Ewakuowani mieszkańcy, strażacy w szoku. Mowa o rażących zaniedbaniach, na szczęście nie doszło do tragedii (zdjęcia)
21:42 25-08-2024 | Autor: redakcja
W niedzielę około godziny 17 w jednym z mieszkań w czterokondygnacyjnym bloku przy ul. Snopkowskiej w Lublinie uruchomił się czujnik czadu. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Strażacy za pomocą detektorów potwierdzili obecność tlenku węgla. Co ważne, nie tylko w tym, lecz również w innych mieszkaniach. Zapadła więc decyzja o ewakuacji mieszkańców.
Jednocześnie zaczęto poszukiwać źródła zagrożenia. Okazało się, że niedrożne są przewody wentylacyjne. Ich wylot był… przykryty kawałkami papy. Jednocześnie strażacy odkryli pozostawione na dachu butle z gazem. Stały one na słońcu, gdzie dziś występowała niezwykle wysoka temperatura.
Jak nam przekazano, w ostatnim czasie prowadzone były tam prace związane z uszczelnianiem pokrycia dachowego. W piątek ekipa pozostawiła cały sprzęt na dachu co z zakrytymi przewodami strażacy określili mianem rażącego zaniedbania. Ratownicy wskazują, iż gdyby nie czujnik czadu, jaki znajdował się w jednym z mieszkań, mogło przez to dojść do tragedii.
O wszystkim powiadomiono także pogotowie gazowe oraz zarządzanie kryzysowe. Sprawą zajmują się teraz policjanci. Na miejscu technik wraz z dochodzeniowcem wykonali dokumentację dowodową. Teraz będą prowadzone dalsze czynności.
Galeria zdjęć
to nie są zaniedbania tylko próba zabójstwa
Od razu akt terrorystyczny xD z nich tacy budowlańcy jak z ciebie znawca prawda.Jprd tłumoki na dachu i w komentarzach
ogolnie zarzadcy nieruchomosci bezpieczenstwo mieszkancow maja gleboko w powazaniu,majac na mysli tragedie w poznaniu , w blokach,kamienicach nie ma zadnych kontroli co mieszkancy skladuja w piwnicach i wspolnych korytarzach uzytkowych w piwnicach czy boksach czasami jest taki syf ze nie mozna przejsc do swojej piwnicy tylko kasa z czynszu dla nich sie liczy a jak dojdzie do tragedii ze butla z gazem wybuchnie czy zacznal sie palic ubrania skladowane czy meble bedzie odbijanie pileczki nikt ze sluzb nad tym nie panuje,chwala strazakom co polegli na sluzbie
Kto ma myśleć jak robotnicy robotnicy zaczynają pracę po kilku małpkach i piwie i tak samo kończą. Stan świadomości współczesnych robotników jest zatrważająco niski bo alkohol rozpuścił tkankę mózgową.
A wiesz dlaczego tak się dzieje? Bo nasi pożal się Boże biznesmeny zatrudniają byle kogo za jak najmniejsze pieniądze zamiast inwestować w kadrę pracowniczą. Ale to są dodatkowe koszty i mniej do własnej kieszeni. No i zamawiający roboty też przede wszystkim patrzą na cenę. Cały ten kraj jest chory i bardzo wielu bardzo zależy by tak dalej zostało. Ważne by do kieszeni trafiało jak najwięcej bo na końcu i tak za wszystko zapłaci zwykły Polak.
A wiesz czemu zatrudnia jak najtaniej? Bo państwo mu zabiera pieniądze, które przeznacza na bombelki, niepotrzebne etaty w urzędach, działaczy PKOL i inne złodziejskie kieszenie. Teraz zatrudnienie byle głąba z minimalną to prawie 5200 zł na miesiąc. Państwo okrada i pracodawców i pracowników, ale wie o tym niestety tylko ta pierwsza grupa, druga obwinia pracodawców.
większość tych cwaniaków którzy nazywają siebie „biznesmenami” to patrzy jakby tu okraść państwo i nie płacić podatków.
Cóż, znając życie możliwy jesy efekt domina… Poznań…
Tak to jest jak się hochsztaplerzy zabierają za robotę o której nie mają bladego pojęcia. W budowlance ogólnej prędzej zrobiłbym swoiste „świadectwo kwalifikacji” a nie tylko u kierowców zawodowych. Polska budowlanka to jedna wielka patologia i raj dla oszustów.
15 i się barany zawinęły nie zabezpieczając miejsca. Dopiero jak dojdzie do tragedii to jest poszukiwanie winnych.
Większość komentarzy na miejscu; merytorycznie i w punkt. Ludzie z łapanki za najniższe pieniądze – bo na budowlance i elektryce zna się każdy. Potem tragedie, dochodzenia i wnioski poniewczasie. Many, many, many i zero odpowiedzialności. Chciwość ponad wszystko.
Piątek był, zaliczka wypłacona, paliło w kieszeni i gardle, to kto by się przejmował.
Teraz będą prowadzone dalsze czynności., powiadacie… tzn. ktoś zdejmie te kawałki papy z przewodów wentylacyjnych ?
Żeby tylko miał właściwe uprawnienia, bo znowu wybuchnie afera.
Mógłby ktoś się zainteresować spółdzielnią na Snopkowskiej jakich pracowników zatrudnia. Opłaty ciągle podwyższają a mieszkańców mają gdzieś.