Jedno dziecko spadło z taczki i złamało rękę, drugie doznało poważnego urazu ucha
15:26 31-07-2025 | Autor: redakcja
W Dubience wczoraj po popołudniu zespół ratownictwa medycznego z Dorohuska został zadysponowany do 7-letniego chłopca, który spadł z taczki. W wyniku upadku dziecko doznało otwartego złamania ręki. Po założeniu opatrunku, unieruchomieniu przedramienia oraz podaniu leków przeciwbólowych, chłopiec został przekazany Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, które przetransportowało go do szpitala.
W gminie Chełm wezwanie dotyczyło 6-letniej dziewczynki z urazem ucha. Jak ustalono, ucho zostało częściowo oderwane, prawdopodobnie w wyniku ugryzienia przez psa. Opiekunowie nie byli świadkami zdarzenia. Po zabezpieczeniu rany opatrunkiem, dziewczynka została przetransportowana przez ZRM do placówki medycznej.
Te dwa zdarzenia przypominają, jak ważna jest szczególna troska i nadzór nad dziećmi podczas wakacji, kiedy ich aktywność jest wyjątkowo wzmożona. Chwila nieuwagi może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności i dbanie o bezpieczeństwo najmłodszych.
Wściekłe psy tego lata, ludzi zranionych przez koty narazie brak.
Jakby spadł z dywanu to by nogę złamał.
Jak wysoka była ta taczka? Naprawdę aż trzeba było wzywać śmigłowiec?
A trzecie sie zesrało
ten upadek z taczki to się na transport śmigłowcem kwalifikuje ?
Jakby nie było śmigłowca to i strażacy byliby tam niepotrzebni, a tak przećwiczyli zabezpieczenie miejsce lądowania, a i sam poszkodowany chłopiec nie miałby okazji fruwania. Może raz na całe życie…