Hyundai uderzył w latarnię. Kierowca pijany i bez uprawnień
00:17 08-10-2014 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło we wtorek po godzinie 22:30 na ulicy Filaretów w Lublinie. Przy skrzyżowaniu z ulicą Urmowskiego samochód osobowy uderzył w latarnie. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący hyundai mężczyzna, jadąc w kierunku ulicy Głębokiej, na łuku jezdni stracił panowanie nad kierownicą w wyniku czego auto zjechało na chodnik, staranowało znak drogowy, odbiło się od betonowego murku a następnie bokiem uderzyło w latarnię.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja. Kierujący pojazdem 31-latek został przetransportowany do szpitala. Okazało się, że był pijany. Badanie alkomatem wykazało u niego 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Ze wstępnych ustaleń wynika, ze oprócz alkoholu w organizmie kierowcy, do wypadku przyczyniła się jego brawurowa jazda. Auto jechało z nadmierną prędkością. W miejscu wypadku występują utrudnienia w ruchu. Zablokowane są dwa pasy jedni w kierunku ulicy Głębokiej.
Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od czytelników. Marcin, Tomasz, Robert – DZIĘKUJEMY!
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2014-10-07 23:44:37
Jezu co sie dzieje ze spoleczenstwem kto ich wychowuje jezdza po alkoholu , nie maja prawa jazdy . A za kilka lat beda nas tacy leczyc ,uczyc wychowywac bedzie super przyklad dla nastepnych pokolen. Widze ze trzeba teraz bedzie klucze do auta trzymac w domu w sejfie jak bron na ostra amunicje .
Ze względu na swój zawód mam broń w domu ale nie trzymam w sejfie, leży w szafce, karty do auta także nie widzę sensu chować, ale to może dlatego że mieszkam z rozsądnymi osobami a dzieci nie mam. 🙂 Jak ktoś mieszka ze zwierzętami to fakt lepiej niech chowa.
Pisząc karty chodzi oczywiście o klucze do auta.
Ze sladow wnioskuje ze zapierdzielal ostro zauwazyl wysepke ze slupkiem spanikowal i za mocno nacisnal na hamulec.
O mijałem lawete z tym hyundaiem
No i?
Obciążyć kosztami calej akcji a nie tylko mandatem !
Hyundai jest rodzaju nijakiego? Powinno być chyba uderzył w latarnie, a nie „uderzyło”?
super uwaga, właśnie TO było w tej wiadomości najważniejsze ! gratulacje
O! Gimbazy popisują się tym czego zaledwie liznęli.
🙂
Mowa jest o aucie nie o hyundaiu wiec auto uderzylo a nie auto uderzyl
Pociechą jest wiadomość, że trafił do szpitala, mam nadzieję, że jego życiu zagraża niebezpieczeństwo, bo strach pomyśleć co nawywija jakby Boże uchowaj, wyzdrowiał.
Powinno się opublikować nazwisko sędziego, który zabrał gościowi prawo jazdy pewnie za jazdę na podwójnym gazie i wypuścił w miłej atmosferze do domku, bo też ponosi za to odpowiedzialność.
Kochany tatko zadziałał pro rodzinnie – rozbił rodzinne autko, napytał se bidy ze zdrówkiem, kasiorki na kary trzeba będzie stracić co spowoduje gorszą michę dla niego i rodziny, brak na opłaty…
MOPS i Caritas pukają z pomocą, A kto wie? Może i noclegownia dla bezdomnych.
Dobrzy i doswiadczeni kierowcy nie potrzebują prawa jazdy i moga sobie pozwolic na jazde po alkoholu
ty do nich nie należysz, tego jestem pewny, bo doświadczony kierowca wie czym się może skończyć taka jazda, a nie pierdzieli głupoty.
Jak widać, roszę Pana – źli i niedoświadczeni też świetnie potrafią „załatwiać” siebie, rodzinę i postronnych uczestników dróg.