Historia skatowanej widłami suczki obiegła cały kraj. Zwierzę opuściło już szpital (zdjęcia)
10:07 08-03-2023 | Autor: redakcja
Suczka Padi nie ma jeszcze roku, ma za to przeżycia, których nigdy nie powinno doświadczyć żadne zwierzę. Młodociani mieszkańcy jednej z polskich gmin pobili psa do takiego stanu, że wszyscy uważali, iż zwierzak nie żyje. Okazało się, że już po publikacji nagrania pies był widziany, jednak nikt mu nie pomógł.
– Wsiadłam w auto, by jechać ponad 300 km próbować ocalić to biedne zwierzę. W trasie kontaktowałam się z różnymi organizacjami, m.in. Dolnośląskim Inspektoratem Ochrony Zwierząt, który nagłośnił całą sprawę, by znaleźć kogoś, kto ma szansę dotrzeć tam szybciej niż ja. Przecież dla tego zwierzęcia każda godzina mogła oznaczać śmierć w męczarniach – relacjonuje Agata Geilke, prezeska Schroniska Pegasus.
Miejscowa wolontariuszka udała się pod adres odnaleziony przez internautów. Na miejscu okazało się, że pies przebywa cały czas dokładnie tam, gdzie go bito. Kobieta w ekspresowym tempie udzieliła mu pomocy. Przejęto także drugą suczkę przebywającą w tym gospodarstwie. Zwierzęta przewieziono do specjalistycznego szpitala neurologicznego w województwie mazowieckim.
?Przeczytaj: Dźgał widłami psa i go kopał. Wszystko nagrywała 15-latka ZDJĘCIA
– Przez kilka dni po pobiciu psu nie udzielili pomocy urzędnicy, rodzina, sąsiedzi. Nikt. Obdukcja wykazała liczne obrzęki tkanek miękkich, krwiak na oku, rany kłute i szarpane. Parametry krwi wskazują na obitą wątrobę i trzustkę. Sunia była pod obserwacją neurologiczną ze względu na urazy głowy. Dwie pierwsze noce przebywała na tlenoterapii ze względu na duszność spowodowaną odmą płuc i obrzękiem krtani – informuje Olga Banach, technik weterynarii.
Pracownicy schroniska informują, że obydwie suczki opuściły już szpital. Przebywają w domach tymczasowych wolontariuszy Pegasusa.
– Uważam, że odpowiedzialność powinien ponieść każdy, kto przyczynił się do każdej minuty cierpienia Padi – informuje na instagramie adwokat Katarzyna Topczewska.
Jest też jasna strona tej całej historii. Reakcja dzieci w szkole. To dzięki nim historia ujrzała światło dzienne. To właśnie dzieci pokazały film pedagogowi szkolnemu. Padi zawdzięcza życie ich stanowczej reakcji, internautom i uporowi organizacji ochrony zwierząt.
Jeśli chcesz wesprzeć działania aktywistów, którzy opiekują się Padi i drugą suczką z odebraną z gospodarstwa oraz prawie 200 innymi zwierzętami, które były ofiarami okrucieństwa człowieka: 1,5% z miłości do zwierząt KRS 0000119251, Stała pomoc https://patronite.pl/schroniskopegasus.


(fot. źródło Schronisko Pegasus)
Acha to po to jest ten artykuł???
Żebyś wiedział, że nie jesteś bezkarny – tak ci odpowiem, skoro nie potrafisz sam użyć mózgownicy.
Teraz te małolaty dźgały widłami psa – jutro zadźgają człowieka. Wyłapać i odizolować na całe życie. Rodzinę prześwietlić i najlepiej wysterylizować by nie płodzili się więcej.
Jaki motyw może mieć zwyrodnialec by zrobić coś takiego? jeśli nie ma motywu to ukatrupić. Jesli miał to osadzić i ukarać.
Najlepsze jest to ze niedawno byla ogloszona zbiorka dla tych malolatow bo znajduja sie w trudnej sytuacji mieszkaniowej z powodu sploniecia domu. Po wyplynieciu na wierzch calej afery zbiorka zostala przerwana.
Zbiórke mogą mieć ale będą dźgani widłami wtedy i napie**** pałami
Pies i szpital ?
co w tym śmiesznego?
zwierzę choruje
zwierzę się leczy
w szpitalu również
nie widzę tu niczego śmiesznego, a ty, dziadu, coś widzisz?
@VV to coś ma internet z szarej komórki 😉
Powinni ujawnić ich dane!!!! Niech ludzie wiedzą kim są ci zwyrodnialcy!
W głowie się nie mieści jak można coś takiego zrobić bezbronnemu stworzeniu :(((
Przeciez dane sa jawne. Wystarczy troche poszukac.
Na sadisticu jest już film, na którym koleżka od wideł dostaje wyrok od osiedlowego sądu, który od razu go wykonuje. Wystarczy wpisać w szukajce „przekopa” na stronie sadistic i można się rozkoszować rewanżem.
czy to ludzie są czy psychiczni?przecież normalny, zdrowy na umyśle człowiek nie robiłby czegoś takiego
do odstrzału
To nie są ludzie, to są kreatury co grzęzną w mule. Wyłażą i krzywdzą innych – dla takich deska z gwoździem zaparkowana w potylicę to za mało.
witam, trzeba jeszcze sprawdzić stan zdrowia innych dużych zwierząt , były tam krowy i inne bydło , chodzą słuchy żę na nich się taż znęcano ,
Ci że wsi z pod Zamościa też na psach się uczyli aż do momentu wpełzania do miasta tam się wzięli za chłopaka. Taki to jest wiejski podgatunek .
Jak oni wszyscy kochają zwierzęta hahaha.