Kierowcy wyjątkowo się śpieszyło. Korek omijał jadąc po chodniku (wideo)
16:39 09-08-2019 | Autor: redakcja
W czwartek jeden z naszych czytelników był świadkiem wyjątkowej pogardy do przepisów ruchu drogowego w wykonaniu kierowcy mitsubishi.
Mianowicie przed godziną 16, a więc w czasie popołudniowego szczytu komunikacyjnego, postanowił on ominąć korek jadąc chodnikiem. Zdarzenie miało miejsce na ul. Kołłątaja w Lublinie, czyli w centrum miasta. W porze, kiedy w tym miejscu jest sporo pieszych. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Wyczyn kierowcy zarejestrowała zamontowana w samochodzie kamera.
(wideo – nadesłane)
Jak tak lubi poruszac się po chodniku to powinni mu zabrac PJ i niech sobie chodzi ile chce :]
tak, tylko to zabieranie praw jazdy jest tak skuteczne w działaniu, że tu ostatnio z pięcioma zakazami za kółkiem wpadł, teraz tylko czekamy aż mu sędzia palcem pogrozi, wlepi szósty zakaz prowadzenia pojazdów i widzimy się na trasie.
Facet zaplaci z 5 stowek i tyle. Nikomu krzywdy nie zrobil.
bardzo dobrze tylko, cioty stoją w korkach :))
ładnie tak o własnym ojcu się wyrażać?
W sieci nie jesteś anonimowy a nakłanianie do przestępstwa jest karalne wiec uważaj z wypowiedziami..!!
buahhahahaaa przestępstwa :))) walnij się w swój pusty łeb
zostałeś zgłoszny na policję, spodziewaj sie niemiłych konsekwecnji
do kogo to napisałeś? do mnie czy głąba powyżej?
Nikt nie wziął pod uwagę, że może mama go zawołała?
albo babcia, bo placek wyjęła z prodiża.
Powinien dostać sądowny zakaz prowadzenia pojazdów. Spowodował spore zagrożenie.
proponuje od razu 3, będzie poważniej.
albo babcia, bo placek wyjęła z prodiża.
Gdzie te tłumy tych pieszych na chodniku?
W umyśle donosiciela. Tak na prawdę centrum się coraz bardziej wyludnia i dzbany muszą to zaakceptować.
Rowerzyści też tak jeżdżą a nie powinni, nie widzę tu różnicy.
Ano właśnie.
Jeden kierowca zachował się jak typowy pedalista chodnikowy i od razu wielkie halo.
A pedalistów tego dnia tamtędy na pewno ponad setka przejechała…
Gdyby w ciągu jednego dnia po tym chodniku przejeżdżała setka posiadaczy prawa jazdy swoimi rzęchami, to ofiary śmiertelne wśród pieszych liczone byłyby w dziesiątki. A ty uczepiłeś się jak pijany płotu jednego przypadku na setki tysięcy albo i miliony przypadków, kiedy to jadący chodnikiem rowerzysta spowodował śmierć pieszego i robisz z tego regułę.
Tak się składa że kierowcy bardziej uważają jak są na chodniku. Dlatego są bezpieczniejsi.
twój intelekt się zatrzymał
Rowerzysta za kółkiem.
Ten film powinna Polcja obejżeć, zidentyfikować dzbana i zabrać PJ.
Ta jasne. Tysiące rowerzystów im nie przeszkadza a jeden samochód już tak.
A co to za różnica samochodem czy rowerem ??
Spora – nie przypominam sobie śmiertelnego wypadku w śródmieściu, w którym samochód jadący po chodniku zabiłby pieszego.
Jeśli chodzi o zabicie pieszego przez jadącą po chodniku rowerzystkę, to taki wypadek sobie przypominam.
Dopuśćmy zatem oficjalnie samochody jako pojazdy uprawnione do jeżdżenia po chodniku śródmiejskim, skoro powodują mniejsze zagrożenie śmiertelnymi wypadkami niż rowerzyści.
Lepiej zacznijmy egzekwować obowiązujące przepisy i wyrzućmy rowerzystów z chodników.
Taka, że jak przywali w pieszego rowerem, to nabije mu siniaka, a jak przygrzmoci samochodem, to z dużym prawdopodobieństwem zrobi z niego kalekę. Poza tym, w świetle polskiego prawa, rowerzystą może być 70-letnia emerytka, która nigdy nie miała uprawnień na żaden pojazd, nie zdawała egzaminu z PoRD i może zwyczajnie nie wiedzieć, że po chodniku jeździć jej nie wolno. Albo 12-letnie dziecko. Posiadacz prawa jazdy natomiast przebył szkolenie, zdał egzamin teoretyczny i praktyczny i doskonale wie, że chodnik to nie miejsce do jazdy samochodem.
12 letnie dziecko, żeby wyjechać rowerem na drogę publiczną musi mieć kartę rowerową.
Inaczej to jazda bez uprawnień.
Jak komuś coś ukradniesz, to też się będziesz tłumaczył, że nie wiedziałeś, że tak nie wolno?
Ignorantia iuris nocet!
70-letniej babci nie usprawiedliwia nieznajomość prawa. Zresztą 70-letnia babcia to najczęściej nie problem, problemem jest nastolatek zapier_alający 30km/h wpatrzony w smarkfon, albo raszpla w sile wieku zabijająca na chodniku pod Plazą dziadka, bo akurat ona, pani życia i śmierci, śpieszyła się na kurs prawa jazdy.
lecz się – zresztą czerwonej zarazy czy tęczowej nie wyleczysz – rodowodu nie zmienisz
nie jestem zwolennikiem składania donosów, ale za takie coś, bym się nie zastanawiał, blachy są, film jest, na policję i zabierać ch…i prawo jazdy