Jechał za szybko, śmiertelnie potrącił młodą kobietę. Nie trafi do więzienia, ma zapłacić rodzicom ofiary 100 tys. zł
21:29 07-06-2017 | Autor: redakcja
W środę przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód zapadł wyrok w sprawie wypadku, który miał miejsce w styczniu 2014 r. na ul. Zana w Lublinie. Na przejściu dla pieszych koło hipermarketu E’Leclerc samochód osobowy potrącił młodą kobietę. Jak później ustalono, kierujący volkswagenem 36-letni Arkadiusz C. jechał w stronę ul. Filaretów lewym pasem jezdni. Wtedy to na przejście dla pieszych wbiegła Aleksandra Z. Uprawiała ona jogging, miała na sobie ciemny strój zaś w uszach słuchawki.
Potrącona studentka przeleciała w powietrzu ponad 20 metrów i upadła na jezdnię. Pomimo szybko udzielonej pomocy, jej życia nie udało się uratować. Kierowca volkswagena przyznał w trakcie śledztwa, że zbliżając się do przejścia nie zwolnił. Zapewniał również, że po zmroku nie dostrzegł ubranej na ciemno 21-latki, która wbiegała na przejście. Biegli ocenili, że bezpośrednia przyczyną wypadku było zachowanie studentki, która wbiegła wprost pod nadjeżdżające auto. Prokuratorskie śledztwo zostało umorzone, gdyż śledczy po zapoznaniu się z opiniami biegłych orzekli, iż do wypadku doprowadziła Aleksandra Z.
Decyzja ta została zaskarżona przez rodziców ofiary. W trakcie ponownego rozpatrywania sprawy wypadku uznano, że Arkadiusz C. również ponosi winę za zdarzenie. Mianowicie biegli ustalili, że jechał z prędkością 63 km/h. Zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych, z którego to licznie korzystają m.in. klienci pobliskiego centrum handlowego, nie zachował wymaganej przepisami szczególnej ostrożności. Biegli orzekli, że samego wypadku kierowca nie miał szans uniknąć, nawet jeżeli by jechał wolniej. Jednak przy mniejszej prędkości kobieta mogła mieć szansę na przeżycie.
Podczas dzisiejszej rozprawy sędzia Agata Lebiedowicz uznała Arkadiusza C. za winnego przyczynienia się do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Skazała go na karę roku pozbawienia wolności przy czym wykonanie zasądzonej kary zostało zawieszone na 3-letni okres próby. Mężczyzna dodatkowo otrzymał 2-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Poniesie też konsekwencje finansowe. Oprócz grzywny w wysokości 3 tys. zł ma zapłacić 100 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz rodziców ofiary. Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. lublin112)
2017-06-07 21:16:06
Kochany Jarosławie, weź się jak najprędzej za te Sądy niezawisłe i sprawiedliwe(inaczej).Amen.
A dlaczego sprawiedliwy inaczej jest sąd w tym wypadku??? Wina bezsporna osoby wbiegającej na przejscie. To jest ewidentne wtargniecie!!! Biegli, a nie sąd orzekli, że nie było szans na unikniecie wypadku. Wina tego radcy prawnego jest tylko taka, że jechał za szybko. I za to został ukarany. Być może!!! gdyby jechał wolniej to kobieta by żyła, ale wypadku by nie uniknął!!!!
Biegli… i dziewczyna też biegła
Gdyby jechał wolniej to by go nie było w tym miejscu w tym czasie.
Jakby jechał szybciej też by go tam nie było
Przeleciała 20 metrów? jechał pewno z 70-80 km/h i walną w nią ostro hamując. Jechał za szybko, niestety przed wejściem na pasy trza się rozejrzeć, nieszczęśliwy wypadek. Dlatego po mieście jeżdżę 50-60 km/h, naprawdę bardzo rzadko szybciej. A po Zana nie da się jeździć, szkoda zawieszenia
przecież wyraźnie napisane, że biegli stwierdzili ile jechał.
dlatego jest ograniczenie do 50 żeby pieszy który się zamyślił, zagapił itp (każdemu się może zdarzyć…/!) miał szanse przeżyć… uważajmy na pieszych i rowerzystów i wolniej szanowni kierowcy wtedy nie będzie kłopotów… (śmierci na sumieniu i wyroku w zawieszeniu..)
Jak można się zagapic przebiegając w słuchawkach przez przejscie dla pieszych!?? Wchodząc na ruchliwa ulice chyba wiadome ze może coś najechac. Szczyt nieodpowiedzialnosci.
Niestety to nie pierwsza taka sytuacja ? będąc kierowca widzę takie osoby (słuchawki w uszy i biegnie albo jedzie na rowerze nie zważając na nic) przed przejściem dla pieszych zawsze należy zwalniać, ale osoba korzystająca również powinna mieć się na baczności i rozejrzeć się najpierw czy można bezpiecznie opuścić miejsce.. Ech .. wyrazy współczucia dla rodziny
Przecież sąd uznał pieszą za winną spowodowania wypadku. Rzecz w tym, żeby pieszy, który popełni błąd nie płacił najwyższej ceny za chwilę nieuwagi. Ograniczenia prędkości do 50km/h w mieście są głównie dlatego wprowadzone. Gdyby pojazd wtedy poruszał się 10-20km/h wolniej poszkodowana piesza prawdopodobnie dzisiaj opowiadałaby śmieszną historyjkę jak to 3 lata temu przejechała się na masce samochodu.
Równie dobrze ta „śmieszna” historyjka mogła by mówić o tym dlaczego jest spraliżowana od szyi w dół…. Skoro przy 63 km/h zginęła to przu 50 km/h raczej na złamaniu nogi by się nie skończyło.
dokladnie, kolega ma racje, bo też niekt nawet tego nie wie czy wogóle by żyła, przeciez to zalezy nie tylko od sily oderzenia, wystarczy nieszczeliwy wypadek jak uderzenie głowa (skronia) w kraweznik i czlowiek nie zyje
Mam mieszane uczucia.. z jednej strony 100 tys to mała kara. A z drugiej po przejściu nie wolno biegać nieprawdaż? Jak również nie wolno wtargnąć przed nadjeżdżający samochód.
A dozwoloną prędkość to można przekraczać?
Oprócz tego że jechał „aż tylko 63km/h” to jeszcze musiał ja zdrowo kopnąć żeby dziewczyna przeleciała 20 metrów w powietrzu. Nawet Ben Johnson tak nie potrafi. łudzi się facet ze sprawiedliwość ominie i wygra! Wyrok nie jest prawomocny więc gowno mu zrobią a rodzina dalej bedzie sie bujac po sądach szukając sprawiedliwości. Jakim prawem sąd moze orzekac o winie tej mlodej dziewczyny skoro przejscie dla pieszych jest wlasnie dla pieszych i to kierowca ma obowiazek zachowac szczegolna ostroznosc przy takich miejscach. Miejmy nadzieję że Duda go nie ulaskawi a radca prawny Arkadiusz zapłaci za swoją zbrodnię…
Tylko człowieczku pieszy nie ma prawa wbiegać przed samochód ani biec po przejściu. Jak ślepym trzeba być żeby nie zauważyć auta z włączonymi światłami w nocy??
Ja sie zastanawiam jak bardzo komuś jest życie nie miłe żeby iść na przejście i sie nie rozejrzeć, wczoraj prawie bylem świadkiem jak auto by wjechało w kolesia. Widziałem rozpedzone auto to nie wchodziłem na jezdnie proste! Ludzie myślcie troche i uważajcie, to że macie zielone nie znaczy że auto stoi na czerwonym
A kierowva ma obowiazek jechac z predkoscia dozwolona w danym miejscu. A jesli chodzi o przejscia dla pieszych i przystanki, szkoky itd to raczej jasno przepisy mowia Zachowac szczegolna ostroznosc!! To juz kierowcy nievobowiazuje taki przepis czy raczej radca prawny ma jakis immunitet? Wedlug twojego toku myslenia”wpw” w strefie zamieszkania ” zapomne i pojade 50 km/h i zabije autem dziecko ktore wbiegko mi na przejscie to tez tak sie wypowiesz? Nie wierze w te 63km/h raczej stowka wiecej jak dziewczyna 20 metrow poleciala…
Jak ślepym trzeba być, by na oznakowanym i oświetlonym przejściu dla pieszych w mieście ( a nie w lesie przy braku księżyca) pieszego na pasach nie zauważyć
Przejście jest do przejścia -z zachowaniem należytej ostrożności.A nie do wtargnięcia. Gdyby dziewczyna zachowała się prawidłowo- zauważyłaby nadjeżdżający samochód. Wyrazy współczucia dla rodziny oraz dla kierowcy.
Radca miał pecha jak by potrącił moją kobitę lub jej mamusię to nie musiał by nic płacić , tylko parę złotych na ostateczne formalności
hehe, może kup obu słuchawki pod choinkę 🙂
Według mnie to skandal taki wyrok, kierowca powinienen być całkowicie uniewinniony. I jeszcze powinien dostać odszkodowanie za poniesione starty finansowe oraz moralne. Nawet nie miał czasu zareagować na nagle wtargnięcie na jezdnie. Biegnie osoba prosto po chodniku i nagle skręca łądując pod kołami samochodu. Żadnych szans na reakcje, nawet przy stosunkowo niskiej prędkości jaką miał. I tłumaczenie że nie zachował szczególnej ostrożności do mnie nie przemawia. Jak by biegaczka prawidłowo pokonywała przejście dla pieszych to nie doszlo by do śmiertelnego wypadku. Ludzie musza zrozumieć ze nie są świętymi krowami na przejściach dla pieszych. Przez tego typu zachowania cierpi kierowca samochodu jak i jego cała rodzina.
Między innymi dlatego, że tego nie rozumiesz nie jesteś ani sędzią, ani biegłym – tylko jak podejrzewam: kurierem, dostawcą pizzy lub busiarzem.
ola, wracaj do garów
sratata…a kierowca jest swietą krową , ma obowiązek jechac max 50/godz a nie plus 10-20 i zachować szczególna ostroznośc przed przejsciem tzn brac pod uwage ze osoby znajdujace się w poblizu przejscia moga z niego skorzystac, a nie zakładać ze będą stały i czekały az jasnie cwaniak rozpedzony zwolni. Zero pobłazania dla szybkiej jazdy w miescie w kontekscie duzego ruchu pieszych. ZERO
Tylko przepis zabrania wbiegania na przejscie!!! I jak do tej pory prawo drogowe w Polsce nakazuje przed wejsciem na przejscie upewnić się, że możemy wejść!!! Robie po Lublinie 200-300 km dziennie, czyli około 5000 km miesiecznie i prawdopodobnie bardzo duże doświadczenie ( 2,5 mln km za kółkiem), pozwala mi uniknąć rozjechania kilku pieszych dziennie, jak i staranowania paru nie myślących kierowców!!!
W jaki sposób ratujesz życie pieszym? Nie rozjeżdżasz ich na przejściach dla pieszych i chodnikach? Czy w strefie zamieszkania?
To tak jak z tymi gwałcicielami w Szwecji. Gwałciło trzech ciemnoskórych w ciemnym parku, więc nie udało się stwierdzić, który gwałcił najbardziej. Wszystkich uniewinniono i przyznano odszkodowanie za czas spędzony w areszcie.
łoo. Widzę kolejny miłośnik fake niusów.
Ludzie kiedy nauczycie się krytycznie podchodzić do tego co czytacie w internetach, zamiast wierzyć we wszystko co ktoś napisze.
kup im słuchawki
Bezsensowny wyrok. Dziewczyna zawiniła, koniec kropka, koleś nie mógł uniknąć zdarzenia, więc w czym on winny. Bo to jakieś gdybanie typu ,,jechałby 10 km/h to studentka by zdążyła przebiec”. A jakby jechał równo 50 km/h to by miała szansę przeżyć czy nie? To tak jak gdybać, gdyby 11 września 2001 roku pan pracujący na 50 piętrze WTC zachorował i nie poszedł do pracy, to by żył. Sąd ma być sądem, a nie wróżbitą Maciejem. Ciemno, zimno, a panna chciała być fit, wskoczyła w obcisłe legginsy, aby mieć extra tyłek i niestety wącha kwiatki od spodu. Przykro mówić, ale sędzia mężczyzna umiałby ocenić dużo bardziej sprawiedliwe sytuację, a kobiety to lubią takie gdybania typu: kolega przepuścił mnie w drzwiach przy wejściu do pracy, może ma ochotę na jakiś romans, a u mężczyzn: ,,tak” to ,,tak”, ,,nie” to ,,nie”, a nie jak u kobiet: ,,tak ” może być ,,tak, nie lub być może”.
ee weź się za robotę
czyli była winna bo była kobietą? i sędzia też wydała chu*owy wyrok, bo nie jest mężczyzną?
ezi nie badz taki madry jechalam wtedy obok wszysko dokladnie widzialam ta dziewczyna wbiegla przez dwa pasy bez zastanowienia i nie zatrzymala sie na wysepce ja podobnie zapewne ty tez bys sie nie zatrzymal bo byla z drugiej strony jezdni powinna sie zatrzymac na wysepce i dopiero po upewnieniu sie biec a raczej isc dalej a nie wprost pod samochod mialam szczescie ze nie na mnie trafilo ale jestem pewna ze nikt by jej nie zauwazyl wiec szkoda bardzo mlodego zycia ale to nie jest tak jednoznaczne jak tu dowodzisz zapewne raczej jestes pieszym niz kierowca
Dzisiaj niemal każdy jest kierowcą.
Ewa moze powinnas skontaktowac sie z panem Arkadiuszem i w jakis sposob mu pomoc jesli widzialas zdarzenie … wyrok ewidentnie niesprawiedliwy
Korytko się dla kolesia skończy po wyroku skazującym, że dodatkowych świadków szukasz? Jest współwinny wypadku, co wykazali biegli. Co wniosą nowi? Że pchał samochód a ofiara z prędkością światła w niego uderzyła po za przejściem? Za słabe miał plecy, skoro sprawę umorzono a jednak trafiła na wokandę.
Jakiś kiepski ten radca jak z tak oczywistej sprawy nie był w stanie się wybronić…
Jesli wbiegła pod kola to oczywiscie wina studentki. Ale skoro wina studentki to nie mozna skazywac kierowcy.
Tak to juz polskie skretyniałe sądy mają że: niewinny, ale na wszelki wypadek damy mu kare w zawieszeniu. Banda kretynów sądzi. Zero logiki.
Jeżeli nie potrafisz zrozumieć wyroku, to oddaj prawo jazdy, bo i Ciebie skarzą za niewinność.
Można również powiedzieć, że wjechał w pieszą na pasach. Pieszy biegnący staje się niewidzialny?
A ja się zgadzam z twierdzeniem tym ze to zachowanie studentki przyczyniło się od wypadku w pierwszej kolejności, a kierowce powinno się uniewinnić. A teraz dla czego. O tuż w ruchu drogowym zawsze jest łańcuch zdarzeń który prowadzi do wypadku, w tej sytuacji piesza rozpoczęła ten łancuch, wiec winna jest bez spornie jej, to ze kierowca jechał by wolniej to by może przeżyła nie jest tłumaczeniem, samochód nie staje w miejscu, mniejsza prędkość nie musi spowodować mniejszych urazów, to jest splot wielu cyników, i łańcuch zdarzeń którego tutaj komentując zadaje się nie dostrzegać winna wypadku jest piesza, wbiegła na przejście nie rozglądając się, nawet wysepka na srodku przejścia nie dala do myślenia aby sie rozejrzeć a tam są po 2 pasy w jedna stronę…. kto normalny pokonuje to na raz w dużym ruchu?
Uniewinnienie, to przyzwolenie wyrokiem sądu na przekraczanie prędkości i olanie zachowania szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych. Wystarczyło jechać 50 a kłopotów by uniknął. Codziennie tam przechodzę, uwierz mi, po wyjściu na prostą z ronda, rzadko który ma mniej jak 80 na budziku. Zwłaszcza wieczorową porą.
Gdyby to była moja córka nie darowalbym i po pomoc poprosilbym Wanke z Kijowa. On jest sędzia sprawiedliwym.
Jak nie potrafisz dziecka nauczyc jak ma przechodzic przez przejscie to lepiej oddaj do adopcji.
W tym przypadku udało się wykazać, że piesza zachowała się nieprawidłowo na przejściu. Możesz odszczekać swoje słowa, jeżeli podobny „Kubica” rozmaże na asfalcie twoje znakomicie wyszkolone pociechy. Za 3/4 wypadków na przejściach winni są kierujący.
A za1/4 piesi.
Kasta w Lublinie ma się dobrze. Najpierw prokurator umarza, pózniej raptem rok w zawiasach choć przekroczył prędkość, jechał lewym pasem choć powinien prawym, przejście bardzo dobrze oświetlone a ten pali głupa, że nie widział. Kpina. Jadąc z przepisową prędkością prawym pasem miał szansę uniknąć zdarzenia i dziewczyna by żyła. Ciekawe, za ile kupił te 63 km i opinię biegłych.
Nie kupił opinii biegłych, sam osobiście przekazałem nagranie z monitoringu policji. Widać na nim ewidentnie, że winna tego wypadku była ta dziewczyna. Gdyby włączyła myślenie na 1 sekundę byłaby dzisiaj cała i zdrowa. Niestety nie zdążyła się nauczyć tego co moje dzieci wiedzą doskonale, że przed przejściem muszą się upewnić czy mogą na nie wejść bo w starciu z samochodem żaden człowiek nie ma szansy niezależnie niestety od prędkości pojazdu. Gdybym mógł upublicznic nagranie to jestem przekonany , że każdy kto by je obejrzał przestał by bronić ewidentnej głupoty, bezmyslnosci i braku elementarnej zasady zachowania bezpieczeństwa jaką wykazała się tą dziewczyna.