Działkowcy proponują budowę trzech przejść dla pieszych na odcinku 200 metrów. Miasto nie zgadza się na wszystkie
18:07 08-06-2023 | Autor: redakcja
Od dłuższego czasu właściciele działek na terenie ROD Dąbrowa przy ul. Osmolickiej w Lublinie apelują o stworzenie przejść dla pieszych w tej okolicy. Wskazują, iż z uwagi na duży ruch pojazdów mają problemy z pokonaniem odcinka między przystankiem komunikacji miejskiej a bramą ogrodu. Jak jednak wskazują, do tej pory nic w tej sprawie się nie dziele.
Ostatnio interpelację na ten temat złożył do prezydenta Lublina radny Rady Miasta Marcin Nowak. Prosi w niej o podjęcie priorytetowych działań w zakresie wykonania przejść dla pieszych. Wyjaśnia, że obecnie użytkownicy działek zmagają się z dużymi
utrudnieniami i niebezpieczeństwem podczas przechodzenia przez ulicę.
Radny zaproponował, aby przy ulicy Osmolickiej powstały dwa przejścia, jedno w rejonie skrzyżowania z ul. Żeglarską, drugie na wysokości przystanku. Jaką trzecią lokalizację, Marcin Nowak wskazał ul. Zemborzycką w rejonie przystanku obok skrzyżowania z ul. Żeglarską.
Władze miasta tłumaczą jednak, że rejon ul. Osmolickiej przy skrzyżowaniu z ul. Żeglarską cechuje się bardzo dużym natężeniem ruchu kołowego, do tego z uwagi na znajdujący się tam łuk jezdni, występuje ograniczona widoczność. W związku z tym nie ma możliwości wyznaczenia tam przejścia dla pieszych.
Miejscem w jakim może być ono zlokalizowane jest rejon furtki prowadzącej do Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Dąbrowa”, jaka znajduje się zaraz za przystankiem autobusowym. Wiąże się to jednak z szeregiem prac ziemnych i brukarskich. Chodzi o niwelację terenu oraz budowę peronów i dojścia do istniejącego chodnika.
– Budowa niezbędnej infrastruktury o nawierzchni stałej jest zadaniem inwestycyjnym i jej realizacja będzie możliwa po zabezpieczeniu środków finansowych w budżecie miasta – wyjaśnia Zastępca Prezydenta Lublina Artur Szymczyk dodając, iż miasto widzi problem i dlatego też podjęło działania doraźne.
Mowa tu o wyznaczeniu przejść obok przystanków z tymczasowymi dojściami dojść do istniejących ciągów pieszych wykonanymi z kruszywa lub destruktu bitumicznego. Prace związane z opracowaniem niezbędnej dokumentacji projektowej są w toku. Po zatwierdzeniu, projekt zostanie skierowany do pilnej realizacji.
(fot. GSV)
Ja proponuję co 50 metrów…
I koniecznie ze światłami na żądanie z opóźnieniem półsekundowym.
Przecież most na ul. Żeglarskiej jest już otworty więc ruch na ul. Osmolickiej się zmniejszył podobnie jak i na Diamentowej więc już teraz to w ogóle nie ma sensu budowa trzech przejść dla pieszych.
Nawet jakby miało powstać jedno, to przecież trzeba rozpisać przetarg, rozstrzygnąć oferty, wykonawca wybierze podwykonawców, tradycyjnie obsuwa parę miesięcy. Dobrze jednak, że coś w ogóle zaczęli z tym robić. A z punktu widzenia bezpieczeństwa, to wystarczy namalować pasy i ustawić znaki, szczególnie w tym niebezpiecznym miejscu, a nie tłumaczyć, że łuk jezdni uniemożliwia stworzenie tam przejścia. Przejścia są na każdym skrzyżowaniu w mieście, także na takim, gdzie samochód wyjeżdża pod kątem 90 stopni zza rogu budynku, i kierowca nie widzi co się dzieje na przejściu dopóki prawie na nie nie wjedzie. Też mi argument – łuk drogi… Teraz ludzie przechodzą i tak, bez znaków ostrzegawczych, i dopiero może być tragedia.
Ja pi…. le a nie może być co 10 metrów i wysiadanie z MPK na żądanie i wychodzenie za autobusu.
Napisał kierowca samochodu osobowego.
A po co przejścia dla pieszych? Zrobić deptak i zwinąć asfalt
Działkowcy trochę ruchu wam nie zaszkodzi i tak większość czasu siedzicie w klatce przed telewizorem.
a może namalować pasy na całej długości jezdni i wtedy by sobie chodzili jak chcieli
Przejścia powinno się likwidować. Wtedy jest bezpieczniej. Ale do tego trzeba zmiany mentalnościowej.
Polacy są zacofani.
Deweloper was pochłonie już niebawem. Przejścia są zbędę.
Jeżdżę tam prawie codziennie i nie widziałem żeby tam ktoś przez ulicę przechodził. Po co te przejścia ?