08/06/2026
690 680 960

Jest wyrok w sprawie zabójstwa Igora K. Jego dziewczyna została skazana na 15 lat więzienia

Sąd nie przychylił się do wniosku obrony ani matki ofiary, aby oskarżona o zabójstwo 26-latka odpowiadała za nieumyślne spowodowanie śmierci. Skazał kobietę na 15 lat pozbawienia wolności.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie zakończył się proces Karoliny B., oskarżonej o zabójstwo wieloletniego Radnego i Wiceprzewodniczącego Młodzieżowej Rady Miasta Lublin Igora K. Sąd uznał 25-latkę winną zarzucanych jej czynów i skazał na karę 15 lat pozbawienia wolności wskazując, iż jest to kara adekwatna.

Sędzia wyjaśniła, że kodeks karny za tego typu zbrodnię przewiduje do 25 lat pozbawienia wolności, jednak w sytuacjach zasługujących na szczególne potępienie, czy też dokonanych z wyjątkowym okrucieństwem. W tym przypadku zadany został tylko jeden cios nożem, natomiast oskarżona działała pod wpływem emocji.

Zdaniem sądu, do zbrodni doszło na skutek „toksycznej miłości”, gdyż Karolina B. przejawiała patologiczny lęk przed tym, że zostanie opuszczona przez swojego partnera. Sąd nie zgodził się też z wyjaśnieniami oskarżonej, która tłumaczyła, iż Igor K. wyszedł z domu aby zakupić leki na uspokojenie. Te bowiem znajdowały się w domu. Dlatego też istnieje podejrzenie, że mężczyzna mógł chcieć zakończyć związek i dlatego Karolina B. wybiegła za nim z nożem. Jednak jak podkreśla sędzia, tego co dokładnie zaszło między oskarżoną a ofiarą prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.

W trakcie uzasadnienia wyroku sąd wyjaśnił, iż nie ma mowy tu o nieumyślnym spowodowaniu śmierci, na co wskazywała obrona, gdyż przypadkiem to można się skaleczyć a nie zadać głęboki cios wymierzony w najbardziej wrażliwe miejsce w podbrzuszu, do tego pod takim kątem. To również nawiązanie do niespodziewanego apelu matki Igora K., która w trakcie posiedzenia, na którym wygłoszono mowy końcowe, zabrała głos i poprosiła o szansę dla Karoliny B.

Przypomnijmy, wszystko wydarzyło się 30 kwietnia 2021 roku, kiedy to para miała wspólnie spędzić razem majówkę. Igor K. udał się do Warszawy, gdzie na dworcu czekała na niego Karolina B. Później udali się wraz ze znajomymi do wynajmowanego przez kobietę mieszkania.

Po godzinie 3 w nocy Igor z Karoliną zostali sami, a niebawem sąsiedzi usłyszeli krzyki. Kiedy wyszli zobaczyć co się stało, dostrzegli leżącego w kałuży krwi 21-latka. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł.

Na ciele Igora K. znajdowała się rana zadana 15-centymetrowym nożem. Policjanci od razu zatrzymali jego partnerkę. Kobieta od początku twierdziła, że był to wypadek, do którego doszło podczas ataku paniki, wywołanej przez substancje psychoaktywne.

26-latka nie przyznała się do winy. Złożyła jednak wyjaśnienia, w których zrelacjonowała wydarzenia z feralnej nocy. Tłumaczyła, że piła alkohol oraz paliła „papierosy z zawartością substancji psychoaktywnych”. Zapewniała również, że kochała Igora i byłam od tej miłości uzależniona.

Karolina B. tłumaczyła, iż wyjściu znajomych miała dostać ataku paniki, a Igor widząc, co się dzieje, postanowił udać się do apteki, aby kupić leki mające ją uspokoić. Kiedy wyszedł z mieszkania wybiegła za nim przekazać mu, że ta o tej porze jest zamknięta. Kobieta zapewnia, że więcej nic nie pamięta. Nie wie też, dlaczego ruszyła za swoim chłopakiem trzymając w ręku nóż.

Wyrok nie jest prawomocny. Karoliny B. nie było na jego ogłoszeniu, złożyła bowiem wniosek, aby nie uczestniczyć w posiedzeniu sądu.

(fot. archiwum/zdjęcie ilustracyjne, Młodzieżowa Rada Miasta Lublin/Facebook)

35 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Młodzi, konserwatywni, bogobojni Korwiniowcy co to nie cierpią narkotyków i żądają powszechnego dostępu do broni palnej. 🙂

    • W artykule nie widzę żadnej wzmianki by mieli jakieś związki z Korwinem. Poza tym z tego co się orientuję to Konfederacja jest tym ugrupowaniem w polskim Sejmie, które najbardziej optuje za depenalizacją, zwłaszcza tzw. miękkich narkotyków. Ostatnio może jeszcze podobnym językiem zaczyna mówić Lewica zwłaszcza ta jej młodsza część…

    • Ocena: 0

      Bogobojni to chyba wcale oni tacy nie są. To nie Braun i narodowcy…

    • Pudło mistrzu, to akurat młodzieżówka ekipy łysego. By żyło się lepiej!

  2. Wg skarżonej wystarczy się napić zamordować i zgonić to na atak paniki bo było się po spożyciu. Super linia obrony.

  3. … chyba ziobro ma rację , kasta czuje się bezkarna , takie skutki

  4. Może będę trochę zbyt brutalny i dla niektórych niesprawiedliwy, ale już samo to, że 26 latka wiąże się z młodszym o 5 lat partnerem wskazuje dla mnie na pewne zaburzenia osobowości. Chłopakom w tym wieku często się podobają dojrzalsze, bardziej doświadczone dziewczyny ale u kobiet jest zazwyczaj na odwrót. Wolą bardziej doświadczonych i dojrzalszych mężczyzn, ewentualnie ich równolatków, góra o 1 rok, 2 lata młodszych. Co taka dziewczyna co już powinna przynajmniej 2 lata pracować może widzieć w studencie, który jest dopiero na początku swojej studenckiej drogi i zapewne jest w 100% zależny od rodziców, a problemy dorosłej osoby typu praca zawodowa są mu zupełnie obce. Pieniędzy też do domu nie przyniesie, pożyczy co najwyżej od mamy. W późniejszym wieku powiedzmy 31 lat chłopak, 36 dziewczyna może i taki układ ma sens, ale w tym zupełnie nie zdaje egzaminu. Takie przynajmniej jest moje zdanie…

    • Bullshit. Teraz dziewczyny są strasznie dziecinne. Jeśli uczciwie pracujący chłopak zaraz po technikum chce załozyć rodzinę, to nie weźmie sobie rówieśnicy, bo wziąłby sobie wiecznie grymaszące i marudzące dziecko do wychowania, a nie partnerkę do zbudowania stabilnego związku. Chociaż by ten przypadek to pokazuje. 26 lat a myslenie na poziomie przedszkolaka. Zero odpowiedzialności za swoje czyny, wydaje jej się, że życie to kreskówka i tak po prostu można komuś wbić nóż, a on za raz odżyje, a jak nie, to publicznie się rozpłaczę i mamusia obroni. Myślę, że tak po 28 roku życia kobietom zaczyna prześwitywać zdrowy rozsądek, pod warunkiem, że nie zostały rozpieszczone przez współczesnych bananów. Oczywiście nie uogólniam, podaję tylko obserwowany przez siebie trend.

  5. Ocena: 0

    Dostała 15, wyjdzie może po 10 i jeszcze przynajmniej teoretycznie będzie mieć szansę założyć rodzinę, mieć dzieci czego nie można powiedzieć o zabitym chłopaku.

  6. Powinien zapytać Karolkę czy może wyjść od niej z mieszkania o tak późnej porze a tego nie zrobił . Sam sobie jest trochę winien . Zapewne dobrze wiedział że ona ma gorącą głowę i nóż ma pod ręką.

    • Domownicy pytają cię codziennie o pozwolenie na oddychanie? No wiesz, przecież masz w kuchni nóż…

  7. Nawet matka wiedziała co to za ziółko dlatego stanęła w obronie sprawcy

  8. prawniczka lewaczka środkowa
    Ocena: 0

    Powinni wnieść apelacje i dowalić torbie 25ke, do tego oddzielne postępowanie za posiadanie substancji psychoaktywnych i wypuścić serię wycieraczek do butów z jej wizerunkiem co by ludzie mieli buty czystsze. Ale niestety skończy się to inaczej bo zapewne białogłowa roztargnięta ma plecy i bogatych, wysoko postawionych rodziców. Jeszcze ona ma prawo się nazywać „przyszłą prawniczką” no no śmiech na sali. Matka denata też nie lepsza bawi się w papieża.

  9. W artykule tego nie ma, ale gdzieś indziej czytałam, że matka ofiary przebaczyla sprawczyni i prosiła o łagodny wyrok dla niej. Nie wiem czy sama bym potrafiła..

  10. Zawsze dziwię się wykształconym dzieciakom z dobrych domów co robią takie rzeczy. Przecież ewentualne więzienie to dla nich piekło! Już chyba lepiej sobie sznur na szyi… Rozumiem, że przeciętny chłopczyna z ulicy Lubartowskiej czy wsi popegeerowskiej ma „niewiele” do stracenia i w więzieniu się nawet jakoś odnajdzie. Ale nie dzieciak z dobrego domu co był rozpieszczany przez rodziców, miał w domu własny pokój, nigdy nie chodził głodny i zawsze miał to co chciał, jego potrzeby typu nowe ubranie, buty, wakacje, smartfon, komputer zaspokajali rodzice. I nie musiał do 25 roku życia pracować. Bo są i tacy co w więzieniu się może jakoś odnajdą i sobie w nim poradzą. Wychowankowie domów dziecka, dzieciaki z ubogich rodzin, dzielące pokój z licznym rodzeństwem, gdzie brakowało na przysłowiowy chleb, osoby z rodzin patologicznych, gdzie siedział ojciec, starszy brat, gdzie koledzy z podwórka byli w poprawczaku itp. ale nie na Boga studenci renomowanych uczelni pochodzący z dobrych domów. Dla takich trafienie do wieloosobowej celi często z elementem kryminalnym celi to horror! Taki jak nawet ktoś go mocno wkurzy powinien zawsze spuścić łeb, bo nawet słuszne zbytnie zareagowanie agresją może się źle dla niego skończyć.

    • Przecież u takich dzieciaków, którzy mieli wszystko, jest pusto w środku. Zarówno jeśli chodzi o rozum, jak i emocje.
      Wyrastają rozgoryczeni socjopaci, skrzywdzeni pieniądzem.