała „plagę” przeładowanych aut dostawczych
20:15 29-08-2014 | Autor: redakcja
W dniach 27-28 sierpnia 2014 r. inspektorzy transportu drogowego na punkcie kontroli i ważenia pojazdów w Konopnicy, zlokalizowanym przy drodze krajowej nr 19, prowadzili kontrole z wykorzystaniem wag przenośnych do pomiarów statycznych nacisków osi i masy całkowitej.
W trakcie prowadzonych czynności kontrolnych zatrzymano i skontrolowano pod kątem masy rzeczywistej pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t.
W wyniku kontroli ustalono w sześciu przypadkach, iż na pojazdach umieszczono ładunki, który spowodowały przekroczenie dopuszczalnej ładowności pojazdu i dopuszczalnej masy całkowitej: o 1900 kg, 1700 kg, 1650 kg, 1710 kg, 1000 kg, 1050 kg. W jednym przypadku zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu za pokwitowaniem z uwagi na brak ważnych badań technicznych. Kierowcy przeładowanych pojazdów zostali ukarani mandatami karnymi, a pojazdy dopuszczono do dalszego uczestniczenia w ruchu drogowym dopiero po ich rozładunku.
W ostatnim czasie obserwuje się na naszych drogach bardzo niebezpieczny proceder mający wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Przeładowywanie pojazdów o dmc do 3,5 t stało się zjawiskiem powszechnym, a kierowcy tych pojazdów stwarzają zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, prowadząc pojazdy obciążone ładunkiem o wadze przekraczającej dopuszczalną ładowność o 100 % i więcej.
W ciągu I półrocza 2014 r. inspektorzy transportu drogowego przeprowadzili ponad 1000 kontroli na wadze, w wyniku których nałożono na przedsiębiorców kary pieniężne w wysokości 320 000 zł za stwierdzone przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów oraz nacisków na osie. Kierowców tych pojazdów ukarano mandatami karnymi na łączną kwotę 21 200 zł.

2014-08-29 20:58:45
(fot. ITD)
No i co? Jakoś zarabiać trzeba, a to że pojazd ma wpisane w dowód ładowność 800KG nie świadczy o tym że nie może więcej, bo konstrukcyjnie jest przystosowany nawet i do 3t, gdyby nie był to by się połamał, takie realia, i tak wypadów z ich udziałem jest bardzo mało. Ale zapomniałem wy wszyscy jesteście święci.
zsd głupiutki jesteś, oj głupiutki, nawet nie wiesz, że wcale nie chodzi o to czy się przełamie czy nie, ale świadomość takich ludzi jak Ty jest już niereformowalna w normalny sposób, a tylko pałą ( a to nie jest humanitarne) więc po kieszeni do głowy.
miałem to samo napisać…
Mam nadzieję, że was wszystkich tak myślących ITD pomału wykopie z dróg. Brawo inspektorzy! Uważasz, że dopóki samochód się nie łamie, to jest ok? Pomyślałeś o sytuacjach krytycznych: gwałtownych hamowaniach, niespodziewanych skrętach, utracie przyczepności? Uważasz, że samochód ma tylko spokojnie jechać prosto? Głupiś.
owsze ale to juz trzeba kierowce z prawkiem c, uprawnienia na przewóz rzeczy i nie wiem czy czasem i tacho nie powinno byc w takim aucie
Jesteś zsd wybrakowany intelektualnie.To że się nie połamie nie znaczy że hamulce ma przystosowane do hamowania z takim obciążeniem.Obyś nigdy nie musiał się przed takim pojazdem się znajdować.
Oto skutki kapitalizmu. Ciągle więcej, ciągle taniej, szybciej! I zysk musi co roku rosnąć o 10%, bo przecież to nie szefunio się rozwali, tylko jego szofer co go można zmienić z dnia na dzień.
niestety zsd ma troszkę racji przykładem jest np. MASCOTT koleżka ma do 3,5tony i ma w nim 450kg ładowności (tak mu się udało zarejestrować JAKOŚ), a kiedys pracowałem w jednej firmie gdzie był identyczny (100%) tyle że zarejestrowany na C i miał 6ton ładowności… jak to możliwe???
Ameryke odkryli.. Niestety kierowcy nie mają nic do tego. Jak się trafi na firemkę, gdzie szef cwaniaczek i krętacz co żydzi nawet na zwykły papier do drukarki, na pewno nie zakupi jeszcze jednego pojazdu i zatrudni kolejnego pracownika. Raz miałem nieprzyjemność pracować w firmie, gdzie pracy były na co najmniej 6 pojazdów i 6 kierowców. Dziennie trzeba było być tak średnio u 70 klientów z towarem rozsianych po całym województwie i to wszystko na 3 ludzi i 3 samochody. Nie było dnia aby wrócić czasowo, często jeździło się po 12-14h bez przerwy a samochody były załadowane po sam dach w każdy możliwy zakamerek.. Nie raz wiosłem parę ton. autem do 3.5t, co powiesz ze nie wezmiesz towaru bo przekracza masę całkowitą.. to dowiedzenia jest wielu na pana miejsce. Na szczęście już tam nie pracuje bo to już było śmieszne co tam się wyrabiało.. Precz prywaciarzami i firemkami, abyście padli wszyscy.
Speciał i wszystko jasne
ja mam propozycje sprawdzić „ICEFULL”
kiedyś woziłem starym mietkiem w123 cegły i worki z cementem na budowę i nic się nie stało, nawet taki mietek miał ładowność 520 kg a dostawczak tylko 800 ?
Pięknie to opisałeś „ss”.
I po to właśnie jest ITD, żeby temperować takie zachowania właścicieli samochodów.
ss abys Ty padł i pracuj dalej za 1400 8 h pozdrawiam