06/06/2026
690 680 960

Już nie tylko rolnicy i kierowcy skarżą się na łosie. Spory problem mają z nimi również leśnicy

W ciągu ostatnich 10 lat liczba łosi w naszym regionie wzrosła o ponad 300%. Leśnicy wyjaśniają, jest ich ponad trzy razy więcej w stosunku do możliwości wyżywieniowych siedlisk. Dlatego też zwierzęta te powodują tak dużo szkód zarówno na drogach, w rolnictwie jak też w lasach.

Województwo lubelskie jest jednym z trzech regionów w Polsce, w którym żyje najwięcej łosi. Co więcej, zwierząt tych z roku na rok znacznie przybywa. Jak szybko wzrasta populacja tych zwierząt świadczą liczby. Przy tworzeniu wieloletnich łowieckich planów hodowlanych w 2007 r. zakładano, że w 2017 roku na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie będzie bytowało 469 łosi. Tymczasem inwentaryzacja wykazała, że w lubelskich lasach było ich ponad 4160. Obecnie ich liczba jest już szacowana na ponad 5 tys. osobników.

Jak wyjaśniają specjaliści, jest to ponad trzy razy więcej w stosunku do możliwości wyżywieniowych siedlisk. W wyniku tego zwierzęta te cały czas przemieszczają się w poszukiwaniu nowych terenów, dość często też odwiedzają tereny miejskie. Tymczasem jest to największy żyjący przedstawiciel rodziny jeleniowatych, osiągający 3 m długości, 2 m wysokości i nawet pół tony wagi. W związku z migracją tych zwierząt z roku na rok rośnie liczba zdarzeń drogowych z ich udziałem. Zderzenie samochodu osobowego z tak potężnym zwierzęciem zazwyczaj kończy się kompletnym zniszczeniem auta oraz obrażeniami ciała a nawet śmiercią podróżujących nim osób.

Również każdego roku wzrasta liczba zgłoszeń od rolników związanych z wyrządzonymi szkodami w uprawach. Na bardzo duże straty skarżą się również leśnicy. Podczas ostatniego spotkania nadleśniczych z terenu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie poruszono m.in. ten problem. Uczestnicy starali się znaleźć sposób na ograniczenie szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta, oczywiście zgodny z obowiązującymi uregulowaniami prawnymi. Jak wyjaśniano, tylko w ubiegłym roku lubelscy leśnicy odnotowali blisko 5 tys. ha uszkodzonych drzewostanów. Szkody najczęściej polegały na zgryzaniu najmłodszych drzewek, co często doprowadzało do ich całkowitego zamierania. Wraz ze zwiększeniem powierzchni szkód, rosną też nakłady ponoszone na ochronę lasów. W ubiegłym roku na ten cel nadleśnictwa RDLP w Lublinie wydały w sumie blisko 10 mln złotych.

Każdy łoś zjada dziennie około 5 kg suchej masy roślinnej. W okresie zimowym zwierzęta te chętnie żywią się młodymi sosnami i innymi drzewkami, jakie znajdują się czy to na terenach nasadzeń lasów czy też nawet w szkółkach leśnych. Stado łosi potrafi skutecznie zniszczyć całe połacie upraw. Co więcej, o ile stosowane najczęściej ogrodzenia potrafią powstrzymać sarny czy też jelenie, to łosie bez większego problemu potrafią je sforsować. Leśnicy dodają, że w ciągu ostatnich 10 lat liczebność łosi wzrosła o ponad 300%. Jeżeli chodzi o jelenie, to jest ich więcej o 71%, a sarny 34%.

Łosie są w naszym kraju objęte całorocznym okresem ochronnym. Wszystko dlatego, że przed laty niewiele brakowało, aby zwierzęta te całkowicie wyginęły. Tuż po II wojnie światowej w Polsce żyło zaledwie kilkanaście osobników tego gatunku, głównie w okolicach Białegostoku oraz w rejonie granicy litewskiej i białoruskiej. Wprowadzenie całkowitego zakazu na odstrzał tych zwierząt, jak też brak naturalnych wrogów sprawiły, że populacja zaczęła się odradzać, a w ostatnich latach łosie wprost opanowały niektóre tereny.

(fot. pixabay.com)

42 komentarze

  1. Jeśli leśnik uważa, że łoś powoduje szkody w lesie, to jest zwtczajnym kretynem.
    Przecież łoś jest u siebie, więc jak może robić szkodę w swoim lesie?:)

    • Nn- a ty jesteś najpopularniejszym **** nie rozumiesz zasad współźycia zrównoważonego.

    • Niestety, leśnik i myśliwy, to coraz częściej synonimy… Jak czytam różne „media”, to ciągle za dużo wszystkiego w środowisku. A skończy się, jak z dorszem w Bałtyku. 🙁

    • Ocena: 0

      Nn…najpierw się dowiedz ile tych łosi było wcześniej, przed drugą wojną światową…i jak było więcej lasów…zawsze polowano na dzikie zwierzęta, dlatego była równowaga…

      • Ocena: 0

        Równowaga polega na tym, że jak roślinożerców jest za dużo, to rośnie też populacja drapieżników, co prowadzi w efekcie do spadku populacji roślinożerców, i dalej też drapieżników – i tak w kółko. Nie ma to nic wspólnego z psychopatami nazywającymi się „myśliwymi”.

        • Człowiek jest najważniejszym drapieżnikiem, populacja wilka nagle Ci się nie odrodzi żeby regulować populację łosia (na którego i tak nie polują), dlatego tu pojawia się ważna rola myśliwego. Niestety ludzie z syndromem bambiego bez pojęcia o ekologii, myślistwie, łowiectwie i leśnictwie mają najwięcej do powiedzenia. Proszę teraz poczytać do czego doprowadził zakaz wycinki Puszczy Białowieskiej zarażonej kornikiem.

          • Ocena: 0

            Oczywiście, że wilki polują na łosie. Pojedyncze wilki rzadko, ale wataha jak najbardziej.

      • Nie ma znaczenia ile było, ile jest.
        Łoś i tak jest u siebie.

    • co dwa lata populacja sie podwaja wiec idac tym tokiem myslenia za kilkadziesiat lar łos co krok! hahaha 1szt/m gdzies jest okreslona pojemnosc łowiska docelowa obsada- w szwecji kazdego! roku wybijaja 100tyś .łosi! i co …i nic a gdyby tak nie wybijali to byłoby ich wiecej niz ludzi! we wszystkim jest jakis sens jakas logika!

    • Ocena: 0

      Samochodów w mieście jest też za dużo.Proponuję więc odstrzał kontrolowany kierowców którzy samotnie podróżują wożąc powietrze przez grupy leśników.

  2. Ocena: 0

    Odstrzelić.

  3. I zaraz pojawia się głosy o odstrzale łosi. Może wreszcie ktoś zrozumie. To my ludzie jesteśmy największym problemem tej ziemi. Zajmujemy coraz więcej obszaru, betonu jemy, asfaltujemy, godziny, wycinamy. Czy może trzeba zacząć myśleć odwrotnie ?

    • Czyli wg. ciebie człowiek jest problemem tak ? Więc hitler ,stalin, putin a obecnie chiński mao zbyt mało ludzi zabiło i zabija ??? Zacznij może od siebie i zacznij myśleć odwrotnie i się po prostu zabij !!!Lewacki łbie nie kumasz nic a nic praw przyrody! A tak w ogóle to zmień translatora bo coś słabo tłumaczy na polski

      • Z jakiego kraju nadajesz nędzny lewacki trollu bo u nas betonu nie jemy 🙂 a godziny ??? hmmm co poeta miał na myśli :))))

    • W sumie racja. Niech łosie budują, wycinają, betonują i asfaltują. A my spie*dalajmy do lasu 🙂

    • Ocena: 0

      Proponuję palnac sobie w łeb jeden problem na ziemi mniej….

  4. uwaga ! Pokaźne stado dorodnych osobników widziano na Wiejskiej w Warszawie.

  5. Ocena: 0

    Niestety musi zginąć ktoś z rodziny jakiegoś mądrego polityka lub sam polityk w zderzeniu z łosiem żeby uregulować sprawę populacji tych zwierząt. Wystarczyło by ogrodzic siatką lasy i niech se tam żyją lub przesiedlić je do większych rezerwatów, dodam ogrodzonych. Najłatwiej znak postawić, ograniczenie i wydłużać tylko odcinki gdzie ewentualnie było zderzenie z łosiem. W razie co to znak był, umywamy ręce nawet jak pan jechał zgodnie z przepisami. No niestety musisz pan kupić se nowy samochód – znak byl. Gorzej jak trzaśniesz motorem – nie masz szans na przeżycie nawet przy 70 km/h.

  6. To co powiedzieć o ludziach, których populacja rozrosła się już dawno temu ponad możliwości żywieniowe siedlisk? Człowiek jest najbardziej szkodliwym i pasozytniczym gatunkiem na Ziemi, a kto tego nie rozumie ten dopiero jest kretynem.

    • Ocena: 0

      wystarczyło by żebyś zdjął noge z gazu w terenie leśnym i po sprawie

      • Ocena: 0

        Często i 50 km/h nie wystarczy na reakcję. Teraz wyobraź sobie co zacznie się dziać na drogach krajowych z prędkością 90 km/h jak kilku kierujących zacznie jechać 30-40.

    • Ocena: 0

      No niestety populacji ludzkiej nie da się wyregulować zniesieniem zakazu odstrzału.

  7. jest cś na co nie skarżą sie rolnicy i leśnicy
    wystko rozpieprzyć zniszczyć wiciać zaorać to jest @bana polska własnie

  8. Ocena: 0

    Oczywiscie ze nalezy wystrzelać tą całą dziką zwierzynę …a tych wszystkich „animalsów ” wysłać na sawannę do Afryki albo do dzungli w amazoni ,tam będą sobie ” żyć w zgodzie z naturą i dzikim zwierzątkami ,tak przez nich uwielbianymi .Albo ludzie albo zwierzyna ,proste .Dla wszystkich nie ma miejsca na tej ziemi i zawsze jedno drugiemu bedzie „wchodzić w drogę „

    • Ocena: 0

      anty animals, Ciebie w pierwszej kolejności powinni odstrzelić bo podejrzewam że ta dzika zwierzyna ma wyższy iloraz inteligencji niż Ty

  9. Ocena: 0

    Strzelajcie dalej do wilków, to na pewno nie będzie przybywać roślinożerców…

    • Ocena: 0

      Gdzie to ja niedawno czytałem, że leśnicy skarżą się, że jest za dużo wilków… może czas odkurzyć podręcznik biologii z szóstej klasy?

  10. Artykuł sponsorowany przez lobby myśliwskie.Wynika z niego że ten niedobry łoś przeniósł się do lasu i wyrządza tam szkody,a leśniczy (myśliwy),chce go odstrzelić,żeby chronić Las.