Jechał al. Witosa pod prąd wprost na radiowóz drogówki. Kierowca nie miał prawa jazdy (zdjęcia)
18:05 27-08-2019 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie nasi czytelnicy co kilka dni informują nas o kierowcach, którzy poruszają się pod prąd. Są to zarówno główne drogi szybkiego ruchu, jak też miejskie ulice. Co najbardziej zaskakuje, często pomimo dawanych znaków czy też używania klaksonów, kierowcy ci nie reagują i poruszają się tak dalej stwarzając ogromne zagrożenie w ruchu drogowym. Tymczasem zderzenie z jadącym pod prąd autem kończy się niejednokrotnie tragicznie w skutkach.
We wtorek po godzinie 16 kolejny kierowca wjechał pod prąd na al. Witosa. Kierujący volkswagenem mężczyzna poruszał się od strony ul. Hutniczej. Jak nas poinformowali nasi czytelnicy, również nie reagował on na dawane mu znaki przez innych uczestników ruchu drogowego. Na szczęście nie zdołał on daleko w ten sposób dojechać, gdyż po kilkuset metrach z naprzeciwka nadjechał radiowóz.
Funkcjonariusze ruchu drogowego natychmiast zatrzymali kierowcę. Jak się okazało, mężczyzna nie posiadał prawa jazdy. Dodatkowo miał sądowy zakaz kierowania pojazdami. Auto którym się poruszał trafiło na policyjny parking, kierowcę przewieziono zaś na komisariat.

(fot. lublin112)
Dostanie kolejny zakaz kierowania pojazdami. Zaboli jak cholera.
Jak ta trąba jest wójtem, albo jakim sołtysem czy radnym to chłopaki z drogówki mają pecha… od jutra mogą stracić pracę
co za tepak, leb uciac i do piachu
Wadliwe oznakowanie. Ja nie przyjąłbym mandatu. Znaleźli sobie kolejny pomysł na zarabianie na kierowcach.
Jakbyś nie miał prawa jazdy to możesz sobie nie przyjąć swojego tępego myślenia do siebie hahaha
Jakieś dobre narkotyki, niezły odjazd. Na Witosa jeżdżą też tiry, nie miał szczęścia.
w normalnym kraju to od jutra siedziałby w areszcie za złamanie zakazu sadowego, a u nas dostanie kolejny z ktorego bedzie nadal kpił i zagrazal zyciu innych osob
szkoda pieniędzy na dzięcioła, powinien dostać karę 500h prac społecznych na rzecz np. schroniska dla zwierząt.
LKS, LZA czy LTM?
LKS, prawie we mnie Prz…. L
Dostanie kolejny zakaz i dalej będzie jeżdził. Prawo i sprawiedliwość po polsku buhahahahahaha czyli byle jak.
Drugi zakaz i po sprawie
Opublikować w mediach wizerunek, podać dane osobowe do publicznej wiadomości, powiadomić pracodawcę i pozostawić sprawiedliwość w rękach sąsiadów, rodziny i znajomych. Jak dzieci będą się ojca wstydzić, żona będzie chodzić po wsi opłotkami, ksiądz z ambony wytknie palcem, a kumple zrobią sobie z niego temat do żartów to może następnym razem wsiądzie na rower a nie do auta. Tylko publiczne piętnowanie takich zachowań i brak społecznego przyzwolenia na nie może coś zmienić w zachowaniu takich pokurczy.