Kolejny dzień wahadła na ul. Diamentowej. Lepiej omijać ten rejon miasta
07:35 26-03-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
W dniach 25-26 marca na ul. Diamentowej w Lublinie prowadzone są prace związane z układaniem warstwy ścieralnej nawierzchni. W związku z tym kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami – wprowadzono ruch wahadłowy.
Prace rozpoczęły się od strony ul. Samsonowicza, a w kolejnych etapach drogowcy przeniosą się na przeciwległy pas ruchu. Może to powodować korki oraz wydłużony czas przejazdu przez ten odcinek. Pojazdy komunikacji miejskiej kursujące przez ul. Diamentową mogą mieć opóźnienia. W związku z tym zaleca się, aby pasażerowie uwzględnili ewentualne zmiany w czasie podróży.
Kierowcom rekomendujemy wybór alternatywnych tras, aby uniknąć zatorów i sprawnie dotrzeć do celu.
Prace tak paraliżujące komunikację miasta powinny być prowadzone w nocy. Wczoraj stałem w tym korku.
Ile się jeszcze tam będą z tym brandzlowac ….?
Ten remont to masakra jakaś. Chyba nigdzie nie było takiego syfu i zniszczenia jak tu. Projekt i wykonanie straszne. I trwa w nieskończoność!! Zaraz bedą poprawki.
to jak nepoty wyjdą z psg xD
Na całe szczęście grzeją w autobusach bo bysmy zamarzli stojac w tych korkach. No ale najwyzszy czas grzać bo 15 stopni na dworze i wiosna
Samochody osobowe i tak przez 95% swojego czasu stoją i zajmują miejsce w mieście. 23/24=95,8%
Więc to już żadna różnica, czy w ciągu doby postoją godzinę czy dwie więcej. Szkody tylko, że dzięki polityce transportowej miasta autobusy w tych korkach także stoją zamiast przewozić pasażerów.
Bo autobus, w przeciwieństwie do osobówek, przez 70% doby jeździ. 17/24=71%. A w pozostałym czasie, zajmuje miejsce poza miastem, więc go nie zagracają.
Wszystkie rozwinięte miasta kilka dekady temu to zrozumiały. A w Lublinie zamiast przyjąć do wiadomości to, że w miastach nie ma warunków do tego, by każdy przemieszczał się własnym samochodem, z roku na rok trwa dalsze zagracanie i zakorkowywanie miasta.
Tylko w Lublinie komunikacja miejska sprawia, że trudno w miarę bezproblemowo i wygodnie dojechać gdzie się potrzebuje. Przykład – ul. Nowy Świat – niby nie odludzie a kursują tędy raptem dwie linie: 6 i 21. W kierunku miasta 6 jedzie przez centrum na Kalinę, 21 wali na Felin a w drodze powrotnej OBIE linie jadą w ta samą stronę – na os. Nałkowskich. Skomunikowanie tej części miasta jest tak beznadziejne że szkoda gadać a podobnych „czarnych dziur” jest więcej. Oczywiście Franiu powiesz, że można z przesiadkami – a no oczywiście, tylko podjeżdżanie 2 czy 3 autobusami i wyczekiwanie na kilku przystankach do wygodnych metod komunikacji nie należy. Więc nie ma co się dziwić, że ludzie wolą wskoczyć do samochodu niż za kilka zł za bilet bujać się MPK bo zwyczajnie szkoda czasu. Jeśli miasto chce zeby ludzie przesiedli się z aut do komunikacji miejskiej, to ta komunikacja musi być tak bardzo dostępna że aż do bólu, żeby wręcz ludziom się nei chciało tłuc samochodem tylko chętnie skorzystają z MPK za kilka zł. Ale póki co jest jak jest – dziury komunikacujne i autobusy jeżdżące stadami a poźniej długo nic.
Franio nie rozumuje na argumenty, miał potrzebę uzewnętrznienia swoich życiowych frustracji i dokonał tego pisząc porannego posta, z takimi Franiami nie wchodzi się w żadne polemiki
Korek na 2 kilometry, a w tym korku 2000/8*1,2=300 osób. Czyli 3 zapełnione (bez ścisku) przegubowce.