05/06/2026
690 680 960

Kandydat na Prezydenta RP Adrian Zandberg odwiedził Lublin. Mówił o sprzeciwie wobec dopłat dla developerów (zdjęcia)

Adrian Zandberg podczas wizyty w Lublinie skupił się na planach wprowadzenia dopłat do kredytów. Tłumaczył, iż są to dopłaty dla developerów, które skończą się wzrostem cen mieszkań.

We wtorek na placu Litewskim w Lublinie z mieszkańcami spotkał się kandydat na Prezydenta RP Adrian Zandberg. Przyjechał on do naszego regionu aby poruszyć, jak to określił sprawy bieżące, a jednocześnie wesprzeć zbiórkę podpisów pod rejestracją jego kandydatury. Wcześniej odwiedził pracowników kopalni w Bogdance, gdzie rozmawiano o przyszłości dla przemysłu w naszym regionie. Zaznaczał, iż przebudowa polskiej gospodarki musi oznaczać nowe, porządnej jakości miejsca pracy w przemyśle. Wskazał, że niestety obecny rząd nie ma pomysłu na to, jaka ma być przemysłowa przyszłość kraju.

Zandberg skupił się jednak na planach wprowadzenia dopłat do kredytów. Tłumaczył, iż są to dopłaty dla developerów, które skończą się wzrostem cen mieszkań. Określił, że partia Razem będzie głosowała przeciwko tego typu dopłatom, gdyż pomysł ten będzie służył tylko i wyłącznie garstce firm a uderzy w interesy całego młodego pokolenia, które już teraz nie jest w stanie kupić sobie mieszkania, a tym samym zdobyć dachu nad głową.

– Najpierw pan minister Krzysztof Paszyk zmarnował środki europejskie, gdyż przez nieróbstwo w ministerstwie rozwoju i technologii środki z KPO nie będą mogły zostać wykorzystane na mieszkalnictwo. Następnie kolejnego dnia Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że rząd będzie wracać do złego, kretyńskiego i szkodliwego pomysłu dopłat dla developerów, które skończą się tak, że ceny mieszkań znów pójdzie w górę – mówił Adrian Zandberg.

Polityk zaznaczał, że Polska potrzebuje prezydenta, który zawetuje kolejne przywileje dla developerów, dla banków i który stanie po stronie młodego pokolenia oraz jego prawa do dachu nad głową. Obecnie prawo to ma być prawem nierealizowanym przez polskie państwo.

– Mamy rząd, który doszedł do władzy ponad rok temu obiecując zmianę. Tymczasem w sprawie mieszkań nic się nie wydarzyło. Nie ma żadnych nowych sensowych programów mieszkaniowych, a zamiast tego premier Kosiniak-Kamysz zapowiada powrót do złej i skompromitowanej koncepcji dopłat, które trafiają na konta firm developerskich. Aby realnie zmienić sytuację mieszkaniową nowego pokolenia Polska potrzebuje wydawać 30 razy więcej niż dziś. Pan minister Paszyk nie robi niczego w ministerstwie któremu podlega mieszkalnictwo, więc przez to nieróbstwo dzisiaj są realnie zagrożone unijne środki, które moglibyśmy wydać na budowę mieszkań w modelu społecznym – dodał Zandberg.

Kandydat na Prezydenta RP zasugerował, iż zbliżające się wybory prezydenckie są dobrym momentem, aby wysłać sygnał rządzącym, że społeczeństwo nie jest zadowolone z tego, jak po roku nowej władzy wygląda nasz kraj, a obiecane zmiany się nie dokonują. Tu wymienił m.in. obiecywane krótsze kolejki do lekarzy czy też właśnie publiczny program mieszkaniowy. Zaznaczał jednocześnie, że trzeba iść na wybory włośnie po to, aby pokazać władzy, iż nie ma zgody na kolejne przywileje dla developerów, dla milionerów czy na nieróbstwo, gdyż zmiana naprawdę jest możliwa.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

21 komentarzy

  1. Ocena: 31

    Skubany zebrał swój cały elektorat w jednym miejscu i czasie, a było ich ze 20 xd

  2. Gdzie so moje piniendze
    Ocena: 14

    5 lat go nie było, a teraz ma potrzebę paszła won do siebie

  3. Ocena: 12

    Kolejny oderwany od rzeczywistości! To wróg ojczyzny!

  4. Andre Zuckerberg zdobędzie 1% głosów😅

  5. Lewacka potęga 20 osób

  6. Ocena: 5

    Zendberg—Precz z fioletową komuną. precz z komuną w Lublinie

  7. Panie Adrianie życzę 2 tury!!! Powodzenia.

  8. Facet wyprzedza swój czas o 20 lat i to jest jego główny problem.
    Mówi po angielsku lepiej niż Czaskoski, myśli też 20 lat naprzód, a nie tylko do kolejnych wyborów „na prezia Warsiafy”, z „alfem obywatelskim” nie ma co go nawet porównywać, bo gdzie Rzym, gdzie Krym, ale jest bez szans.
    Jak już wy wszystkie piwniczaki z Konfy komentujące z pozycji „mieszkających u tatusia i mamusi” spróbujecie się odnaleźć na rynku mieszkaniowym obecnej Polski, to zdacie sobie sprawę, że facet ma rację.
    No, ale to już będzie za późno wtedy, kupicie „40 metrów apartamentu, w kredycie na 30 lat, 20 kilometrów od miasta”.
    Lemingi…

  9. Ocena: 0

    Szkoda nawet dołować faceta.

  10. Ocena: 0

    L3wusy won.