05/06/2026
690 680 960

Jedno dziecko spadło z taczki i złamało rękę, drugie doznało poważnego urazu ucha

W środę, 30 lipca, w Dubience oraz na terenie gminy Chełm doszło do dwóch poważnych zdarzeń z udziałem dzieci. Oba wymagały interwencji służb medycznych i transportu nieletnich do szpitala.

W Dubience wczoraj po popołudniu zespół ratownictwa medycznego z Dorohuska został zadysponowany do 7-letniego chłopca, który spadł z taczki. W wyniku upadku dziecko doznało otwartego złamania ręki. Po założeniu opatrunku, unieruchomieniu przedramienia oraz podaniu leków przeciwbólowych, chłopiec został przekazany Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, które przetransportowało go do szpitala.

W gminie Chełm wezwanie dotyczyło 6-letniej dziewczynki z urazem ucha. Jak ustalono, ucho zostało częściowo oderwane, prawdopodobnie w wyniku ugryzienia przez psa. Opiekunowie nie byli świadkami zdarzenia. Po zabezpieczeniu rany opatrunkiem, dziewczynka została przetransportowana przez ZRM do placówki medycznej.

Te dwa zdarzenia przypominają, jak ważna jest szczególna troska i nadzór nad dziećmi podczas wakacji, kiedy ich aktywność jest wyjątkowo wzmożona. Chwila nieuwagi może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności i dbanie o bezpieczeństwo najmłodszych.

6 komentarzy

  1. Ocena: 4

    Wściekłe psy tego lata, ludzi zranionych przez koty narazie brak.

  2. Jakby spadł z dywanu to by nogę złamał.

  3. Jak wysoka była ta taczka? Naprawdę aż trzeba było wzywać śmigłowiec?

  4. A trzecie sie zesrało

  5. ten upadek z taczki to się na transport śmigłowcem kwalifikuje ?

    • Ocena: 2

      Jakby nie było śmigłowca to i strażacy byliby tam niepotrzebni, a tak przećwiczyli zabezpieczenie miejsce lądowania, a i sam poszkodowany chłopiec nie miałby okazji fruwania. Może raz na całe życie…

Dodaj komentarz