07/06/2026
690 680 960

Jest decyzja sądu w sprawie górek czechowskich. Przychylna deweloperowi

Sąd oddalił skargę wojewody lubelskiego w sprawie zabudowy górek czechowskich wskazując, iż zawarte w skardze kwestie nie mają uzasadnienia. Orzeczeniem, które jest po myśli miasta i dewelopera, zszokowani są aktywiści.

W poniedziałek zapadła kolejna decyzja w sprawie zabudowy górek czechowskich. Chodzi o skargę na uchwałę Rady Miasta w sprawie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania miasta. Radni 1 lipca 2019 r. ustalili dokument przewidujący możliwość zabudowy około 25 proc. terenu dawnego poligonu. Został on zaskarżony do sądu przez ówczesnego wojewodę Przemysława Czarnka.

Sądowa batalia w tej sprawie toczy się od kilku lat. Pod koniec grudnia 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie orzekł, że studium zagospodarowania przestrzennego jest nieważne. Zdaniem sądu naruszone zostały zasady uchwalania studium poprzez dopuszczenie zabudowy na tym terenie, co spowoduje zniszczenie cennego przyrodniczo obszaru. Miasto postanowiło odwołać się od tej decyzji i złożyło wniosek o kasację wyroku.

Jak wyjaśniał wtedy Krzysztof Żuk, wniesienie skargi kasacyjnej jest zasadne, gdyż wyrok dotyczy nie tylko terenu należącego do spółki TBV, lecz również szerokiego obszaru, który przeznaczony jest m.in. pod zabudowę jednorodzinną. Gdyby wyrok stał się prawomocny, nie wiadomo byłoby, jak go stosować w praktyce. Co więcej, konsekwencje by ponieśli nawet właściciele już istniejących budynków na tym terenie, którzy nie mieliby możliwości np. rozbudowy swoich domów.

Później sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w lutym 2021 r. orzekł, że obie części studium są spójne i logiczne, więc nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności dokumentu. Kilka miesięcy później Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że naruszono zasady sporządzania studium. Z kolei w listopadzie ub. r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił poprzednie orzeczenie wskazując na błąd sądu pierwszej instancji i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

Tym razem Sąd oddalił skargę wojewody lubelskiego wskazując, iż zawarte w skardze kwestie nie mają uzasadnienia. Mowa tu m.in. o właściwym wyważeniu interesów publicznych i prywatnych czy też zasadach proporcjonalności w procedurze planistycznej. Sędzia Marcin Małek wskazał, iż pod zabudowę przeznaczono tylko teren trzech wysoczyzn, które nie przedstawiają żadnych istotnych wartości przyrodniczych. Pozostała część, ta o bogatych walorach przyrodniczych, ma zaś pozostać bez zabudowy. Do tego przypomniał, iż już miejscowy plan zagospodarowania z 2005 r. dopuszczał częściową zabudowę górek.

Sędzia odniósł się również do działań aktywistów, którzy bronią górek czechowskich przed zabudową. Wskazał, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pozyskanie tego terenu przez gminę Lublin na własność. Leżałoby to w interesie zarówno mieszkańców jak też całego miasta. Natomiast jeżeli teren dawnego poligonu pozostanie w rękach prywatnych istnieje ryzyko, że korzyści dla mieszkańców będą mniejsze.

Orzeczeniem, które jest po myśli miasta i dewelopera, zszokowani są aktywiści. Wskazują, iż Sąd nawet nie wziął pod uwagę wniosków mieszkańców w tej sprawie, które choć są w aktach, to jednak nie zostały formalnie przekazane przez strony postępowania. Stracili też nadzieję, iż cokolwiek w tej sprawie się zmieni, gdyż w grę wchodzi jedynie skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego, którą złożyć mogą jedynie wojewoda lub prezydent miasta. A patrząc na obecny układ polityczny, raczej nie ma na to większych szans.

(fot. lublin112.pl)

43 komentarze

  1. Ale katastrofa. Znikną płuca Europy i siedliska unikalnych gatunków fauny i flory… Aktywywiści na start! Bronić krzaczorów!

  2. Innej decyzji nie można było się spodziewać. Przeciwko rozwojowi i nauce jest tylko ten obłąkany zacofany umysłowo kościół :/

    • „Rozwojem” nazywasz betonozę, patodeweloperkę i pozbawianie miasta ostatnich terenów zielonych?

      • Ocena: 0

        Tylko co nazywasz „betonozą i patodeweloperką”?
        Nie wiem w jakim jesteś wieku ale ja pamiętam czasy gdy na terenach obecnych dzielnic takich jak Czuby czy Czechów były pola uprawne.
        Krowy pasły się w okolicach LSM czy Kalinowszczyzna.
        W „blokowych” mieszkaniach mieszkały po dwie, trzy rodziny.
        Teraz na powiedzmy 40m2 musiałoby mieszkać pięć rodzin?
        Gdzie teraz budować nowe mieszkania?
        W czasach, o których wspomniałem na 100 mieszkań było góra 5-10 samochodów.
        Teraz mamy sytuację, że na jedno mieszkanie potrafi być 2-3 samochody.
        I każdy domaga się miejsca parkingowego.
        Powierzchnia miasta nie jest z gumy.
        Czuby w pewnym momencie dojdą z zabudową do granicy miasta i koniec.
        Dalej jest już inna gmina.
        Co zatem z młodymi mieszkańcami Lublina, którzy chcą pozostać i pracować w Lublinie.
        Chcą założyć rodzinę.
        Ożenić się, mieć dzieci i mieszkać z rodzicami czy teściami w dwu-trzypokojowym mieszkaniu?

    • Ocena: 0

      To nie jest rozwój tylko wręcz przeciwnie, człowiek poprzez betonozę pokazuje jak jest jeszcze głupi i nie rozumie że zabijając przyrodę zabija siebie. Ludzkość dla ziemi jest jak nowotwór, dążąc do swojej ekspansji i wzrostu, jest ślepy na to że rosnąc zabija organizm żywiciela, a gdy żywiciel umrze, nowotwór zginie przecież razem z nim. Tak samo jak ludzie umrą razem z tą planetą

  3. To jest miasto, a nie teren upraw polowych, łąk i bagien. Jak komuś coś nie pasuje to może sobie kupić siedlisko k/Hrubieszowa lub Chełma.

    • Ale po co tak daleko?
      Ostatnio był artykuł o bardzo ekologicznej (bez tzw. „asfaltu” i innych utwardzeniach) drodze na ul. Skowronkowej.
      I też narzekali 🙂

  4. Inaczej będziesz mówił jak oddychać nie będzie mógł.

  5. Ocena: 0

    Turysta to lewacki tłuk szkoda czasu na przepychanki z głąbem.

  6. może niech aktywiści wzorem ich zagranicznych kolegów i koleżanek przykleją się butaprenem (ekologicznym oczywiście ) do tych ukochanych górek

  7. Ocena: 0

    Jak tam powstaną bloki, to w miesiącach letnich nie będzie się dało wytrzymać w mieście, udusimy się i usmażymy 🙁 ale dla dewelopera liczy się tylko zysk

    • „Lublinianka” a ty sama lub z rodziną mieszkasz pod mostem?
      Dużo tam zostało jeszcze wolnych miejsc?

    • ” w miesiącach letnich nie będzie się dało wytrzymać w mieście” to wrócisz do dziadków na wieś i dasz rade przetrwać. Najgorsze to są lublinianki od 2 pokolenia wszystkich by pouczali jak żyć w mieście a sami o polach na wsi zapomnieć nie mogą 😉

  8. … no a moje psy gdzie będą teraz sra.. ?

  9. Dla rodowitych cebulakow tylko beton i asfalt ,brzydzą się polem i łąkami bo przecia z miasta wszyscy pochodzom

  10. Ocena: 0

    Lublinianka, jak uważasz że jesteś rakiem planety to się zrecycklinguj