06/06/2026
690 680 960

Kaufland zapewnia, że strajk pracowników był nielegalny. „Podwyżki wynagrodzeń przyznajemy regularnie”

Po ubiegłotygodniowej akcji protestacyjnej pracowników sieci handlowej Kaufland, firma zapewnia, iż priorytetowo traktuje kwestię ich satysfakcji. Właściciel sklepów dodaje, iż od początku działalności zapewniamy stabilne i bezpieczne zatrudnienie, atrakcyjne wynagrodzenie, możliwości rozwoju oraz świadczenia pozapłacowe dostosowane do aktualnych potrzeb zatrudnionych.

Jak już informowaliśmy, w minioną sobotę w ramach strajku ostrzegawczego załoga niektórych sklepów na dwie godziny przerwała obsługiwanie klientów oraz wykonywanie swoich obowiązków. W tym czasie stanęli z transparentami oraz planszami, na których wypisane były hasła nawiązujące do żądań, jakie wysuwają od dłuższego czasu wobec swojego pracodawcy.

Jak wyjaśniał przewodniczący Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy Michał Lewandowski, pracownice i pracownicy domagają się przede wszystkim godnych wynagrodzeń za swoją ciężką pracę. Walka załogi o godne warunki pracy w sklepach sieci Kaufland dotyczy też zwiększenia zatrudnienia oraz wprowadzenia odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych.

– Pod względem oferowanych warunków finansowych nieprzerwanie od kilku lat znajdujemy się w czołówce sieci handlowych w Polsce, a podwyżki wynagrodzeń przyznajemy naszym pracownikom regularnie każdego roku. Pomimo wyzwań, jakie stawiają przed nami rosnące koszty działalności oraz wysoka inflacja, zdecydowaliśmy się na przyznanie pracownikom podwyżek wynagrodzeń, zgodnych ze standardami rynkowymi – tłumaczą przedstawiciele sieci.

Kaufland zapewnia, iż na rzecz podwyżek wynagrodzeń przeznaczono 110 mln zł, a pracownicy objęci pierwszą turą zmian mieli
otrzymać podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 600 zł brutto. Propozycja została przedstawiona wszystkim organizacjom związkowym działającym przy firmie.

– Nasza propozycja jest jednoznacznie korzystna dla pracowników, dlatego akcję związku zawodowego uznajemy za godzącą w interesy pracowników. Wyrażaliśmy nadzieję, że strona związkowa będzie kierowała się dobrem ogółu pracowników i poprze inicjatywę pracodawcy. Jako pracodawca mieliśmy również obowiązek poinformowania pracowników o tym, że zainicjowany przez organizację związkową strajk ostrzegawczy jest nielegalny i w tym zakresie są oni wprowadzani w błąd przez związek – dodają przedstawiciele firmy.

Kaufland zapewnia, że choć związki nie wyraziły poparcia wobec propozycji pracodawcy dotyczącej podwyżek, w trosce o dobrostan zatrudnionych niebawem przedstawione zostanie alternatywne rozwiązanie. Do tego firma pozostaje otwarta na konstruktywny dialog, a wszelkie sprawy dotyczące pracowników mają być konsultowane ze stroną związkową.

PRZECZYTAJ 

Pracownicy dużej sieci handlowej przerwali obsługiwanie klientów. Nie wszyscy wzięli udział w proteście

17 komentarzy

  1. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 0

    Nawet gdyby Kaufland spełnił wszystkie postulaty pracowników, to i tak zarabialiby oni 3x mniej niż w ojczyźnie tej firmy, pomimo tego, że ceny produktów na półkach tej sieci w obu krajach są na podobnym poziomie. No i tak trochę nietaktowne i nieroztropne jest mówienie o „nielegalności’ strajku w kraju Solidarności, której strajki za komuny też były zwalczane i dyskredytowane przez ówczesne władze jako „nielegalne”.

    • Ocena: 0

      Nie jestem „obrońcą” kauflanda, ale jeśli porównujemy ceny, to pasowałoby też porównać koszty uzyskania przychodu – koszty u dostawców, opłaty, podatki etc.

  2. Strajk Nielegalny….. no proszę was!!!!
    Zacznijcie traktować pracowników jak należy, a nie odliczacie jakieś chore premie do wypłat przez które pracownicy boją się pójść na zwolnienie i chorzy przychodzą do pracy i klientów obsługują!!!!
    Pracownicy wykonują obowiązki kilku osób!!! Macie ogromne braki w zatrudnieniu, zatrudniając nowe osoby oszukujecie że pełny etat itd. a jak przychodzi co do czego to prawda jest zupełnie inna…

    • Jeśli pracownik jest w stanie wykonywać pracę za kilku to znaczy, że nie wykonuje za kilku tylko chciałby aby kilku było dodatkowych i mniej robić.
      W wielu miejscach pracują za minimalną i nie mają szansy na podwyżkę a premie za zwolnienia też mają…

  3. Ocena: 0

    Na wędlinach/mięsie/serach wydawanych na wagę w sklepie przy Kraśnickich to zawsze pracowali jakby strajkowali. A szczytem bezczelności jest obsługa innych pracowników poza kolejką.

    • Józiu widzę, że jesteś z tych którzy idą do sklepu się dowartościować i uważają się za wielkiego łaskawcę, za Pana który w sklepie ma swoje sługi. Oby takich prostaków jak najmniej.

      • Trochę racji ma bo bo w paru firmach zauważyłem jak by ludzie pracowali za karę

        • Rozwiń wypowiedź. Bo nie zawsze są uśmiechnięci? Bo może taki Józio był z rana na zakupach?

  4. Po pierwsze, Droga Redakcjo, gdzie w tym artykule jest perspektywa samych zainteresowanych? Dlaczego nie zamieściliście opinii drugiej strony sporu?
    Po drugie, wprowadzacie w błąd. Podwyższenie płacy zasadniczej nie jest przedmiotem sporu. Wymienione postulaty są oddzielnymi potrzebami pracowników w sprawie których, zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, toczy się spór zbiorowy do którego minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyznaczył mediatora.
    Po trzecie, Aktualnie Kaufland jest jak kołchoz. To są hipermarkety, często wielkopowierzchniowe, z olbrzymim asortymentem – ale z obsługą jak w sklepie osiedlowym. Pracownicy, za marne pieniądze, wykonują pracę za kilka brakujących osób. Wszystko drożeje a podwyżka netto po przebrnięciu przez te wszystkie przeliczenia wynosi aktualnie 173zł na pracownika. To się nazywa dbałość o pracownika?

  5. Pan prezes Morawiecki premier Kaczyński mówili że żyje się lepiej

  6. Ocena: 0

    Ma diamentowej byłem ďwa razy śmierdzi że trudno stać przy ladzie już nie chodzę do tego smietnika

  7. Ocena: 0

    Czyli te 8 lat pisu, jednak nie takie kolorowe.

  8. Ktoś ich zmusza żeby tam pracować?
    To, że tracą jakieś dodatki jak idą na L4 to jest normalne i większość firm stosuje to w różnych formach bo inaczej Polaczek cwaniaczek choruje 2 tygodnie w każdym miesiącu i robić nie ma komu. To nie pojawiło się z nikąd, to pracownicy zmusili firmy do stosowania takich zasad.

  9. Na krasnickij pracuje taka babka jako kierowniczka ktora ciągle ma mine srającego kotak. Jak widzę ja odechciewa mi się zakupów. Bardzo nieprzyjemna kobieta.

  10. Było dobrze teraz jest coraz gorzej.