07/06/2026
690 680 960

Jechał rowerem po chodniku, potrącił pieszą. Kobieta trafiła do szpitala

We wtorek na jednej z ulic Łęcznej doszło do potrącenia pieszej przez rowerzystę. Kobieta z obrażeniami ciała została przetransportowana do szpitala.

39 komentarzy

  1. I dlatego nie jeździ się po chodnikach.
    Nawet jak obrażenia pieszej będą niegroźne, to jak go pozwie o odszkodowanie to może na ładne parę tysięcy popłynąć.

    • „Kuba” – jaki ty kolejny raz jesteś wszystkowiedzący.
      Jackowski przy tobie to pikuś.
      Oczywiście, że poniesie konsekwencje.
      Tylko powiedz skąd wiesz, że nie został spełniony jeden z warunków zezwalających na jazdę rowerem po chodniku?
      Z fusów czy kryształowej kuli? 🙂

      • Jesli jechał po drodze osiedlowej to prędkośc dozwolona jest z pewnoscią ponizej 70-u. Swoją drogą to policja powinna skuteczniej egzekwowac ograniczenia prędkości nawet te do 30/godz wtedy rowerzysci nie bali by się tak bardzo jeżdzić jezdnią . Tak są do jazdy jezdnią (jesli nie ma ddr) zobligowani i ja zachecam, bo tez im więcej rowerów na drodze tym skuteczniej spowolni to ruch samochodów. Samochodów które w terenie zabud. bo głównie o takie miejsca chodzi jezdzą ZA SZYBKO.!!!!

        • Ocena: 0

          AAA – a co do dopuszczalnych warunków jazdy rowerem po chodniku ma wspomniana przez ciebie prędkość 70 km/h ???

      • Ocena: 0

        A skąd wiesz, że „rowerzysta” jadący np. ekspresówką, w rzeczywistości nie porusza się takim rowerem z mocnym silnikiem, że ten „rower” to już motocykl. Bez tablic, nie zarejestrowany, bez świateł, itp – ale motocykl, więc może poruszać się po drodze ekspresowej.
        W ten sposób, zakładając coś prawdopodobnego – ale tylko teoretycznie, można niemal każdą regułę podważyć. A dobrze wszyscy wiemy, że jazda rowerami po chodnikach stała się w Polsce normą.

      • Zgodnie z przepisami nie jeden z warunków a kilka (na ulicy 70+km/h, nie ma ścieżki, a chodnik ma więcej niż dwa metry). Chyba, że ma się pod opieką dziecko to lat 10, to wtedy bezwzględnie. Skoro to była osiedlowa uliczka, a nie jest nic napisane o dziecku to nie miał prawa tam być 🙂 Jak 3/4 rowerzystów, których widzimy na chodnikach.

        • „KmK” – w sensie jeden z trzech punktów opisanych w przepisach.
          Opiekując się osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem (punkt 1) nie musi być również złych warunków pogodowych (punkt 3).
          To, że nie napisali czy opiekował się taką osobą lub czy w tym czasie była burza nie przesądza jeszcze o niczym.
          Artykuł kończy się zdaniem „Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku”.

          Natomiast nie wiem skąd wymyśliłeś te 70 km/h.
          Jest za to we wspomnianym paragrafie mowa o drodze, po której pojazdy mogą poruszać się z prędkością większą niż 50 km/h.
          Ale tak dokładnie wygląda u nas znajomość przepisów.
          Na zasadzie kiedyś jakiś kolega tak powiedział to pewnie tak jest 🙂

          • Czytaj dokładnie. Napisałam „chyba, że…”. Co do tych 70 to pomyłka z mojej strony. Chodzilo O to co koledze wyżej o prędkości na drodze osiedlowej. O moją znajomość przepisów nie martw się 🙂
            Powtórzę, bo Twój wywód nie zmienia tego, że marne prawdopodobieństwo, że spełniał warunki umożliwiające pod kątem prawnym poruszanie się rowerem po chodniku.
            Oraz nie zmienia faktu, że jest winny i kropka 🙂
            Śmieszą mnie błazny rowerowe na drogach osiedlowych, drogach o niskim natężeniu ruchu, które poruszają się po chodnikach. Nie rozumiem ich wyboru. O znajomości przepisów nie mówię.

      • Stąd wiem, że rowerzysta nawet jeśli ma prawo jechać po chodniku, to ma zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszym. Skoro wjechał w pieszą, to chyba jej tego pierwszeństwa nie ustąpił.
        Nieprawdaż?

        • Ocena: 0

          Kuba – Dlatego napisałem, że poniesie konsekwencje za potrącenie pieszej.
          Chodziło mi wyraźnie o twoje stwierdzenie, że nie jeździ się po chodnikach.
          Zapytałem skąd wiesz, że nie został spełniony jeden z warunków zezwalających na jazdę rowerem po chodniku?
          Tyle w temacie.

      • przepisy jednoznacznie określają kto i kiedy może jechać rowerem po chodniku i kto jest na chodniku najważniejszy.

  2. Ocena: 0

    W Lublinie ma się pojawić 8 e-rowerów dla Policjantów i Strażników miejskich. Czy oni także będą poruszać się tymi rowerami po chodnikach? Kto jak kto, ale Ci to powinni przepisy znać i ich przestrzegać.

  3. Ocena: 0

    Warto w takim artykule przypomnieć, że jazda rowerem (każdym innym pojazdem oczywiście także) po chodniku jest zabroniona.
    Huragany w Polsce nie występują, gołoledź zdarza się rzadko i w tylko zimie (kiedy rowerzyści jeżdżą samochodami) – a dróg z dopuszczalną prędkością >50km/h w Łęcznej nie ma ani jednej, wiec proszę nie pisać o wyjątkach, bo one nigdy nie zachodzą.
    Jedyny wyjątek to jazda z dzieckiem (dziecko jedzie na swoim rowerze).

    • Ocena: 0

      Poczytaj może przepisy o ruchu drogowym.
      O huraganie tam nic nie ma.
      Ale jest za to między innymi silny wiatr, ulewa, gęsta mgła.
      Czy silny wiatr musi od razu być huraganem?

      • Ocena: 0

        „huragan” to tylko taka metafora bardzo niekorzystnych warunków. Chciałem podkreślić tym tylko to, że lekki wiaterek, czy mżawka to nie są warunki zezwalające na jazdę po chodniku oraz to, że w polskich warunkach pogodowych może kilka dni w roku łapie się na to, by było zezwolenie na jadę po chodniku.

        • Ocena: 0

          Co nie zmienia faktu, że bardzo ogólnikowo wspomniałeś tylko o jednym z dopuszczalnym warunku czyli warunkach pogodowych.

  4. Ocena: 0

    Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby chodzić po chodnikach, po których poruszają się rowerzyści.

  5. Ocena: 0

    Zanim kolejnym razem wsiądzie na rower, to się drugim razem zastanowi i pojedzie samochodem. Nie po to wymyślono samochody, żeby jeździć jak w XXI wieku w jakiś europejskich lewackich miastach.

    • Ocena: 0

      Łęczna to takie wielkie miasto, że wszędzie dojechać samochodem jest niewiele wolniej niż rowerem. Straży Miejskiej nie ma więc z parkowanie też nie ma problemu – parkuje się na chodniku czy trawniku i nawet nikt nam uwagi nie zwróci, bo to miasto robotnicze.

  6. Ocena: 0

    Efekt nowych przepisów. Piesi czują się Świętymi Krowami już nawet na chodnikach i nawet zapominają podnieść rękę gdy chcą nim przejść.

  7. Ja informuję, że jeżdzę jezdnią rowerem (pieszo chodzę również jezdnią jesli samochody zastawiają chodnik) i nie zamierzam grzecznie z niej schodzić tylko dlatego ze jezdnią jedzie samochód. To zdecydujcie się samochodziarze czy wybieracie jezdnię czy chodnik bo na jedno i drugie nie ma zgody.

    • Ocena: 0

      W tym, że jedziesz rowerem jezdnią – nie ma niczego niezwykłego. W tym, że omijasz przeszkodę na chodniku idąc jezdnią – także nie ma niczego niezwykłego, bo korzystanie z jezdni przez osobę poruszającą się pieszo nie jest zabronione (w przypadku niedrożnego chodnika, pobocza).
      Jedynie należy pamiętać, żeby nie wejść niespodziewanie na jezdnię, bo (jeżeli będzie to gwałtowne i nie do przewidzenia dla kierujących) może to być uznane za wtargnięcie – co jest wykroczeniem i może skutkować spowodowaniem wypadku.

  8. Ocena: 0

    no ico sie jej stało sinaki
    jakby jego potracił samochod to trup
    widzicie roznice ? drobną ?