07/06/2026
690 680 960

Kolejna manifestacja plantatorów malin. „Pracownicy sezonowi uciekają z pola” (wideo, zdjęcia)

W czwartek po południu w Osmolicach pod Lublinem, przed zakładem przetwórstwa owoców Osmofrost, spotkali się plantatorzy malin oraz przedstawiciele zarządu firmy. Rozmowy dotyczyły aktualnej sytuacji na rynku malin, a także cen skupu tych owoców.

Kolejny dzień plantatorzy malin z regionu protestują przeciwko niskim cenom skupu malin. Początkowo blokowali drogę wojewódzką w miejscowości Elżbieta nieopodal Opola Lubelskiego, a potem również drogę krajową nr 74 w Annopolu w powiecie kraśnickim. W końcu przenieśli się pod zakłady przetwórstwa owoców, aby tam wyrazić swoje niezadowolenie związane z polityką cenową w skupach malin.

Protestujący sprawdzali między innymi ciężarówki wjeżdżające do zakładów przetwórstwa owoców, które docierają z różnych rejonów Europy, między innymi z Ukrainy. W czwartek po południu plantatorzy zebrali się przed zakładem w Osmolicach. Tam do protestujących wyszli przedstawiciele zarządu firmy. Plantatorzy zarzucali im, że firma sprowadza owoce z zagranicy, zamiast zakupić od nich owoce.

Zwracali uwagę na to, że cena jest zbyt niska, w stosunku do kosztów jakie ponoszą prowadząc plantacje malin, a także opłacając pracowników sezonowych, którzy obecnie zbierają owoce. Chcą, aby cena w skupie była o złotówkę wyższa, tak aby produkcja w miarę się bilansowała.

Jak udało nam się ustalić, obecnie pracownicy na plantacjach dostają w granicach 1.7 zł za kilogram zebranych malin. Przy obecnych cenach w skupach owoców prowadzenie plantacji jest po prostu nieopłacalne – wyjaśniają plantatorzy. W związku z tym zwrócili się do zarządu firmy z Osmolic o możliwie jak najwyższą cenę za przedawane owoce do zakładu.

Rok temu za kg malin można było otrzymać w skupie ponad 20 zł. W tym roku cena waha się w okolicach 5 zł

Przedstawiciele zarządu przekazali, że nie są obecnie w stanie zapłacić więcej. Wiąże się to między innymi z kosztami prowadzenia zakładu, na które składają się między innymi pensje dla pracowników, a także koszty stałe, m.in. energia elektryczna, której ceny w ostatnim czasie znacznie wzrosły. Przekazali również, że owoce z Ukrainy to tylko niewielka część dostaw.

Dla porównania sytuacji obecnej, z tą sprzed roku wskazano, że malina wówczas kosztowała w skupie nawet 22 zł za kilogram. Obecnie jest ona w granicach 5 zł. Co więcej, plantatorzy mają również problemy z pracownikami, którzy słysząc ile mogą zarobić, po prostu nie przychodzą do pracy lub uciekają z pola. Wskazywali, że głównie są to pracownicy sezonowi ze wschodu. Jeden z plantatorów powiedział, że oprócz tego, że płaci od kilograma zebranych malin, to także zapewnia wyżywienie. Przy obecnej sytuacji z niepewną ceną malin w skupach, a także taką, że niektóre skupy w ogóle nie wystawiają tej ceny, plantatorzy nie są w stanie powiedzieć pracownikom, którzy są u nich na plantacji, ile tak naprawdę mogą im zapłacić i ile ostatecznie u nich zarobią za zbiór malin.

Plantatorzy między innymi z powiatów opolskiego i kraśnickiego zapowiedzieli kolejny protest, 3 lipca na ulicy Przemysłowej w Opolu Lubelskim. Mówią wprost, że jeżeli nadal będzie taka sytuacja, to będą zmuszeni interweniować wyżej, w ministerstwie. Obecne protesty i manifestacje, a także blokady dróg, w żaden sposób nie zmieniły trudnej sytuacji plantatorów. Planowane są dalsze rozmowy z firmami w regionie odpowiedzialnymi za przetwarzanie malin.

Zapraszamy do obejrzenia relacji wideo ze spotkania plantatorów mali z przedstawicielami firmy Osmofrost w Osmolicach

 

(fot. wideo lublin112.pl)

50 komentarzy

  1. A gdzie dobrodziej Tusk może tak by marsz przed przetwórnia i jakiś program

  2. Ocena: 0

    mata odszkodowania za susze doplaty do hektara z ue nie od pisioruw zwrot za paliwo i jeszcze wanm malo milczta lepiej bo wstyd

    • Do szkoły uczyć się !

    • Baikon a 22 lata temu i rok temu 20 zł za kg pasowało. No te PiS iory. Buraki ze wsi 5 lat temu sprzedawali sadzonki malin Ukraińcom a teraz ci zawalili ich malinami z tych sadzonek. O co chodzi. O to, że chłop jest pazerny i głupi.

  3. ważne że na bombelki dajo i emerytury 😉

  4. W tamtym roku 20, a 3 lata temu? Też około 5-7. Nikt wtedy nie krzyczał. I teraz nikt o tym nie pamięta

  5. Ocena: 0

    Trzeba więcej ściągnąć zboża z Ukrainy i malin i kurczaków,a polscy rolnicy niech ugorują swoje pola ,po co sadzic maliny,pomidory i trzymać kury i siać zboże ,jak to wszystko można z Ukrainy sprowadzic

    • Ano można z Ukrainy i taniej, a przecież i transport kosztuje.
      Pomidory tez przywozi się nie wiadomo z jak daleka, a są tańsze od tych ponoć lepszych bo polskich.
      Tak samo gruntowe ogórki z Niemiec tańsze niż te z te spod lubelskiego Leonowa.

  6. Ocena: 0

    Polskim rolnikom dać mega duże dopłaty do ugorów i po problemie,tak z 10 tysięcy PLN do hektara ugoru i wszystko ok

    • I pewnie mimo tych dopłat , dobry bo brudny polski kartofel będzie droższy niż ten czyściutki z Francji, czy Niemiec.

  7. Ocena: 0

    Trudna sytuacja w rolnictwie, wysoka inflacja, willa plus, propaganda w TVP, śmiertelne ofiary prawa aborcyjnego ale na PIS i tak zagłosuję bo:
    – kradną ale się dzielą
    – wiara, tradycja, Ojczyzna
    – bambusów tu nie wpuszczą i Yda pogonią.

    • Ocena: 0

      Zygmuś polecam wizytę u psychiatry i okulisty!! Jak twoje pisowce nie wpuszczają bambusów, to skąd ich tyle na ulicach?? W zeszłym roku wpuścili koło 200 tys muzułmanów.

    • Ocena: 0

      Zmień dilera.

    • Wiesz, że w ubiegłym roku PiS wydał zezwolenia na pracę dla ponad 130 tysięcy imigrantów, w większości z krajów islamskich? A w planach mają 400 tysięcy rocznie.

    • Zygmunt ale na kondony tobie lewacka swinio nie dali?

  8. Ocena: 0

    A jak sadzil Polak na hektarze malinę,to trzeba mu kazać ugotować i dać dopłatę do ugoru minimum 30 tys PLN i można wtedy sprowadzać tysiące ton zbóż i malin od przyjaciół zza Buga

  9. Ocena: 0

    ugotować poprawnie ma być ugorować

  10. Dalej sprzedawajcie sadzonki malin braciom a nawet możecie im na granice podwiesc, przecież drogę znacie.