05/06/2026
690 680 960

Jeden wpadł nad Zalewem Zemborzyckim, drugi na osiedlu. Obaj mieli narkotyki (zdjęcia)

Najpierw uwagę policyjnych wywiadowców zwrócił samochód zaparkowany przy Zalewie Zemborzyckim, w którym spał 25-latek. Później zainteresowali się podejrzanym audi, w którym siedział 35-latek. Mundurowi zabezpieczyli łącznie niemal 200 gramów amfetaminy i marihuany.

Wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie po raz kolejny pokazali, że mają nosa do narkotyków. Mundurowi w trakcie patrolowania Lublina zatrzymali dwóch mężczyzn posiadających narkotyki.

– Funkcjonariusze patrolując teren w pobliżu Zalewu Zemborzyckiego zwrócili uwagę na auto z zaparowanymi szybami. Policjanci postanowili wylegitymować kierowcę, który leżał na rozłożonym fotelu. W trakcie czynności zwrócili uwagę na zachowanie 25-letniego mężczyzny oraz okruszki ziela, leżące na półce. W trakcie przeszukania wyszło na jaw, że miał przy sobie ponad 60 gramów marihuany – relacjonuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Z kolei inny patrol, w trakcie działań prowadzonych przeciwko włamywaczom, zwrócili uwag na zaparkowane audi, którego kierowca dziwnie się rozglądał.

– W tym przypadku funkcjonariusze postanowili dokładnie sprawdzić pojazd. Jak się okazało, 35-latek miał przy sobie amfetaminę i poporcjowaną marihuanę. Łącznie policjanci zabezpieczyli u niego blisko 130 gramów narkotyków – wyjaśnia nadkomisarz Kamil Gołębiowski.

Obaj mężczyźni odpowiedzą za posiadania znacznych ilości narkotyków. 25-latek trafił już do tymczasowego aresztu. Z kolei starszy z mężczyzn dziś będzie doprowadzany do prokuratury. Grozi im do 10 lat więzienia.

fot. Policja Lublin

11 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ale że nad zalewem? To ja się dziwię…

  2. a mozna tak bez nakazu zrobic przeszukanie?

  3. Ocena: 0

    Już nikogo nie zabiją.

  4. Chyba sie zjaral tymi markotikami.

  5. Co za miejskie puste łby.

  6. Ładnie popakowane te narkotyki 🙂

  7. Ocena: 0

    A ile to porcji dilerskich bo ja nie panimaju w gramach?