07/06/2026
690 680 960

Dzieci od siedmiu godzin siedzą na ulicy czekając na autokar. Rodzice winią przewoźnika, ten zaś policję

W poniedziałek rano rodzice dzieci mających jechać na wycieczkę zaalarmowali nas, że od kilku godzin nie ma autokaru. W końcu na własną rękę załatwili transport.

W poniedziałek rodzice uczniów ze szkoły na os. Nałkowskich w Lublinie zaalarmowali nas, że ich dzieci od kilku godzin oczekują na autokar, który miał ich zawieźć na wycieczkę do Poznania i Berlina. Niestety pojazd nie przyjechał, a grupa 16 dzieci i dwóch opiekunów siedzi na walizkach przy ulicy oczekując już na kolejny autokar.

Jak ustaliliśmy na miejscu, wycieczka miała wyjechać o godzinie 4 rano. Opiekunowie zaniepokojeni tym, że nie ma autokaru, niezwłocznie podjęli próby skontaktowania się z firmą, która miała zapewnić transport. Przekazali nam, że przedstawiciel przewoźnika poinformował ich, iż pojazd nie przyjedzie. Co więcej, firma miała nie zaproponować żadnego rozwiązania problemu.

Opiekunowie na własną rękę załatwili więc nowy transport dla dzieci. W chwili obecnej czekają na przyjazd pojazdu z innej firmy. W rozmowie z opiekunami usłyszeliśmy, ze dzieci wstały już o godzinie 3 i w miejscu zbiórki były już przed godziną 4. Niestety w skwarze i ukropie czekają od ponad siedmiu  godzin, aby w końcu wyjechać na wyczekiwaną od dawna wycieczkę.

Skontaktowaliśmy się z firmą Impex Trans z Lublina, której przedstawiciel poinformował nas, że autokar przed wyjazdem został poddany kontroli policji. Jak nam wyjaśniono, funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu z powodu wycieków, które jego zdaniem miały być… skroplinami z klimatyzacji. Zapewniono nas jednocześnie, że autokar był sprawny i rano przeszedł badanie techniczne, we trakcie którego nie stwierdzono żadnej usterki. Jednak organizatorzy wycieczki, po tym jak dowiedzieli się o tym fakcie, mieli zrezygnować z usług firmy.

Tymczasem jak ustaliliśmy, o ile policjanci nie mieli zastrzeżeń co do zewnętrznego stanu autokaru, to w trakcie sprawdzania układu kierowniczego zwrócili uwagę na kapiący płyn. Kierowca tłumaczył mundurowym, że są to skropliny z klimatyzacji. Jednak ciecz była tłusta. Okazało się, że to płyn hamulcowy. Potwierdziło się to w momencie, kiedy kierowca wcisnął pedał hamulca. Wtedy przewodami zaczęła spływać struga płynu.

– Usterka układu hamulcowego dyskwalifikowała pojazd do wyruszenia w tak długą trasę. Dlatego też przeprowadzający kontrolę funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu – dodaje kom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

(fot. lublin112.pl)

43 komentarze

  1. Jaka to firma? Gdzie ma siedzibę?

  2. Miał ich „zawieść” i zawiódł, gdyby miał ich „zawieźć” to by zawiózł 🙂
    Literówka się komuś przytrafiła.

  3. Ocena: 0

    Trasa z Lublina do Berlina biegnie Wielką Niziną Europejską. Płasko jak stół, więc hamulce nie są specjalnie ważne. No chyba, że trafi się korek na autostradzie.

    • Oto obraz wasz polaki. Autokar niesprawny, ale spoko, można jechać bo płasko, nic się nie stanie. „Paaanie, czepiają się niepotrzebnie. Przewoźnik też człowiek i musi zaroobić. A badania techniczne to niemce wymyślili. Polak zawsze da sobie radę, no nie?” A później w europejskich wiadomościach pokazują wyciąganie trupów z autokaru.

      • Głupcze, przecież to był żart. Brak słów.

      • Serio na poważnie bierzesz komentarze kogoś kto ma nick „Jurny Stefan” ? Lepiej żony pilnuj bo JS może być twoim sąsiadem 🙂 A Ty możesz wujkiem zostać….

  4. Być może uratowali w ten sposób dzieciom życie.
    Swoją drogą ten co robił rano przegląd to był ślepy? czy zaślepiony?

  5. Impex Trans – przynajmniej wiadomo kogo się wystrzegać.

    • Szczerze? Impex Trans to najlepsza firma z jaką kiedykolwiek współpracowałem – jeżdżę z nimi od wielu lat. Tak jak napisał poniżej „Nauczyciel” to sprawa niepoparta żadnymi dowodami! Polecam tę firmę KAŻDEMU, są niezawodni i najzwyczajniej w świecie ktoś podłożył im niezłą świnię! W przeciwieństwie do wielu autorów tutejszych komentarzy, ja pofatygowałem się, pogrzebałem i okazuje się, że nikt nie dowiódł, iż faktycznie była jakakolwiek usterka. Ludzie! Tak właśnie w Polsce niszczy się konkurencję!!! Reasumując, polecam tę firmę, bo są naprawdę fantastyczni! I tylko dzieci żal, bo wygląda na to, że zupełnie niepotrzebne opóźniono im wyjazd 🙁

      • Co za bzdury. Podczas kontroli autokaru, po naciśnięciu pedału hamulca z układu lał się płyn hamulcowy. Taką informację jak widać przekazała policja. Uważasz, że policja kłamie? Nie ośmieszaj się. Idź pogadaj z rodzicami tych dzieci co tam stali w słońcu 7 godzin.

        • Nie napisałem, że policja kłamie, tylko, że nie jest NIEOMYLNA. Sam jestem ojcem, wielokrotnie byłem opiekunem na wyjazdach, sam organizowalem mnóstwo wyjazdów i może Pan wierzyć lub nie, ale wielokrotnie zdarzyło się tak, że wielki Pan Polcjant miał gorszy dzień, czepiał się kierowcy i autokaru przez 2 godziny (a dzieci czekały na walizkach) po czym uznawał, że „Możecie jechać” Jesli nigdy nie organizował Pan wyjazdów, to nie wie Pan tak naprawdę jak to wygląda. Tyle w tym temacie.

      • Skoro to taka wspaniała firma to dlaczego nie postawiła innego autokaru? Pracowałem w kilku firmach transportowych jako kierowca i wiem jak to wygląda. Porządna firma ma zawsze w zanadrzu zapasowy, sprawny autokar. Awaria zawsze morze się zdarzyć nawet w nowym wozie. Firma dbając o swój wizerunek nie zostawia klienta na lodzie.

  6. Głupi uśmiech na piance piwa
    Ocena: 0

    A prywaciaz swoje… Wina Policji że mu plany popsuł na zarobek… Kosztem narażania życia i zdrowia dzieci… A co tyle razy się udawało a dzisiaj czepiają się… Ta nie dobra drogówka…
    Brawo Policja brać się panowie za cwaniaków przewoźników.

  7. Ocena: 0

    Cwaniakow przewoźników likwidować a swój drogą ciekawi mnie jaki oni płyn hamulcowy znaleźli w pneumatycznym układzie hamulcowamym autokaru.

    • Ocena: 0

      To był pojazd typu bus a więc z hydraulicznym układem hamulcowym. W dowodzie rejestracyjnym widnieje jako autobus, a zgodnie z nazewnictwem i wykorzystaniem miał służyć jako autokar.

    • Ciołu… 16 osób… nie pomyślałeś, że jadą busem lub autobusem typy midi?? W 90% są tam układy hydrauliczne.

  8. Tacy przewoźnicy powinni być likwidowani z rynku.

    Dzieci nie mogły przejść kawałka do szkoły i tam poczekać?

  9. Za taki nr powinna być zabraną licencja na transport. Nieszczelny układ hamulcowy to prawie 100 % pewności że dojdzie do tragedii. Ale co tam. Koła się kręcą to może się uda kolejny raz bez ponoszenia „zbędnych ” kosztów… A już oskarżenia w stronę Policji to już szczyt bezczelności. Czyli typowy prywaciarz- cwaniak uważający każdego w około siebie za głupszego i gorszego… Ot biznes po polsku. Ale pewnie na na jakąś s klasę czy panamere jest i tam hamulce nie przeciekaja

  10. Tydzień temu przechodziłem to samo. Moje dzieci nie pojechaly na wycieczkę bo autokar byl niesprawny. Też wycieki. Właściciel firmy postawił warunek że podstawi drugi ale nie dzwonimy po policję bo zapewnił ze autokar jest sprawny. Wycieczki nie było.