Dzień jak co dzień na rondzie z pniakiem. Znów zderzyły się tam dwa samochody (zdjęcia)
14:29 14-08-2024 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Zosia
14:29 14-08-2024 | Autor: redakcja
o 10:40 był tam dzisiaj jeszcze jeden wypadek, boczne uderzenie.
Już kiedyś pisałem o niepotrzebnym nasypie z kierunku Warszawy, który powoduje brak widoczności z tej relacji.
Jak nie krańcowa i chemiczna to rondo z pniakiem albo rondo z pijakiem a propos wypadku na Woronicza, gość miał jakieś 120 km/h i nie patrzył szeroko , że ktoś przebiega jezdnię i odruchowo przy dużej prędkości zrobił unik w prawo , ktoś przebiegał wprost na przystanek,niestety nie patrząc i nie oceniając prędkości pędzącego pojazdu
Krzychu wracaj swoim audi na polne drogi , tam możesz bez hamulców jeździć .
A ten w Warszawie nie był przygotowany na reakcję , wystarczyło patrzeć w lewo szeroko , zauważył by przebiegającego, przydusił po hamulcach i nic by nie było a tak jak nie jest kimś ważnym to pójdzie do paki
zmienić kształt na okrągłe i nie będzie wypadków
Najlepiej oznakiwane rondo! Na nawierzchni też jak ktoś nie patrzy na znaki… Trzeba baaardzo być zajętym, nie patrzeć, żeby powodować wypadek. Telefon, smsy, i podstawowy brak znajomości przepisów…