08/06/2026
690 680 960

Kilkanaście dzików wybrało się na spacer po osiedlu. Jeden z nich ruszył w stronę spacerujących osób (wideo)

Dwa dorosłe dziki z kilkunastoma warchlakami przechadzały się pomiędzy blokami na osiedlu Botanik w Lublinie. Spacerowicze musieli schodzić im z drogi.

W środę późnym wieczorem spacerujące z psem osoby, napotkały na osiedlu Botanik w Lublinie pokaźne stado dzików. Przechadzające się pomiędzy blokami i zaparkowanymi autami zwierzęta czuły się jak w domu. Jak wyjaśnia nam Pan Krzysztof, na którego drodze pojawiły się dziki, spacer został zakończony przed czasem, gdyż jedno z dorosłych zwierząt zaczęło szarżować w ich kierunku.

Stado liczyło dwa dorosłe osobniki i kilkanaście warchlaków. Zwierzęta najprawdopodobniej zapuściły się na teren osiedla w poszukiwaniu pożywienia. Przez wiele miesięcy dziki żywiły się tym, co znajdowało się na pobliskich polach. Płody rolne zostały już zebrane, więc zwierzęta zaczęły wędrować w poszukiwaniu pożywienia.

Dziki zapuszczają się na teren miasta bardzo często. Niejednokrotnie można nawet powiedzieć, że w nim zamieszkały. Tak jest m.in. w rejonie ogródków działkowych przy ul. Bluszczowej. Zwierzęta te czują się już jak u siebie. Jak wskazują nam działkowcy, z dnia na dzień zastają coraz większe szkody, głownie w infrastrukturze ogródków. Dziki ryją i przekopują alejki, gdzie co dzień spacerują rodziny z dziećmi. Zapuszczają się również na poszczególne działki, gdzie niszczą uprawiane tam warzywa, jak też rabaty kwiatowe.

(wideo nadesłane – Krzysztof)

31 komentarzy

  1. Ocena: 0

    j***** dewelopera z Gorek ; natura i tak wygra z czlowieczkeim!

  2. To dziki też popierają protesty ? W sumie zachowują się podobnie, ale przynajmniej nie krzyczą i nie przeklinają.
    To wolę dziki.

    • Ocena: 0

      Też wolę dziki, nie mają pał i nie rzucają kamieniami w innych ludzi jak bojówki narodowców…

      • Czyli rozumiemy, się, że przemoc i agresja nie jest sposobem na rozwiązywanie sporów?

      • Na zdziczałe bydło i chamstwo jedynie pała ma wpływ. Bydło się prosiło to tetaz niech się nie dziwi. W demokracji protestować trzeba się nauczyć, a z robieniem popeliny to won.

  3. Ocena: 0

    Brakuje im tylko masek z piorunem i mogłyby robić za manifestację.

  4. Już myślałem, że chodzi o protestujące kobiety.

  5. Sensacja

  6. Gdyby było zanieczyszczone środowisko napewno by ich tam nie było, tendencja jest taka chronić naturalne środowisko i zwierzęta o tym wiedzą źe nic im nie grozi , ale to nie jest rozwiązanie , ludzie mają inny problem teraz , chronić z wadami genetycznymi populację ludzką. Dziki były , są i będą takie jest prawo natury.

  7. Ocena: 0

    Oj przydałaby się taka wataha na marszach. Może wtedy zapanowałby ład i porządek oraz spokój na ulicach. I nikt nie mógłby oskarżyć dzików o działania polityczne czy sprzeczne z prawem. One są bezstronne. Czynią tylko to, co dyktuje im natura – bez ideologii i szumnych haseł. Przeciwnie niż ludzie. Może warto skorzystać z ich pomocy?

  8. I to dziki i to dziki. Co za różnica. Przynajmniej się trzymają razem.

  9. Widocznie okolice strasznie zapędraczone. Dzik szuka mięska.

  10. czlonek koła łowieckeigo
    Ocena: 0

    Pobudować jakieś prowizoryczne ambony i zaprosić myślliwych