07/06/2026
690 680 960

Drzewa uschły lub połamały się, więc je usunięto. Puste miejsca po nich są niezagospodarowane. Dlaczego? (zdjęcia)

Truizmem jest, że w życiu, podobnie jak i w słynnej sztuce hiszpańskiego dramaturga oraz poety Alejandra Casony, wszystkie „drzewa umierają stojąc”. Jak jest w Lublinie?

Człowiek sadzi te rośliny, pielęgnuje je, a kiedy usychają lub ulegają zniszczeniu, są przez niego usuwane. Lecz w wielu przypadkach na miejscu usuniętego drzewa sadzone jest następnie nowe. Szczególnie tam, gdy teren do tego wcześniej przygotowano, gdy otoczenie od lat przywykło do drzewa w danym miejscu.

Tak stało się na przykład na placu Litewskim, gdy zakończył swą egzystencję lubelski „baobab”, który na trwałe wrósł w panoramę swego otoczenia. Posadzone w tym miejscu nowe drzewo już się zaaklimatyzowało i ma się świetnie. Choć gorzej przedstawia się sytuacja z pozostałościami po jego poprzedniku, którego rozczłonkowany pień nadal od pięciu już lat spoczywa na trawniku przed Galerią Labirynt przy ul. Jerzego Popiełuszki. I choć autor niezwykle drogiego projektu jego upamiętnienia otrzymał już dawno od miasta sute honorarium, to finalizacji wizji artystycznej jak nie było, tak nadal nie ma.

W niejednym punkcie miasta pustkami straszą pozostałe po usuniętych drzewach miejsca, nierzadko są tam jeszcze nawet pozostałości po pniach. Ale dlaczego od miesięcy nie następują nowe nasadzenia? Taka sytuacja jest widoczna choćby w centralnej części deptaka przed Galerią Centrum.

– Miasto sukcesywnie wykonuje nasadzenia zastępcze w centrum miasta – replikuje Monika Głazik z Biura Prasowego w kancelarii Prezydenta Miasta Lublin – zgodnie z decyzjami Miejskiego Konserwatora Zabytków oraz Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Jesienią 2021 roku wykonano nasadzenia zastępcze w Śródmieściu. Dotyczyły one między innymi 17 drzew znajdujących się w ciągu ul. Zamojskiej, Wyszyńskiego, Peowiaków oraz Narutowicza. Do realizacji pozostała jeszcze jedna lokalizacja na ul. Bernardyńskiej. Złamane tam podczas burzy drzewo zostanie wymienione.

Te jednak pnie pozostałe po drzewach sprzed Galerii Centrum nie są „świeżą” sprawa, co wyraźnie widać na zdjęciach. Dlaczego więc w samym sercu miasta straszą takie pozostałości?

– Termin wykonania nasadzeń zastępczych jest zawsze określany decyzją – tłumaczy Monika Głazik.

Ale jednocześnie w urzędniczej odpowiedzi zadźwięczała też nutka optymizmu:

– Pnie po usuniętych w ubiegłym roku drzewach znajdujących się w pasie drogowym ul. Kapucyńskiej [sprzed Galerii Centrum – przyp. red.] zostaną usunięte. Obecnie trwają konieczne uzgodnienia z Zarządem Dróg i Mostów w celu powiększenia istniejących mis. Nowe drzewa pojawią się jesienią bieżącego roku w ramach nasadzeń rekompensacyjnych.

W trakcie trwania naszej interwencji prasowej na miejscu usuniętego drzewa, o które również pytaliśmy, w otoczce przeznaczonej specjalnie na nie, na ul. Ewangelickiej już posadzono nowe.

(fot. tekst Leszek Mikrut)

18 komentarzy

  1. Typowe urzędnicze puste gadanie. brawo babo ,
    Tak trudno odwiercić stare pnie i zasadzić drzewa, może bloki postawcie to szybciej by nastąpiło były prezes LSM jest w tym miszczem !

  2. Zdecydowanie za mało betonu. Powinni więcej nalać. No zero pomyslunku

  3. Ocena: 0

    Bo to miasto betonu wszechobecnych samochodów.

  4. żeby posadzić nowe, to trzeba wykopać korzeń starego…co wiąże się ze zdjęciem kostki przynajmniej metr naokoło…wykopaniem korzenia…proste to nie jest i trzeba użyć koparki najlepiej…
    właściwie to nie wiem po co komu teraz to centrum ???!!!!…byłam w piątek…a raczej próbowałam zawieźć mojego niepełnosprawnego tatę do sklepu na Zielonej…na której teraz zaparkować nie można…na Świętoduskiej są 3 miejsca parkingowe dla inwalidów…oczywiście były zajęte…ale w odległości 200m nie było żadnego płatnego miejsca !!!!!!!!…na Krakowskim zrobione trawniczki… więc ubyło jakieś 20 miejsc parkingowych…ja przejdę najwyżej 300m…i mam już problem z powrotem do samochodu…mam chory kręgosłup…pojadę MPK i co??? mam usiąść albo się położyć na chodniku żeby odpocząć żeby móc wrócić do autobusu ???…zresztą i tak dojeżdżają do 3 Maja…a niepełnosprawny ruchowo, który nie jeździ na wózku??? to co ???ma tylko siedzieć w domu ???

    • Połowa sukcesu, jeżeli w przypadku niepełnosprawności ruchowej możesz w ogóle wyjść z domu/mieszkania i dostać się w jakiekolwiek okolice centrum. Czasem spacerując zwracają moją uwagę różnego rodzaju niebezpieczeństwa i utrudnienia, jakie może spotkać osoba np. poruszająca się na wózku. Lublin, a wraz z nim wiele pomniejszych miasteczek, jest w wielu miejscach kompletnie nieprzygotowany infrastrukturalnie na użytkowanie miejsc publicznych przez niepełnosprawnych.

      • Wydaje mi się że trochę się poprawia, ale dalej jest sporo do zrobienia. Sprawy nie ułatwiają kierowcy, którzy zastawiają chodniki i pozostawiają przejście dla pieszego, ktoś z wózkiem dziecięcym lub inwalidzkim już ma problem, musi się przeciskać bo uszkodzisz to będzie Twoja wina 🙁

    • Technika poszła do przodu, teraz są frezy, którymi można rozwiercić pnie na dowolną głębokość. Kiedyś nie wymieniano asfaltu, tylko kładziono jeden na drugi, a teraz gryzaczek przejedzie i na ciężarówkę załaduje. Trzeba chcieć. Usunięcie pnia i posadzenie drzewa może trwać kilkadziesiąt minut, a mniejsze nawet kilka.

  5. Gdzie peło tam dziury i dno.

  6. Ocena: 0

    Więcej betonu, a drzewa będą rosły, jak grzyby po deszczu.

  7. Posądza kolejne imitacje drzew , za parę lat w Lublinie nie będzie żadnych prawdziwych drzew , prawdziwych znaczy dużych pod którymi można się skryć przed słońcem ….

  8. Wincyj betonu i kostki! Primo zlikwidować drogi rowerowe! Nikt po nich nie jeździ zwłaszcza zimą i jesienią to widać ! Secundo zasadzić w ich miejsce drzewa! Najlepiej byłoby zburzyć wszystkie urząd miejski i zasadzić tam drzewa!

  9. Spoko,posadzą nowe żeby te też kiedyś stwarzały zagożenie dla ludzi.A w ogóle,to jak się chciało do miasta,to teraz nie ma co drzeć mordy że wszędzie beton.

  10. W ramach ciekawostki informuję że drzewo na Ewangelickiej wróciło w ramach Budżetu Obywatelskiego 😉