Koniec poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu. Wojsko wskazuje, że przestrzeń powietrzna naszego kraju nie została jednak naruszona
17:53 05-09-2024 | Autor: redakcja
W środę wieczorem zapadła decyzja, że dalsze poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu, który miał wlecieć na teren Polski znad Ukrainy nie będą kontynuowane. Działania prowadzono przez 10 dni. Brały w nich udział setki żołnierzy z 19 Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej i z 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, których wspierali myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego. Podczas akcji wykorzystywano konie, drony oraz śmigłowce. Przeszukano ponad 200 kilometrów kwadratowych w powiatach tomaszowskim, hrubieszowskim i zamojskim. Pomimo tego nie natrafiono na żaden ślad poszukiwanego obiektu.
Dziś do sprawy odniósł się dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał dywizji Maciej Klisz. Podczas konferencji oznajmił on, że… z bardzo wysokim prawdopodobieństwem w ogóle nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej naszego kraju. Jest to o tyle zaskakujące, gdyż 26 sierpnia to właśnie Maciej Klisz poinformował, że o godz. 6:43 systemy wykryły obiekt, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną od strony Ukrainy.
Generał zapewniał wówczas, że obiekt był obserwowany przez co najmniej trzy stacje radarowe i znajdował się pod pełnym nadzorem. Zniknął zaś z radarów w rejonie gminy Tyszowce. Wskazał także, że na pewno nie była to rakieta ani żaden pocisk, lecz bezpilotowy statek powietrzny.
Dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych tłumaczy, że podawane wcześniej dane nie uległy zmianie. Zmieniła się za to jego ocena całej sytuacji. Generał wyjaśnia, że trwające przez ostatnie dni działania wojska miały na celu wykluczanie kolejnych możliwości.
– Dzisiaj już mogę powiedzieć, z pewnością oscylującą w pobliżu 99 procent, że nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej. Oczywiście chciałbym mieć 120 procent pewności – powiedział generał.
Maciej Klisz tłumaczy, że zgodnie z przyjętymi procedurami podjął działania mające na celu przeciwdziałanie zagrożeniu. Mowa tu m.in. o uruchomieniu odpowiednich sił do poszukiwania obiektu. Z powodu braku jednoznacznej identyfikacji obiektu zdecydował się kierować procedurami mającymi na celu potwierdzenie lub zaprzeczenie naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Podziękował też wszystkim służbom zaangażowanym w poszukiwania, a także okolicznym mieszkańcom za współpracę.
Odważnie, a sezon grzybowy tuż tuż. Co będzie jak gorszy sort znajdzie?
Nic nie wleciało uśmiechajcie się.
HAHAHA, nie znależli to marketingowo dobrze napisać, że nic po naszym niebie nie latało … :)))))
Co za kretynizm! Nie znaleźliśmy, więc nie było.
Bo przecież takim orłom nic by nie umknęło, co nie?
Orły,sokoły,jaszczomby… i bakłażanty
Jaki wstyd!!! Czy był czy jednak nie było zostali osmieszeni. Wstyd!!! Wstyd jak cholera!!! Wychodzi na to, że albo mają niesprawne systemy albo nie są w stanie odnaleźć tego czego szukali tak długo i sobie odpuścili. Kompromitacja. Za co oni biorą pieniądze?!
Pospacerowali, pospacerowali i poczekają, aż „samo” się znajdzie.
Nie wiem, co gorsze. Zataić wiedzę, że coś wleciało (Błaszczak) czy ogłosić, że wleciało i nie umieć tego znaleźć…
Paranoja!
Jak ktoś znajdzie to generał co wtedy powie że jednak było jaka władza takie wojsko dno
Platformesi nie wiedzą nawet co się w kraju dzieje.
Może znalezli ale pochodzi od braci, więc mówią że nie ma
POwskie szuje. Czopki Putina. Jakby chciał to by się przed nim rozkraczyli. Bomby by leciały to by powiedzieli że deszcz pada.