Kierowca BMW chciał zdążyć na żółtym świetle, sygnalizacja jednak nie działała. Zderzył się z dwoma autami (zdjęcia)
13:41 10-09-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 12:50 na ul. Lipowej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Marii Curie Skłodowskiej i Okopową zderzyły się trzy samochody: dwa osobowe i jeden dostawczy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący BMW mężczyzna jechał od strony ul. Okopowej. Widząc na sygnalizatorze żółte światło przyśpieszył, chcąc zdążyć, zanim zaświeci się światło czerwone. Nie zwrócił jednak uwagi, że żółte światło migało, gdyż sygnalizacja w tym miejscu nie została jeszcze uruchomiona po przebudowie ul. Lipowej.
W wyniku tego nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z dostawczym renaultem, którego kierowca poruszał się w stronę al. Piłsudskiego. Siła uderzenia sprawiła, że pojazd przewrócił się na bok. Z kolei wytrącone z toru jazdy BMW uderzyło jeszcze w stojącą na ul. Skłodowskiej, a więc po drugiej stronie skrzyżowania, mazdę.
Podróżujące pojazdami osoby nie doznały obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Występują utrudnienia w ruchu.






(fot. lublin112)
Kierowców BMW myślenie też obowiązuje ale widocznie tego Pana nie
Za usiłowanie zabójstwa bimmera do pudła na zmywak (ma doświadczenie z GB).
pewnie na ćwierć sekundy oderwał wzrok od telefonu.
inaczej, dojeżdżając do skrzyżowania, widać z 10 razy jak żółte miga na nieczynnej sygnalizacji…
Nie bój się. Znak zakazu wjazdu rowerem na pewno by zauważył. I pieszego przechodzącego z telefonem też.
Żółte światło oznacza niemal dokładnie to samo co czerwone. Zabrania wjazdu za sygnalizator. Jest tylko jedno odstępstwo od tego zakazu i dotyczy wyłącznie sytuacji, w której zatrzymanie się nie jest możliwe.
A co robiły te Święte Krowy z teoretycznym pierwszeństwem? Dlaczego nie zatrzymały się i nie upewniły, że bezpieczny wjazd na skrzyżowanie jest możliwy?
Tyle się pisze, żeby przed wejściem na jezdnię/wjazdem na skrzyżowanie (nawet przy zielonym) się upewnić. O ile piesi z reguły się rozglądają i upewniają, to w przypadku kierowców, wszystkie te rady idą jak krew w piach.
Miszcz. Szacun na dzielni gwarantowany.
Następny co nie wie co dookoła niego się dzieje. Nie widzi świateł, znaków, ludzi na przejściu tylko widzi przed sobą aleję na której nie trzeba hamować, zatrzymywać.
piszesz tak, bo zazdrościsz lekkomyślności
Ahahahaa, co za tuman… ale na BMW to go stać k mać
tak samo, jak ludzi wysyłających setki tysięcy „policjantom”. zwykłe dekle z pieniędzmi nie wiadomo skąd.
Co komu i co ?
mam nadzieję że za ślepotę kierowca tego bmw stracił prawo jazdy i został wysłany na badania kontrolne do okulisty
Tak stracił jak ma samochód i prawnika w lizingu
Brawo. Ch mu w de. Cwaniaki deweloperskie szmaty.