Ford leżał w rowie, nad nim stały trzy pijane osoby. Trwa ustalanie, kto kierował pojazdem (zdjęcia)
11:27 02-12-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 10 w Motyczu w gminie Konopnica. Na drodze powiatowej z Uniszowic do Wojciechowa samochód wpadł do rowu. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Bełżyc i Kozubszczyzny, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierowca forda stracił panowanie nad pojazdem, następnie auto wypadło z jezdni i zatrzymało się w rowie przewracając się na bok. Fordem podróżowały trzy osoby w wieku 22, 33, 43 lat. Zdołały one samodzielnie wydostać się z pojazdu. Nie doznały też żadnych obrażeń ciała.
Badanie alkomatem wykazało, że podróżujący fordem byli pijani. Mieli od 1,5 promila do blisko 3 promili alkoholu w organizmie. Co więcej, nikt nie przyznał się do kierowania pojazdem. Policyjni technicy zebrali więc ślady, których analiza wykaże, która z tych osób siedziała za kierownicą auta.


(fot. OSP Kozubszczyzna)
Nikt nie kierował bo to pewnie był pojazd autonomiczny.
„Na miejscu interweniowała straż pożarna z Bełżyc i Kozubszczyzny”, a na pierwszym zdjęciu pod artykułem widać w tle remizę OSP Motycz. Trzeba było palić paliwo aż z Bełżyc, skoro nie było potrzeby nikogo wycinać z pojazdu? Droga też przejezdna. A może ten nowy samochód, który Motycz dostał rok czy dwa temu, był nowy tylko na rachunku? Przecież oni nie wyjeżdżają do żadnej akcji, przed wirusem to chociaż 2-3 razy w roku w remizie jakaś komunia była, a teraz to tylko generator kosztów. Ale cóż, dopóki w gminie rządzi PSL to na to się kasa znajdzie.
Sciezka zdrowia moze wylonic sprawcę
OSP w Motyczu ostatni wóz otrzymałow 2002 Jelcz 315 GCBA 6/32. Jelcze 315 produkowane były 1968-82. Czyli nie nowy.
Żeby OSP mogła wyjechać musi zostać zadysponowana przez dyżurnego w Lublinie.
Lublin nie za często dysponuje OSP w Motyczu
Mimo tego na miejscu było 3 strażaków.
Pozdrawiam Tubylec
Nieźle się chłopaki zaprawily w ten wtorkowy poranek.
Do kierowania powinien przyznać się ten z najmniejszym stężeniem.
220 V podłączyć do … i powiedzą prawdę
Ten z najniżym stężeniem hym no tak dobrze go znam
To sie kjurwa, narobiiiłooo !!!
I to przy nikłej szybkości – o czym świadczy, to że nie sięgnęli przydrożnych drzew
Ciekawe jaki djagnosta zrobił przeglad z takimi progami ?
Normalne progi zero dziur na wylot w podlodze
„nad nim stały trzy pijane osoby” – stać po pijaku można, iść po pijaku można, jechać jako pasażer (wielośladu) też można. Tylko kierować nie można.
To autonomiczny jakiś, tylko siedliśmy, a on rura. Nie ma praktyki i dlatego wypadł.
Jak leżał w rowie od wtorku – tak leży dalej – środa godz. 12.00