Już ponad 500 gospodarstw w Lublinie założyło kompostowniki. Miasto zachęca do tego kolejnych mieszkańców
20:16 25-11-2021 | Autor: redakcja
Z miesiąca na miesiąc przybywa osób, które postanowiły założyć na terenie swojej posesji kompostownik. Jeżeli chodzi o Lublin, to jego posiadanie zadeklarowało już 566 właścicieli domów jednorodzinnych. Dzięki temu pozostałości roślinne z tych posesji, takie jak skoszona trawa lub liście, czy odpady kuchenne w postaci skorupek jaj, fusów z kawy i herbaty, resztek owoców i warzyw, są kompostowane, zamiast trafiać na śmietnik. Jak podkreślają miejscy urzędnicy, jest to zarówno ukłon w stronę środowiska naturalnego, lecz także sposób na zmniejszenie opłat za odbiór odpadów komunalnych.
– Osoby kompostujące we własnym zakresie bioodpady kuchenne oraz części roślin z przydomowych ogródków, mogą skorzystać z ulgi w opłacie w wysokości 5 zł miesięcznie od gospodarstwa domowego. Do przyjęcia takiego rozwiązania zachęcamy zwłaszcza osoby posiadające duże ogrody i trawniki, z których skoszoną trawę, zebrane liście czy części roślin można we własnym zakresie zagospodarować i wykorzystać jako ekologiczny nawóz – mówi Marta Smal-Chudzik, Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska.
Dla właścicieli działek kompostowanie odpadów zielonych jest też najlepszym sposobem, aby uzyskać własny materiał do użyźniania gleby. Kompost jest bowiem źródłem naturalnego, darmowego nawozu, który można wykorzystać zarówno w ogrodzie jak też do upraw w doniczkach. Kompostowniki dostępne są w sprzedaży w każdym sklepie ogrodniczym, często są też w ofercie marketów. Jednak w bardzo prosty sposób można go również wykonać własnoręcznie. Warto jednak pamiętać, że zadeklarowanie posiadania kompostownika zobowiązuje do jego użytkowania. W Lublinie wyrywkowe kontrole prowadzi straż miejska.
(fot. Pixabay)
taaa… przy takich podwyżkach wywozów bio – deklaracja założenia kompostownika i wio do zmieszanych. Ot i ekologia
Eko terroryzm się rozpędza powoli ale co raz bardziej widać niedługo świeczka i gra w karty hehe
Czas na akcję: „Kompostownik na każdym balkonie” XD
Kupię czerwone robaki z kompostownika.
Nie no, naprawdę SUPER zachęta – 5 zł mniej. Szkoda, że miesięcznie to ja płacę 230,40 zł.
Ciekawe co zrobią jak szczury przyjdą
Odpady bio i tak istnieją jako oddzielna frakcja więc rozumiem że podmiot odbierający nie powinien ich mieszać z innymi. Obniżka 5 zł jest śmieszna, biorąc pod uwagę że i trawa i obcięte wiosną gałęzie trzeba kompostować samodzielnie 🙁
Od trzydziestu lat wywożę odpady organiczne z domu na działkę,czy mogę otrzymać nadgrodę za umiłowanie środkowiska dla robali?
Z własnego doświadczenia powiem, kompostownik to lipa,
za szybko przybywa towaru, za wolno się przetwarza. A smród przy oproznianiu bezcenny. Sens to ma dół na bio-odpady, ziemią z następnego zasypujesz to co zapełnia poprzedni.
Trochę jazdy na szpadlu, wykopaliska w rogu działki, lub warzywniaku, ale swoje zadanie spełnia doskonale.
Ja właśnie tak robię ” PAW” robię to od lat i mam ziemię kompostową na ogród .
Kompost prawidłowo nie cuchnie bo nie powinno tam zachodzić gnicie materii tylko butwienie.
Dokładnie tak, tylko…domy w wiekszosci stawiane są na 8-12 arowych działkach i po 2 latach nie ma już gdzie kopać 🙂 Redakcji nie chciało się zgłębić tematu :)) Co z kompostem robią owe gospodarstwa? Przekopią co roku cały trawnik aby kompost wymieszać z ziemią? a może „rozsypią” na całym terenie??? Ależ byłby smród!!! wyobraźmy sobie że wiekszość „gospodarst” tak czyni na wiosne…. :)) Ekologiczne dzielnice smrodu- ale ekologicznego tym razem 🙂
mam kompostownik ponad 10 lat. Raz na dwa lata zakupuję specjalne dżownice do niego. To co powstaje idzie do ogrodu każdej wiosny. Ale ja mieszkam na wsi.
Szkoda tylko, że przy deklaracji o kompostowniku nie zabierają zielonej frakcji (? ): gałęzie itp. Kompostowniki (3 szt.) mam od zawsze, ale nie da się na małej działce zużyć wszystkiego…. a miało być tak pięknie…