05/06/2026
690 680 960

Gorący bigos i fasolka wprost z kuchni polowej. Strażacy wydają gorące posiłki, uchodźcy nie kryją słów wdzięczności (zdjęcia, wideo)

Gorące posiłki są niezwykle ważne dla uchodźców, gdyż większość z nich po długiej i wyczerpującej podróży, potrzebuje właśnie zjeść coś pożywnego. Dzisiaj do akcji ruszyli strażacy z Markuszowa.

Zlokalizowany przy drodze ekspresowej S12/17, a więc trasie w kierunku Warszawy i Radomia MOP w Markuszowie to punkt, w którym zatrzymuje się wielu uchodźców z zaatakowanej przez rosyjskiego agresora Ukrainy. Tam też zorganizowane zostało miejsce wsparcia, w którym osoby te mogą zaopatrzyć się w rzeczy pierwszej potrzeby oraz zjeść posiłek.

Od początku ogromną pomoc udzielają uchodźcom mieszkańcy gminy Markuszów. W akcję włączyli się lokalni przedsiębiorcy, restauracje, piekarnie, stowarzyszenia, Koła Gospodyń Wiejskich, szkoły i przedszkola oraz oczywiście druhowie z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej.

W niedzielę strażacy z Markuszowa zapewnili uchodźcom gorące posiłki. Są one niezwykle ważne, gdyż większość osób po długiej i wyczerpującej podróży, potrzebuje właśnie zjeść coś pożywnego. Wybór padł na fasolkę po bretońsku oraz bigos. Tą pierwszą przyrządzono w szkolnej stołówce, zaś drugie z dań przygotował Dom Weselny Wenecja.

Posiłki zostały zapakowane do kuchni polowej, którą po południu ustawiono w Miejscu Obsługi Podróżnych. Zainteresowanie gorącymi daniami jest bardzo duże, zwłaszcza, że co chwila podjeżdżają tam autokary wypełnione uchodźcami.

– Serce się raduje na ten widok. Jedziemy zza Dniepropetrowska, ja jestem trzeci dzień w drodze. U nas toczą się walki, moi synowie i mąż zostali na Ukrainie i bronią swojej ojczyzny. Ja z córką jadę do Płocka. Tam odbiorą nas znajomi. Pierwszy ciepły posiłek zjadłyśmy zaraz po przekroczeniu granicy, była to bardzo dobra zupa, teraz dostałam kapustę z mięsem i kiełbasą. Polacy pokazują, że martwią się o nasz kraj i pomagają jak mogą. Jestem przekonana, że jak się to wszystko zakończy, będziemy w stanie im za to podziękować – mówiła nam Ludmyła.

Strażacy z Markuszowa zapewniają, że tak jak to nie jest pierwsza ich akcja pomocowa, tak też z pewnością nie ostatnia.

(fot. lublin112.pl)

17 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Czy McDonald’s w MOP Markuszów to popiera ?

  2. Ocena: 0

    Coca cola i MC nadal działa u ruskich kupujesz wspierasz

  3. Jaja w majonezie
    Ocena: 0

    Cola już nie , presją społeczna wygrała

    • Ocena: 0

      Pks ściągnął 750 osób , a gdzie reszta szamranych biznesmenów
      . Czekają na koniec wojny by wjechać z inwestycjami . Gdzie ktoś słyszał by lubelscy deweloperzy coś czy z czymś się wychylili .

      • Ocena: 0

        A gdzie Watykan z jasnym wskazaniem na winnego? I bez wypełnienia II tajemnicy fatimskiej skończymy jako cień na ścianie.

  4. Jeszcze trochę

  5. PiSowi gratulujemy Orbana ! Super sojusznik co pierwszy sprzeda nas Putinowi.

    • Ocena: 0

      POwska gnido Orban służy do walki z wami, gdy wy wojujecie z Polską w Brrukseli. Gdy chcecie odebrać moje pieniądze, które należą mi się z Unii bo ja płacę dla nich składki i pośrednio żyruję ich pożyczki.

  6. Ocena: 0

    Gdzie Horban, Gut, Grzesiowski itp? straszna zaraza zniknęła, przez dwa lata doili was jak tylko było można

  7. Ocena: 0

    To nie tylko Markuszów to bardzo dużo ludzi z Puław i z za Puław dostarczają różne rzeczy

  8. Ocena: 0

    Zapomnieliście również wspomnieć o myśliwych z Polskiego Związku Łowieckiego w Lublinie którzy pomocy się nie boją i uruchomili na MOP punkt żywnościowy uchodźców.

  9. Ocena: 0

    o wielu zapomnieli, celnicy z Hrebennego tez rozdają gorącą zupę, herbate i kawe i wielu innych pewnie tez

    • Ocena: 0

      To nie jest kwestia czyjejś pamięci czy niepamięci, ale poinformowania.

  10. To czyli oni nie pomagają tylko się reklamują