05/06/2026
690 680 960

Kolejne, czwarte już ognisko ASF na Lubelszczyźnie. Trzecie w tej samej wsi

Pomimo działań służb weterynaryjnych, afrykański pomór świń rozprzestrzenił się po gospodarstwach w miejscowości Stoczek koło Czemiernik. Trzy z czterech ognisk choroby wykryto właśnie tam.

W Stoczku w gminie Czemierniki w powiecie radzyńskim wykryto czwarte w tym roku w naszym regionie ognisko afrykańskiego pomoru świń. Co ważne, jest to trzeci przypadek choroby w tej miejscowości. Na miejscu cały czas pracują służby weterynaryjne.

Jak wyjaśnia Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Agnieszka Smyl, tym razem nie chodzi o żadną dużą hodowlę. Właściciel gospodarstwa utrzymywał zaledwie jedną świnię. I to właśnie u niej pojawiły się objawy ASF.

Obecnie Inspekcja Weterynaryjna wszczęła dochodzenie epidemiologiczne. Jego celem jest ustalenie źródła choroby. Równolegle wdrożono środki związane z likwidacją choroby. Chodzi m.in. o utylizację zwierzęcia, a także dezynfekcję gospodarstwa.

Pierwsze ognisko ASF w tej miejscowości wykryto przed dwoma tygodniami. Zaczęło się od tego, że padła jedna z 10 utrzymywanych tam świń. Zwierzę nie wykazywało żadnych objawów choroby, jednak badania w Krajowym Laboratorium Referencyjnym w Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach nie pozostawiały wątpliwości. Kilka dni temu ognisko potwierdzono w gospodarstwie utrzymującym 116 świń.

Z kolei pierwsze w tym roku ognisko afrykańskiego pomoru świń na Lubelszczyźnie wystąpiło w czerwcu w miejscowości Nowy Pawłów w gminie Janów Podlaski. W tym przypadku w gospodarstwie znajdowało się 68 świń. Łącznie w całym kraju służby weterynaryjne potwierdziły osiem ognisk ASF.

9 komentarzy

  1. Propaganda trwa w najlepsze. 0.1% zabitych dzików z 2024 posiadało ASF, a tępią je pod tym pretekstem. Człowiek to czyste zło.

  2. Piorą mózgi jak tylko mogą i kolejne ognisko i kolejne i tak będzie dalej dopóki nie zamkną 90% hodowli trzody w Polsce. Najlepiej robaki wprowadzać do jedzenia i tam nie będzie żadnego wirusa …hahahahaha

  3. Ocena: 4

    A ta zapomniana afera z „weterynarzem-sk…ielem-foksdojczkim-agentem” co pomylił od łapówek numery telefonów i chciał się dogadać z farmerem to przycichła? Teraz zmienili obszar zachorowań, chwilowo.

  4. Ludzie nie widzą chyba jak nas sobie podporządkowali zniszczą rolnictwo tak jak zniszczyli przemysł. Polska ma być konsumentem a nie producentem. W obliczu jakiegoś konfliktu lub kryzysu już jesteśmy w czarnej dupie. Nie będziemy mieli co jeść bo rezerw jako takich nie ma a te które są pójdą na potrzeby wojska. Będziemy mogli kupić od Niemca no ale w dobie kryzysu to cena będzie wygórowana. Hitler chciał zawładnąć europą siłą oni robią to samo tylko po dobroci a ludzie się jeszcze cieszą. Okupacja i rozbiór Polski trwa w najlepsze.

  5. Tam mają strasznie agresywne dziki które wchodzą do chlewów i zarażają

  6. wincej migrantów

  7. od razu wiadomo, że zanim przybył do pierwszego weteryniarz, to najpierw obadali je stanisław i wiesław z hodowli obok.

Dodaj komentarz