05/06/2026
690 680 960

Kia ciągle się psuła, jej właściciel wpadł na pomysł. Zgłosił kradzież, a koledzy samochód spalili

Chciał pozbyć się awaryjnego auta, a dodatkowo na tym zarobić. Wymyślił, aby wyłudzić odszkodowanie za kradzież pojazdu. Do pomocy namówił dwóch kolegów. Plan jednak się nie powiódł.

Policjanci zatrzymali trzy osoby, które odpowiedzą za próbę wyłudzenia odszkodowania za rzekomo skradziony samochód osobowy. Wszystko zaczęło się w połowie lipca, kiedy to funkcjonariuszy z Garwolina powiadomiono o kradzieży pojazdu marki Kia wartego 45 tysięcy złotych.

Jak wyjaśniał właściciel auta, w czasie, kiedy pojazd został skradziony, przebywał on na urlopie. O zniknięciu samochodu zaalarmowali go telefonicznie członkowie rodziny. Sprawą zajęli się kryminalni. Policjanci szybko nabrali jednak podejrzeń co do prawdomówności 44-latka.

Dlatego też jako jedną z hipotez przyjęli fikcyjne zgłoszenie kradzieży samochodu w celu wyłudzenia odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej. Utwierdziło ich w tym zdarzenie, jakie miało miejsce kilka dni później w jednej z pobliskich miejscowości. Mianowicie spłonął tam samochód, którym okazała się rzekomo skradziona kia.

Policjanci w trakcie czynności zaczęli więc zbierać informacje i dociekać, jak wyglądał faktyczny przebieg zdarzenia. W końcu udało im się ustalić, że do kradzieży tak naprawdę nie doszło, a właściciel auta sam upozorował przestępstwo, by wyłudzić odszkodowanie.

Do pomocy namówił dwóch kolegów, którym obiecał część kwoty, jaką otrzyma z odszkodowania. Aby wszystko uwiarygodnić wyjechał na wakacje. W tym czasie jego znajomi, za pomocą otrzymanych wcześniej kluczyków, otworzyli pojazd i odjechali nim z posesji. Następnie samochód spalili.

Teraz, po zebraniu materiału dowodowego, mieszkańcy powiatu ryckiego i garwolińskiego w wieku od 27 do 44 lat zostali zatrzymani. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

26 komentarzy

  1. Plan niemal doskonały …co poszło nie tak ??

  2. Ocena: 0

    Hahaha ? nie ma to jak spalić sobie samochód wart 40 tyś? i cały misterny plan w pi**u?

  3. Cham bity deską:)
    Ocena: 0

    ? …?…?…???….???

  4. Ocena: 0

    geniusz w biznesie stracił 45 tys. wciągnął dwóch kumpli na zarzuty z kk, oraz dostanie wyrok w zawiasach

  5. A trzeba było rozebrać o sprzedac na części

  6. Ocena: 0

    zastanawia fakt po co zgłaszać kradzież , następnie palić, wciągać postronnych ludzi, płacić dolę – za samo spalenie też te same pieniądze

  7. przeziez mogl sam podpalic ze niby w czasie jazdy zapalilo się

  8. Za dużo TVP ojców tymoteuszow trudnych spraw itp się naogladali….wiejska ciemnota?

  9. Ocena: 0

    Nie jest tak źle z 700kg żelastwa zostało x80 gr, pięć i pół stówki , ze trzy kilo miedzi ładnie opalone po 25 pln + kat z kijanki z 1 tys. pln =na adwokata wystarczy! przy pierwszej rozprawie buchacha cha

    • A po co im adwokat? Niech idą na ugodę z prokuratorem i niech wezmą na siebie zawiasy. Trochę grosza im w kieszeni zostanie na nowy samochod.

  10. W sumie niewiele ryzykowali. Dostaną co najwyzej zawiasy, a ze kia nie była dużo warta, to i duzej straty nie ma, a kierowca sie cieszy, ze pozbyl sie zloma i ma w koncu motywacje, by kupic sobie nowe autko.