06/06/2026
690 680 960

Dziki z lubelskiego skansenu zniknęły. Znów można odwiedzać Muzeum Wsi Lubelskiej

Wataha dzików, które pojawiła się w Muzeum Wsi Lubelskiej zniknęła. Najprawdopodobniej tak jak zwierzęta dostały do skansenu, tak też same opuściły to miejsce. Tym samym obiekt znów można odwiedzać.

Próby odłowienia dzików, jakie na początku tygodnia pojawiły się na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej, nie przyniosły rezultatu. Jak już informowaliśmy, zwierzęta te zauważono w poniedziałek. Tego dnia skansen był nieczynny. Z uwagi na zapewnienie bezpieczeństwa odwiedzających to miejsce podjęto decyzję, że do czasu pozbycia się dzików, obiekt pozostanie zamknięty.

Trzeba przyznać, że teren do sprawdzenia był spory, gdyż muzeum zajmuje obszar o powierzchni ok. 27 ha. Jednak przez kolejne dni zwierząt nie udało się schwytać. Okazało się, że zniknęły. Najprawdopodobniej tak jak się dostały do skansenu, tak też opuściły to miejsce.

W związku z tym od dziś Muzeum Wsi Lubelskiej zostało ponownie otwarte dla zwiedzających. Jednocześnie pracownicy mają zabezpieczyć wszystkie potencjalne miejsca, aby do podobnych sytuacji już nie dochodziło. Warto też pamiętać, że z okazji dnia Świętego Mikołaja, w piątek 6 grudnia, wstęp do skansenu będzie bezpłatny.

9 komentarzy

  1. Ocena: 3

    Dziki wtargnęły do skansenu to zamknięto skansen i czekano aż opuszczą same. Kiedy dziki wpadną do miasta zamkną miasto stawiając policję i strażników na rogatkach miasta. Dobra metoda z walką z dzikami.

  2. Ocena: 1

    Poszły na kiełbase, mniam

  3. Bałaban poszczuł psami które zabrał z saskiego.

  4. A to świnie! tak bez biletu na gapę zwiedzać skansen! Nieładnie z ich strony, gdzie wychowanie?

  5. Pogłowie dzików i lisów jest bardzo duże.
    Bez wątpienia konsekwencją jest wysokie zagrożenie epizootyczne ASF oraz wścieklizną.
    W obliczu niewystarczającej skuteczności szczepionek alternatywą zapewne jest selekcja.

  6. Dzik też człowiek.

  7. Pewnie wróciły na pobliskie działki.

  8. Ocena: 0

    A gdzie była ochrona? Pewnie pijana jak zwykle albo bała się wyjść też jak zwykle