Fotoradary mają coraz mniej pracy. Kierowcy jeżdżą wolniej, znaczny spadek liczby mandatów
21:19 31-07-2022 | Autor: redakcja
Przez pierwsze półrocze, a więc od początku stycznia do końca czerwca w Polsce zanotowano znaczny spadek liczby wykroczeń zarejestrowanych przez urządzenia do automatycznej kontroli prędkości. Mowa o fotoradarach stacjonarnych jak też odcinkowych pomiarach prędkości, które wykonały 501 250 zdjęć kierowcom, którzy poruszali się zbyt szybko.
Wydaje się, że ponad pół miliona zarejestrowanych wykroczeń to dużo, jednak jest ich znacznie mniej, niż w analogicznym okresie ub. roku. Wtedy było 873 687 przekroczeń dozwolonej prędkości. Oznacza to spadek aż o blisko 43 procent. Funkcjonariusze dodają, że nie ma co się temu dziwić. Wcześniej większość mandatów była w kwocie 200-300 zł, a najwyższe wynosiły 500 zł. Teraz za przekroczenie prędkości o 26 – 30 km/h już jest 400 zł, a im szybciej to kwota już rośnie nawet do 2 tys. zł.
Z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który to zarządza siecią fotoradarów w Polsce wynika, iż blisko 57 proc. zarejestrowanych przez urządzenia przekroczeń prędkości mieści się w najniższym progu. Oznacza to, że kierowcy poruszali się od 11 do 20 km/h szybciej, niż jest dozwolone w danym miejscu.
Jednak nie brakuje też rekordzistów. Jeden z kierowców w Warszawie, w miejscu gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, poruszał się z prędkością 186 km/h. W stolicy zlokalizowane jest również najbardziej zapracowane urządzenie w Polsce. Chodzi o to, do odcinkowego pomiaru prędkości, umieszczone w tunelu pod Ursynowem w ciągu drogi ekspresowej S2. Średnio co 10 minut wykonuje ono zdjęcie kolejnemu, jadącemu zbyt szybko kierowcy. Przez pół roku wykonało ich aż 26,8 tys.
(fot. lublin112)
Niesamowite. Czyżby „gen nieposłuszeństwa” w porównaniu z podwyżką danin jednak wszedł w etap represji? Czy Polacy, naród zdecydowanie buntowniczy i niepodporządkowany, wobec urealnienia mandatów… tanio się sprzedali? Hej, panowie, co z waszymi zasadami, halo? Tak tanio was wzięli??
Spokojnie, zostały jeszcze przewozy pasażerskie na apkę, bmw i kałdi, oni reguł się nie trzymają 😀
Ojojoj i maszynki do zarabiania pieniędzy przestały zarabiać pieniądze .A piraci jak jeździli jak wariaci tak jeżdżą . ostatnio jechałem sobie „eską ” tak ok.120 km/h i tylko śmignął koło mnie taki wariat ,na moje oko rozmienił na bank 200km/h .Tylko odcinkowe pomiary prędkości mają sens ,pozostałe fotoskarbonki to są maszynki do zarabiania kasy bez żadnego efektu prewencyjnego
Też bym tak jeszcze nie brał tego za stały trend, weźmy pod uwagę że były ogromne podwyżki ceny paliwa. I ogólnie życie mocno drożeje. Sporo ludzi zrezygnowało z częstej jazdy samochodem czy w ogóle samochodu. Należało by to zestawić z ilością aut które przejechały obok danego fotoradaru w analogicznym okresie. Bo za pewne jest tak że wtedy te 870K to podczas dnia przejeżdżało np 5000 aut.. a przy tych 500K z obecnego okresu mogło już przejechać np 2500 aut.
Więc jeżeli spadł ruch, to i spadnie ilość mandatów. Faktyczny procent tych co jeżdżą wolniej czy się pilnują może być kosmetyczny.
O jak przykro suweren nie chce mandatami slonsorować plusów ?
Jak ceny paliwa poszły do góry to i na ekspresówkach zrobiło się jakoś spokojniej ?
Michał Kowalski, po prostu bardziej teraz uważamy, jak tylko miniemy fotoradar, to gaz w podłogę
Yanosik swoje robi
Tak informuje i podaję dozwoloną prędkość. Ok. Tylko dlaczego wielu kierowców zwalnia przed fotoradarem do prędkości o 10 do 20 km/h mniej niż można jechać. Znak wskazuje 70 zwalniaj do 50 , znak pokazuje 50 zwalniają do 40, czy może tak trzeba a janiewiem.;). Zna ktoś odpowiedź?
W tunelu pod Ursynowem też jadą poniżej 80. Np. 60-70
ja nie zauwazylem zeby byl mniejszy ruch na ulicach Lublina czy poza miastem ludzie jak jezdzili tak dalej jezdza
No i dobrze Yanosik robi robotę Oby tak dalej ?
No to kasa nie będzie się zgadzać. Następny krok obniżenie prędkości do 30km/h. I tu już szanse mają elekrtyki.