Jak można popełnić taki błąd? „Tego się nie spodziewałem”
14:40 03-10-2024 | Autor: redakcja
Od jednego z naszych Czytelników otrzymaliśmy nagranie, które zarejestrowało niebezpieczny incydent na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Wodopojną w Lublinie. Na filmie widać, jak kierująca samochodem marki Citroen wjeżdża pod prąd, wykonując manewr, który mógł doprowadzić w tym miejscu do poważnego wypadku.
Nieodpowiedzialne zachowanie na drodze wzbudziło zaniepokojenie innych uczestników ruchu. Skrzyżowanie, na którym doszło do incydentu, jest jednym z bardziej ruchliwych punktów miasta, a nieprzemyślane decyzje kierowców mogą tam szybko prowadzić do tragicznych konsekwencji. Tym razem, na szczęście, nikt nie ucierpiał, ale taka sytuacja mogła skończyć się groźnym wypadkiem.
Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności oraz przestrzeganie przepisów drogowych, zwłaszcza na skrzyżowaniach, takich jak to przy al. Solidarności. Przypadki wjazdu pod prąd stanowią poważne zagrożenie nie tylko dla samych kierowców, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego.
Dziękujemy naszemu Czytelnikowi za udostępnienie nagrania, które pokazuje, jak ważne jest reagowanie na niebezpieczne sytuacje na drodze. Film publikujemy ku przestrodze!
Kaskader wymyślił nowy skrót na Lubartowską.
Ej to ty w temacie
Skąd to zaskoczenie. Większość kierowców nie patrzy na znaki. Jeżeli skręcający nie znał tego miejsca, to bez patrzenia na znak C-9 skąd miał wiedzieć, czy to skręt w lewo, czy wjazd na jezdnię ruchu przeciwnego?
Wcześniej był jeszcze znak B-21. Tego też nie dostrzegł. Ale to żadne zaskoczenie. Połowa kierowców nie dostrzega znaku D-6, a większość B-20.
Tak w ogóle to sporo jest znaków olewanych przez kierujących pojazdami. Za to kierujący samochodami doskonale widzą znaki, które dotyczą innych uczestników ruchu.
nie bron tu swojej matki za kierownica..
Ale, gdy gdzież za żywopłotem, pod drugiej stronie jezdni, znajduje się kawałek czerwonego chodnika, to kierowcy są wściekli, gdy rowerzysta w obcisłych gaciach nie jedzie tamtym 50-metrowym odcinkiem „drogi dla rowerów”.
wcześniej jeźzdził rowerem gdzie się da po wszystki PDP , chodnikach , kiedy się wezma za OC , jazdę na światłach cała dobę i prawo jazdy
Odnośnie zagrożenia. To jeżeli ludzie w autach poruszają się z prędkością do 50km/h (do 70km/h jest dopiero za skrzyżowaniem) to zagrożenie wynikające z takie sytuacji jest względnie małe. I znikome dla osób w samochodach.
Ale jeżeli w takim miejscu znajdzie się ktoś jadący 80 100 czy 120km/h to zagrożenie jest już średnie, duże, ogromne.
I za to zagrożenie odpowiada skręcający tylko w swoim zakresie. Za to, że ktoś wleciał na skrzyżowanie 120km/h odpowiada „wlatujący”.
RST, czyli tradycyjnie pewnie bambomobil z jakimś nielegalnym taksówkarzem w środku. Zatrzymywać i sprawdzać im prawa jazdy, w warszawie po ostatnich kontrolach ujawniono, że 80% nie ma w ogóle prawa jeździć tymi taksówkami z aplikacji
nagranie nie ważne zła godzina
Normalny manewr a tu afera.
Piszący tu komentarze to była kobieta,
matka Frania, tak samo yntelygentna jak on.
rekord wideło nie było xD