Kierowca ciężarówki stał na drodze i wzywał pomocy. Trafił do… izby wytrzeźwień
16:50 05-10-2024 | Autor: redakcja
Nietypowe zdarzenie miało miejsce na drodze między Lublinem a Rzeszowem. Na podkarpackim odcinku tej trasy, a dokładnie w okolicach miejscowości Jasionka, policjanci zwrócili uwagę na ciężarówkę, której kierowca zatrzymał się na pasie ruchu. To samo uczynił nadjeżdżający z naprzeciwka autobus. Kierowcy przez otwarte okna wymienili kilka zdań, po czym autobus odjechał, a mężczyzna z ciężarówki wybieg z kabiny pojazdu i zaczął wzywać pomocy.
Funkcjonariuszy natychmiast ruszyli w jego kierunku sprawdzić, co się stało. Kierowca ciągnika siodłowego wyjaśniał, że był ścigany przez nieznane mu osoby poruszające się trzema pojazdami. Dodał również, że staranował te auta. Na ciężarówce znajdowały się wywołane tym zdarzeniem uszkodzenia.
Mundurowi słuchając opowieści 37-latka z naszego regionu nie uwierzyli w przedstawioną przez niego historię. Zwłaszcza, że była od niego wyczuwalna woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie prawie dwa promile.
Poinformowali o wszystkim dyżurnego i po chwili było już wiadomo, co się stało. Chwilę wcześniej, w Stobiernej, kierowca ciężarówki doprowadził do zderzenia z toyotą niebawem zaś z audi. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń ciała. 37-latek trafił do izby wytrzeźwień, a jego pojazd został odholowany na policyjny parking. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje sąd.
Panie milicjancie zostałam zgwałcona jest pani pijana pani wina
Przykłąd mocno nieadekwatny.
Dzień dobry policja zajmie się sprawą gwałtu, takie rzeczy traktowane są bardzo priorytetowo, proszę czekać na wezwanie, mamy już IP lub można zgłosić się do najbliższej komendy.
Pewnie jacyś bandyci chcieli przechwycić cenny ładunek, który ten pan przewoził🤣🤣🤣
Kolejny zafodowiec. Nudne się robi z tymi pijakami za kółkiem.
Pijany pijana zawsze winna redakcjo niii
,………..
Ahahahahaha, dobrze, że jutro niedziela i sklepu zamknięte, to i tak by nie było bułek. Ahahahahaha
oczywiście nie kto inny jak przedstawiciel drogowej patologi – zafodowiec tirowiec
kierowca tira, najmądrzejszy w całej wsi
Własne demony go ścigały z flaszką… chciały mu jeszcze więcej dolać, ale facet bohatersko się przed tym bronił uciekając tirem… no i stuknął ze stresu w te samochody.
Nie no to jest żart? Z jakiego kraju kierowca?
Przecież to świadczy tylko o tym że brakuje kontroli drajwerow zawodowych skoro nie boją się robić takich rzeczy. To nie możliwe żeby zrobił to po raz pierwszy. Kraj z dykty i patyków.