06/06/2026
690 680 960

Groźny wypadek z udziałem rowerzysty w Lublinie. Skrzyżowanie częściowo zablokowane (zdjęcia)

W piątek rano na rondzie im. Berbeckiego w Lublinie doszło do zderzenia auta osobowego z rowerzystą. Na miejscu pracują służby ratunkowe, udzielana jest pomoc poszkodowanemu w zdarzeniu kierowcy jednośladu.

Do wypadku doszło w piątek po godzinie 8.00 na rondzie im. Berbeckiego w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu rowerzysty przez pojazd osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictw medycznego oraz policja.

Jak nam przekazano kierowca auta osobowego wjechał w mężczyznę kierującego rowerem. Na pomoc poszkodowanemu rowerzyście ruszyli świadkowie, którzy opiekowali się nim do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

Obecnie w rejonie wypadku występują utrudnienia w ruchu, skrzyżowanie jest częściowo nieprzejezdne. Poszkodowanym cyklistą zajmują się już ratownicy medyczni. Wiadomo, że w momencie zdarzenia kierujący rowerem miał na sobie kask ochronny. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku, utrudnienia z przejazdem mogą potrwać do godziny 10.00.

AKTUALIZACJA 

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący renaultem poruszał się w stronę ronda. Wjechał w rowerzystę, który poruszał się przejazdem dla jednośladów i jechał od trony prawej do lewej. Potrącony cyklista trafił do szpitala.

fot. nadesłane Magdalena

fot. nadesłane Magdalena

fot. nadesłane Augustyna

55 komentarzy

  1. Ale przecież tam są ścieżki rowerowe! Dlaczego się pcha na ulice?

  2. Ocena: 0

    Pewnie rowerzysta wymusił jak zwykle.

    • Wymuszenie przez rowerzyste gdy jedzie sciazka dla rowerow jest prawie nie mozliwe. W tym przypadku to pewnie bolt zawinil, im zawsze sie spieszy.

      • Oczywiście że jest możliwe. Rowerzysta nie ma pierwszeństwa będąc jeszcze na ścieżce, nie ma go nawet jak wjeżdża na przejazd, tylko dopiero gdy jest na przejeździe. Art 27 pkt 1. pord. Co więcej rowerzysta nie może wymusić pierwszeństwa poprzez zmuszenie kierowcy do gwałtownego hamowania itp. w celu uniknięcia kolizji Art 2 pkt 23.

        • ta, gwałtownie to on rozjechał tego rowerzystę, hamowania nie było.
          Jeśli rowerzysta był na przejeździe (a tak wynika z treści artykułu), to miał pierwszeństwo, żadne zaklęcia i czary tego nie zmienią

        • Ocena: 0

          Rowerzysta zawsze tam ma pierwszeństwo. Kierowca zjeżdzający z ronda musi ustąpić pieszym i rowerzystom i nie muszą oni być na jezdni, wystarczy że są na chodniku/ścieżce i je opuszczają. A kierowcy dojeżdzający do ronda mają znani ustąp pierwszeństwa. Maja ustępować pojazdom a rower to pojazd i na ścieżce jest on w ruchu. Co tu debatować, Nieukom co tu się wypowiadają zabrać prawo jazdy aby komuś takiej samej krzywdy nie zrobili.

          • Słuchacie takich głupot a później są tego konsekwencje. Lepiej poczytajcie wykładnię prawdziwych prawników na BRD24 o pierwszeństwie rowerzystów kiedy je mają a kiedy nie.

          • Ocena: 0

            Ty chłopie wroc do szkoły bo bredzisz jak potłuczony.

        • Dlatego napisalem prawie nie mozliwe. Zbluzajac sie do przejazdu czasami ma pierwszenstwo czasami nie ma, zalezy od sytuacji.

      • bo to one, te bolty są winne, a te zwykłe złotówki to jeżdżą idealnie, zgodnie z przepisami

    • Nie wymusił, a miał pierwszeństwo. Posiadane pierwszeństwo zwalania z myślenia i daje nieśmiertelność jak w grze. Do czasu. A ten co wymyślił to że pierwszeństwo ma kolejną ofiarę na sumieniu.

  3. Ocena: 0

    św. krowę w aucie z pewnością oślepiło słońce w wyniku czego doznał zawału spowodowanego jednoczesnym udarem i wylewem. Ponadto zepsuł się hamulec. Śpieszyło się mu i miał zły dzień. Dlatego staranował rowerzystę. św. Krowa bez winy bo w aucie. Można się rozejść.

  4. zapewne „szedł” na przejazd dla rowerków jak dzik w żołędzie bo miał pierwszeństwo. i zapewne bez KKKasku bo wiater lepiej czachę chłodzi.

    A swoją drogą to chyba bezpieczniej dla wszystkich rowerkowiczów było by jednak zmienić przepisy o pierwszeństwie.
    Tak wiem, temat kontrowersyjny szczególnie dla kogoś kto mając pierwszeństwo lubi ryzykować rozwalony łeb i wali przez przejazd na oślep nie zwracając uwagi że dla 90% kierowców w tym kraju rowerzysta jest jak mucha.

    • Nawet się przeczytać nie chciało. Facet miał kask jechał na OZNAKOWANYM przejeździe rowerowym . Tu zawinił w 100% taksiarz który z impetem w niego wjechał. Inni widzieli rowerzyste a on dziwnym trafem nie … jeszcze kłamał, że on jechał zupełnie innym torem na szczęście kilka osób w tym ja widzieliśmy zdarzenie więc jego kłamstwo spaliło na panewce.

      • Nic tak nie boli jak pierwszeństwo na drodze.
        Kierowcy puszek motocykli nie widzą a co dopiero rowerzystów. Obie grupy są dla nich jak muchy co przyczepiają się do szyby.

      • Jest jeszcze zasada ograniczonego zaufania, ale rowerzyści tego nie przyjmują do wiadomości.

        • Ocena: 0

          I tej właśnie zasady nie zastosowała św. krowa w aucie. Po3by na czterech kołach nie rozumieją, że mają też OBOWIĄZKI za kierownicą. Łajno krowy na łące ma więcej rozumu niż ty.

  5. Ocena: 0

    Tata sałata na drodze i wszystko jasne. Rowerzysta miał pecha i trafił na gościa udającego,że umie prowadzić auto.

  6. Teraz już wie, że rower przez jezdnię się przeprowadza. Chyba, że to była próba samobójcza.

  7. Współczuję rowerzyście ;( mam nadzieje, że szybko wróci do zdrowia

  8. Ocena: 0

    To bolec stolec albo inny przewoźnik na aplikację

  9. Ocena: 0

    A wiecie, że rowerzysta to nie pieszy i nie ma pierwszeństwa zbliżając się do przejazdu dla rowerów? Ma dopiero pierwszeństwo gdy już jest na przejeździe. No chyba, ze kierowca skręca w drogę poprzeczna to ma ustąpić bezwzględnie każdemu. W tym wypadku jeśli wtargnął auta przed maskę wjeżdżając na drogę rowerowa to jego wina. Jeśli wcześniej byl już na przejeździe i trzasnąłego go auto to wina samochodu

    • Ocena: 0

      Kasujcie takie bzdury bo jeszcze ktoś pomyśli że tak jest

      • Ale z Ciebie nieuk i matołek, gdybyś zadał sobie trudu i zajrzał do Prawa o Ruchu Drogowym to spalił byś się ze wstydu za to co napisałeś. Ale po co – lepiej powtarzać bzdury o pierwszeństwie roweru przed DdR gdy kierujący innym pojazdem jedzie na wprost.

        • No mówię wyżej że ludzie słuchają takich głupot pseudo prawnika a później wjeżdżają pod samochód.

  10. Ocena: 0

    Na takim rondzie, na każdym, które jest bez sygnalizacji świetlnej i ma znaki o ruchu okrężnym z ustąpieniem pierwszeństwa to rowerzysta poruszający się wokół ronda po oznakowanej ścieżce i przejazdach rowerowych jest tak samo traktowany jak pojazd poruszający się dookoła ronda. Z tym ze nawet więcej: może się poruszać nawet w stronę przeciwną. Zawsze ma pierwszeństwo przed pojazdami wjeżdzającymi i zjeżdzającymi z ronda.